Śri Sadhu Om - Ścieżka Śri Ramany



Ścieżka Śri Ramany

Kim ja jestem?

Czym jest to "ja"?; lub, innymi słowy, kim ja jestem?. Wszyscy przecież mówimy „ja, ja”; do czego się wówczas odnosimy? Zapytani, jakie jest właściwie znaczenie słowa "ja", którego używamy, powinnyśmy przyznać, że nie znamy poprawnej odpowiedzi na to pytanie. Dlaczego? Bo kiedy mówimy ‘ja’, odnosimy to tylko do swego ciała. Ale czy używane przez nas imię nie zostało nadane właśnie temu ciału? To imię przyjmujemy jako przynależne do określonej osoby; jeśli ją zapytamy: „Kim jesteś?” odpowie: „Jestem Ramą”. Gdy ktoś zawoła: Rama! - tylko jedna osoba zareaguje, gdyż ciała pozostałych osób mają przypisane inne imiona. Imię oznacza więc ciało. Rama wierzy, iż jest ciałem, czując, że tylko on, nikt inny, jest Ramą. Czyż nasze zachowanie przy wielu innych okazjach nie wskazuje jasno, że działamy tak, jakbyśmy byli li tylko ciałem? Zatem oczywistym jest, że każdy z nas jest przekonany, iż właśnie to ciało jest "ja".

Jednak kiedy podejdziemy do kogoś, wskażemy na jego rękę i zapytamy: „Co to jest” odpowie: „Moja ręka”. Podobnie, pytając o każdą inna cześć ciała usłyszymy: „To jest moja noga, głowa, brzuch, klatka piersiowa, plecy” itd. W końcu człowiek ten przyzna, że całe ciało jest jego. Jeśli tak, jeśli to jest jego ciało, wówczas staje się oczywistym, że ciało jest czymś, co on posiada, a to oznacza, iż on jest posiadaczem tego, co posiada – ciała. Jeśli tak, to czy może zarazem być ciałem, czyli tym, co jest posiadane? Czyż nie jest jego posiadaczem? Jeśli zadamy kolejne pytania: „Jeśli to ciało jest tym, co posiadasz, to kim jest posiadacz, kim ty jesteś? Czy możesz być ciałem? Czy posiadane może być swoim własnym posiadaczem?” – będzie musiał przyznać, że nie jest ciałem, gdyż ciało jest tylko czymś, co on posiada.

Ta sama osoba, która kilka chwil wcześniej bez wahania przyznawała: „Tak, jestem tym ciałem” mówi teraz: „Nie jestem tym ciałem, ja tylko je posiadam”. W ten sam sposób człowiek odnosi się do swojego umysłu; mówi: „Moje myśli są takie to a takie, mój umysł jest taki to a taki”. Jak zatem mógłby być ciałem lub umysłem, które są zaledwie czymś, co posiada? Co nam to wszystko mówi? Że nikt nie wie, czym i kim tak naprawdę jest.

Jednak człowiek, który sam nie wie kim jest – nie potrafiąc rozpoznać, czym w istocie jest, mimo iż jest sam sobie najbliższy i najdroższy – próbuje nieustannie poznać otaczające go przedmioty zewnętrznego świata. Nie ma nic bardziej niedorzecznego! Jeżeli nawet wiedza człowieka o samym sobie pełna jest wątpliwości i pytań bez odpowiedzi, czyż może dziwić, że jego wiedza o innych rzeczach (świecie i Bogu), zdobyta poprzez umysł drogą nauki, słuchania i doświadczania, jest równie pełna nierozwiązanych zagadek? Jak człowiek, który nie wie nawet, w jakim kolorze są szkła okularów, przez które spogląda na świat, może wydawać sądy o kolorach postrzeganych przedmiotów? Podobnie, jeżeli człowiek – choćby był niewiadomo jak uczony, potężny i bogaty - nie ma właściwej wiedzy co do tego kim w istocie jest, cała jego naukowa wiedza, potęga i wielkość, są nieprawdziwe. Pierwszą i absolutnie fundamentalną lekcją, jaką należy przerobić, jest lekcja poznania samego siebie. Udajmy się zatem drogą wyznaczoną pytaniem „Kim ja jestem?”.

