Rozmowy ze Śri Ramaną Maharishim



Rozmowy ze Śri Ramaną Maharishim

Rozmowa 197


Gul i Shirin Byramjee, dwie nowo przybyłe kobiety z Ahmenabadu, rozpoczęły wieczorem rozmowę z Maharishim: „Bhagavanie! Od dzieciństwa mamy duchowe inklinacje, przeczytałyśmy wiele filozoficznych książek, pociąga nas Wedanta, zgłębiłyśmy więc Upaniszady, Yoga Vasishthę, Bhagavad Gitę itd. Próbujemy medytacji, jednak nie czynimy w niej postępu. Nie pojmujemy jak urzeczywistnić. Czy mógłbyś wspomóc nas na drodze do urzeczywistnienia?

RM: W jaki sposób medytujesz?

P: Zaczynam od pytania „Kim ja jestem?”, odrzucam ciało jako ‘nie-ja’, oddech jako ‘nie-ja’, umysł jako ‘nie-ja’; ale dalej nie jestem w stanie się posunąć.

RM: Cóż, to jest tak daleko jak daleko może dojść intelekt. Twój proces jest wyłącznie intelektualny. W istocie wszystkie pisma święte mówią o nim tylko po to, by wprowadzić poszukującego na drogę poznania Prawdy. Prawdy nie można wskazać bezpośrednio, stąd ów intelektualny proces.
Spójrz, ten kto odrzuca to wszystko jako ‘nie-ja’ nie może odrzucić ’ja’. Musi istnieć ‘ja’, aby powiedzieć ‘ja nie jestem tym’ lub ‘ja jestem tamtym’. To ‘ja’ jest tylko ego lub ‘ja-myślą’. Po pojawieniu się ‘ja-myśli’ zjawiają się wszystkie inne myśli. Zatem ‘ja-myśl’ jest korzeniem wszystkich myśli. Jeżeli korzeń zostanie wyrwany, wszystkie inne myśli zostaną jednocześnie z nim wykorzenione . Dlatego poszukuj korzenia ‘ja’ - pytaj siebie „Kim ja jestem?”; znajdź jego źródło. Wtedy wszystko to zniknie i pozostanie na zawsze czysta Jaźń.

P: Jak to zrobić?

RM: ‘Ja’ zawsze tam jest – w czasie głębokiego snu, podczas śnienia i jawy. Ten, kto istnieje w czasie snu, jest tym samym, który teraz mówi. Poczucie ‘ja’ zawsze tam jest. Poza tym, czy zaprzeczysz swojemu istnieniu? Nie zaprzeczysz. Mówisz ‘ja jestem’. Dowiedz się, kto jest.

P: Nawet teraz nie rozumiem. Mówisz, że obecne ‘ja’ jest fałszywym ‘ja’. Jak usunąć to fałszywe ‘ja’?

RM: Nie ma potrzeby usuwania fałszywego ‘ja’. Jak ‘ja’ mogłoby usunąć samo siebie? Wszystkim, co potrzebujesz zrobić, jest znalezienie miejsca jego pochodzenia i pozostanie tam. Twoje wysiłki mogę cię zaprowadzić najdalej w to miejsce. Dalej Moc sama się o siebie zatroszczy. Tam jesteś bezradna. Żadnym wysiłkiem tam nic nie osiągniesz.

P: Jeżeli ‘ja’ zawsze jestem, tutaj i teraz, to dlaczego tego nie czuję?

