Śri Sadhu Om - nauki



O poddaniu.

Śri Sadhu Om:

Ramakrishna, podobnie jak Bhagavan, nauczał, że możemy poznać Boga tylko próbując poznać kim jest to „ja”, które próbuje go poznać.

W poddaniu istotne jest to, że powinniśmy pragnąć tylko tego, czego pragnie dla nas Bhagavan. Jeżeli nasze pragnienia stoją w sprzeczności z tym, czego on chce dla nas, to jak może nam ofiarować Mokszę [Wyzwolenie]? Tym co on chce nam dać jest Moksza, lecz Moksza wymaga uwolnienia się od pragnień, jeżeli zatem nie jesteśmy skłonni porzucić wszystkich naszych pragnień Bhagavan nie będzie mógł ofiarować nam Mokszy, ponieważ nie będzie nas zmuszał do przyjęcia czegoś, czego sami nie chcemy.

Jeżeli chcemy tylko tego, co on nam daje, to od tego momentu możemy wieść życie wolne od trosk i zmartwień, ponieważ nie może wydarzyć się w nim nic, co nie jest zgodne z jego wolą, będziemy więc z radością akceptować wszystko, cokolwiek się wydarzy.

Nie ma zatem różnicy pomiędzy przebywaniem w Jaźni i całkowitym samopoddaniem. Jeżeli przebywamy w Jaźni jako Jaźń, nie będziemy doświadczać niczego innego poza Jaźnią i z tego powodu nie będzie żadnej identyfikacji z ciałem, więc jak mielibyśmy pragnąć czy prosić np. o usunięcie fizycznego bólu czy o cokolwiek innego? Podobnie jeżeli poddamy się mu nie będziemy mieć żadnych pragnień ani zmartwień, więc jak moglibyśmy o cokolwiek prosić?

Jeżeli nasza wola i pragnienia są doskonale zestrojone z jego wolą, cóż takiego mogą zrobić nasze wasany [skłonności czy inklinacje] by przeszkodzić jego dziełu? Autentyczna zgoda na poddanie się jego woli skutecznie zneutralizuje moc wszystkich naszych wasan.

Dlatego bez najmniejszego wahania powinniśmy podpisać Bhagavanowi czek in blanco – tzn. powinniśmy oddać mu całkowicie naszą wrodzoną wolność wyboru i działania - ponieważ nie istnieje nikt, kto bardziej nas kocha i bardziej się o nas troszczy niż on. On kocha nas jak swoją własną Jaźń, więc jego miłość jest większa nawet od naszej miłości do samych siebie, gdyż on kocha nas takimi jakimi naprawdę jesteśmy, podczas gdy my sami kochamy siebie jako osoby, którymi tak naprawdę nie jesteśmy.

Im większa jest nasza wiara w jego miłość i moc, tym spokojniejszy będzie nasz umysł a co za tym idzie tym radośniejsze i pełniejsze pokoju będzie nasze życie. Aby wyzwolić nas z więzów utworzonych przez nasze własne ego, pracuje on równie ciężko i skutecznie w każdym z nas. Jestem o tym tak głęboko przekonany, że nie martwię się o nikogo. On pracuje wewnątrz nas jako nasza autentyczna, prawdziwa Jaźń i wie, jaka jest najlepsza metoda na ocalenie każdego z nas.

28 Stycznia 1978.