Wprawdzie wielu zgodzi się z wnioskiem z przeprowadzonej wcześniej analizy, przyznając, że nie mogą być nieczułym ciałem, jednak wciąż nie będą w stanie poznać prawdziwej natury swego ‘ja’, sądząc, iż ‘ja’ jest sumą ciała, zmysłów, umysłu i oddechu (prany (1)). Musimy poznać w sposób niebudzący żadnych wątpliwości, czym ‘ja’ w istocie jest, tak żeby nie zostało miejsca na najmniejszą wątpliwość czy błędną identyfikację, aby nie mylić jednych rzeczy z drugimi. Nie wystarczy samo przyznanie, iż nie jesteśmy ciałem, zwykłą górą mięsa.
Obserwując proces oddychania i cyrkulacji krwi, które nie ustają nawet, kiedy całe ciało spoczywa nieruchomo, niektórzy mogą dojść do wniosku, iż być może to prana jest ‘ja’.
Czy istnieje jakiś rodzaj testu pozwalający zweryfikować i określić, że dana rzecz nie jest ‘ja’? Tak, jest taki test. Wystarczy sprawdzić i zrozumieć: „czy ja istnieję czy też nie istnieję, kiedy nie ma danej rzeczy?”. Za pomocą tego badania możemy dotrzeć do samego kresu naszego dociekania.

Fałszywa identyfikacja „ja jestem tym ciałem” sama w sobie jest ego (ahankara), umysłem (manas), intelektem (buddhi), złożem skłonności (chittam), niewiedzą (ajnana), mayą itd. Prana jest grubą formą umysłu, jest zatem ciałem psychicznym! Nawet umysł jest ciałem, z tym, że subtelnym; prana jest nieco grubszą formą niż umysł, a ciało fizyczne grubszą formą niż prana. Najsubtelniejszą formą subtelnego umysłu są skłonności (wasany) lub mrok ignorancji. Wszystkie występujące formy umysłu można podzielić na trzy kategorie ciał: materialne (grube), subtelne i przyczynowe (2). Wszystkie fizyczne zjawiska – ciało, krwioobieg i oddychanie – postrzegane przez umysł przy pomocy pięciu zmysłów, są ciałem materialnym; wszystkie one są postrzegane przez subtelny umysł, który przynależy do drugiej kategorii ciał subtelnych. Chociaż śastry zaliczają zwykle pranayama kosa do ciał subtelnych, my jednak umieściliśmy je w kategorii ciał materialnych, gdyż umysł postrzega je jako różny od siebie obiekt; pomoże nam to wielce w przeprowadzeniu naszego testu. Poza tym wszystkie te ciała muszą zostać ostatecznie odrzucone jako ‘nie ja’ (nie Jaźń), zatem nikt, kto choć trochę pojmuje istotę rzeczy, nie będzie miał obiekcji co do takiej ich klasyfikacji(3). Zatem przekonajmy się, posługując się wspomnianym wcześniej testem, czy jesteśmy materialnym ciałem.

W czasie głębokiego snu nie jesteśmy świadomi naszego materialnego ciała. Do jakich wniosków to prowadzi? Czy nie jest oczywistym, że możemy istnieć bez tego ciała? Niektórzy próbowali wejść w tej kwestii w dyskusję ze Śri Bhagavanem argumentując: „Ciało nie przestaje istnieć w czasie głębokiego snu. Chociaż śpiący człowiek nie jest świadomy ciała, oddechu i cyrkulacji krwi w głębokim śnie, jednak są one postrzegane przez tych, którzy w tym czasie nie śpią”. Jednak jednoznaczna ocena Śri Bhagavana, przemawiającego z autorytarnej pozycji znającego prawdę (mahanubhavi), odrzuca takie stanowisko. Mówi on: „W głębokim śnie nie istnieją ani ciało ani świat, jednak istnienie człowieka - ‘ja jestem’ - jest doświadczane przez niego i przez innych”. Obrazy, ciało i świat, istnieją tylko tak długo jak długo istnieje umysł i znikają wraz z nim; czy zatem może istnieć świat w oderwaniu od umysłu (4)? Mikrokosmos jest makrokosmosem, ciało jest światem. Bez ciała nie ma świata. Wszystko, co jawi się jako świat, jest w gruncie rzeczy projekcją kreowaną przez ciało. Dlatego Śri Bhagavan pyta: „Czy ktoś bez ciała widział świat?”.

Upraszczając, opinia przeciętnego człowieka (ajnani) wygląda tak: „W czasie snu istanieją ciało i świat, a nie istnieje świadomość ‘ja’”. Jednak przeczy temu stanowisko Śri Bhagavana, który mówi: „Ciało i świat nie istnieją we śnie, podczas gdy świadomość ‘ja jestem’ jest doświadczana przez wszystkich bez wyjątku”. Czy zatem ciało naprawdę istnieje w czasie głębokiego snu? Bo jeżeli tak, to świat również musi wówczas istnieć (5). Ciało nie może istnieć, jeżeli nie pojawi się umysł, jak więc mogłoby istnieć w głębokim śnie, gdzie nie ma umysłu? A jeśli ciało nie istnieje w tym stanie, jak może istnieć w nim świat?