RM: Otóż to. Kto mówi, że tego nie czuje? Czy mówi to prawdziwe ‘ja’ czy fałszywe ‘ja’? Sprawdź to. Przekonasz się, że to fałszywe ‘ja’. To fałszywe ‘ja’ jest przeszkodą. Musi ono zostać usunięte, aby prawdziwe ‘ja’ nie pozostawało w ukryciu. Przekonanie o tym, że nie urzeczywistniłem, jest przeszkodą w urzeczywistnieniu. W rzeczywistości to już jest urzeczywistnione; nie ma nic więcej do urzeczywistnienia. Gdyby było inaczej, urzeczywistnienie byłoby czymś nowym; czymś, co nie istniało dotąd i ma odtąd zaistnieć. To co się urodziło, musi również umrzeć. Gdyby urzeczywistnienie nie było wieczne, nie byłoby warte zachodu. Stąd też to, czego poszukujemy, nie jest czymś co zdarza się na nowo. Jest wyłącznie tym, co jest wieczne, jednak obecnie - w wyniku przysłonięcia - nieznane; tego poszukujemy. Wszystkim, co należy uczynić, jest usunięcie przeszkody. To, co wieczne, jest niepoznane jako takie z powodu ignorancji. Ignorancja jest przeszkodą. Porzuć ignorancję a wszystko będzie dobrze. Ignorancja jest tożsama z ‘ja-myślą’. Znajdź jej źródło a wtedy ona sama zniknie.
‘Ja-myśl’ jest jak duch, który, choć nienamacalny, pojawia się, rozkwita i znika wraz z ciałem. Świadomość ciała jest fałszywym ‘ja’. Porzuć świadomość ciała. Osiąga się to w skutek poszukiwania źródła ‘ja’. Ciało nie mówi ‘ja jestem’. To ty mówisz ‘ja jestem ciałem’. Dowiedz się, kim jest to ‘ja’. Poszukiwanie jego źródła sprawia, że ono znika.

P: Czy wtedy pojawi się szczęśliwość?

RM: Szczęśliwość jest jednym z Bytem-Świadomością. Wszystkie argumenty odnoszące się do wiecznego bytu, odnoszą się także do szczęśliwości. Szczęśliwość jest twoją naturą. Obecnie szczęśliwość ta jest przysłonięta przez ignorancję. Pozbądź się ignorancji a uwolnisz szczęśliwość.

P: Czy nie powinniśmy poznać ostatecznej prawdy o świecie, indywidualności, Bogu?

RM: Wszystko to są koncepcje ‘ja’. Powstają dopiero po pojawieniu się ‘ja-myśli’. Czy myślisz o nich w głębokim śnie? Istniałaś w głębokim śnie i ta sama ty rozmawiasz ze mną teraz. Gdyby te rzeczy byłe prawdziwe, czy nie powinny towarzyszyć ci w głębokim śnie? Ale one są zależne wyłącznie od ‘ja-myśli’. Czy świat mówi ci ‘ja jestem światem’? Czy ciało mówi ‘ja jestem ciałem’? To ty mówisz: ‘to jest świat’, ‘to jest ciało’. itd. Tak więc to są tylko twoje koncepcje. Dowiedz się kim jesteś, a uciszysz wszystkie swoje wątpliwości.

P: Co staje się z ciałem po urzeczywistnieniu? Istnieje czy nie istnieje? Możemy zaobserwować urzeczywistnione istoty działające podobnie jak nieurzeczywistnione.

RM: To pytanie nie powinno się teraz pojawiać. Zadaj je po urzeczywistnieniu, jeśli będzie taka potrzeba. Jeśli chodzi o urzeczywistnione byty, pozwól im samym troszczyć się o siebie. Dlaczego się o nich martwisz?
W istocie rzeczy po urzeczywistnieniu ciało i cała reszta nie ukazują się jako różne od Jaźni.

P: Dlaczego Bóg, będąc wiecznym bytem-świadomością-szczęśliwością, stawia nas w trudnych sytuacjach? Po co nas stworzył?

RM: Czy przyszedł do ciebie Bóg i powiedział ci, że stawia przed tobą trudności? To ty tak twierdzisz. To znów jest to fałszywe ‘ja’. Jeżeli ono zniknie, nie będzie nikogo, kto mógłby powiedzieć, że Bóg tworzy to czy tamto. To, które jest, nie mówi nawet ‘ja jestem’. Bo czyż pojawiają się jakiekolwiek wątpliwość, że ‘ ja nie jestem’? – a tylko w takich okolicznościach człowiek powinien sobie przypominać ‘ja jestem człowiekiem’. Jednak tego nie robi. Z drugiej strony, gdyby pojawiała się wątpliwość czy jest krową czy bawołem, musiałby sobie przypominać ‘nie jestem krową’ etc. , lecz ‘jestem człowiekiem’. Lecz to się nigdy nie zdarza.
Podobnie ma się sprawa własnego istnienienia i urzeczywistnienia.