Spróbujmy lepiej zrozumieć sens słów Śri Ramany gdy mówi on, że ciało i świat nie istnieją w głębokim śnie.

Kiedy mówimy, że coś istnieje, wówczas istnienie to musi być połączone ze świadomością, tzn. wiedzą o własnym istnieniu. Nie powinno być potrzeby szukania pomocy innych czy dowodów potwierdzających fakt istnienia, gdyż istnienie i świadomość istnienia (tzn. istnienie i świadomość, sat-cit) nie są dwoma różnymi rzeczami.

„Ponieważ nie ma innej świadomości,
Aby poznać To-Które-Istnieje (Sat),
[Tak więc] To-Które-Istnieje jest Świadomością (Cit)
[i ta] Świadomość Sama jest „My” (Atman, Ja) „
- Upadesa Undhiyar, wers 23

Tak więc świadomość bez istnienia, nie jest wcale świadomością, tak jak istnienie bez świadomości, nie jest wcale istnieniem. Samowiedza o tym, że spaliśmy, jest dowodem na to, że istnieliśmy w tym czasie. Czyż musimy pytać innych o to czy spaliśmy czy nie? Ponieważ wyłącznie my jesteśmy w posiadaniu wiedzy o tym, iż spaliśmy, to czyż właśnie ta wiedza nie jest dowodem na fakt naszego istnienia w stanie snu głębokiego?

Jeżeli więc nasze istnienie i świadomość (sat i cit) w głębokim śnie są oczywiste i niezaprzeczalne, to dlaczego świat i ciało, jeśli rzekomo posiadają takie same niezaprzeczalne istnienie i świadomość, potrzebują świadectwa innych, którzy mają potwierdzić ich istnienie w tym stanie? Świat i ciało potrzebują takiego świadectwa, czyż nie jest więc oczywiste, że ich istnienie nie jest samowiedzą? Wykazaliśmy, że istnienie bez świadomości istnienia nie jest wcale istnieniem, oraz że wiedza o istnieniu ciała i świata w głębokim śnie nie jest samowiedzą (samoświadomością), możemy więc kategorycznie stwierdzić, ż ich istnienie jest fałszywe. Dochodzimy zatem do wniosku, że ciało i świat nie istnieją w głębokim śnie (6), a ponieważ nikt nie może zaprzeczyć, że istniał w tym stanie, wobec tego nasze istnienie w głębokim śnie oraz nieistnienie ciała i świata w tym stanie musi zostać przez wszystkich zaakceptowane.

Wielu odwiedzających po raz pierwszy Śri Bhagavana, zapoznawszy się z naturą rzeczywistości podobnie jak my zrobiliśmy to w powyższej analizie, nie było w stanie, z uwagi na brak dojrzałości zrozumienia, uchwycić i pojąć faktu, iż istnienie (sat) i świadomość (cit) są jednym, w związku z czym próbowali nieustannie dyskutować na ten temat. Z drugiej strony niektórzy, posiadający dar rozróżnienia i lotny, czysty intelekt, wolni od pomieszania wynikłego ze studiowania śastr przy jednoczesnym braku praktyki, byli w pełni przekonani o prawdziwości stwierdzenia Śri Ramany (o tym, ze świat i ciało nie istnieją w głębokim śnie) jak tylko je usłyszeli; dlatego zdolni byli podążyć ścieżką atma-vichary. Ci jednak, którym zabrakło intelektualnej dojrzałości potrzebnej do zrozumienia tej prawy, zatrzymywali się w miejscu i nie mogli postąpić kroku naprzód na tej ścieżce.

Śri Bhagavan doskonale wiedząc, iż aspirant nie jest w stanie stwierdzić „nie jestem tym ciałem” porzucając jednocześnie przywiązanie do ciała zanim nie osiągnie całkowitego, przychodzącego wskutek własnego doświadczenia, przekonania „ja mogę istnieć nawet bez tego ciała”, pisał odnosząc się do pouczenia Wedanty deham naham koham soham:

Deham ghatamnihar jadamidar kahamenum
tihazhviladal Naham jadalamil tuyilinil
dinamurum namadiyalal...


„To ciało (deham) jest nieczułe jak ulepiony z ziemi garnek. Ponieważ nie posiada ono świadomości ‘ja’ i ponieważ doświadczamy własnego istnienia (jako ‘ja jestem’) codziennie w głębokim śnie, w którym ciało nie istnieje, nie jest więc ono ‘ja’ (naham)”. - Ulladhu Narpadhu-Anubandham, wers 10

Jednak niektórzy z wyznawców Śri Bhagavana odpowiadają: „W sanskryckim oryginale wiersz ten brzmi: ‘apeta supti samaye’ , co oznacza, że w stanie głębokiego snu ciało jest nieobecne, usunięte lub nie manifestuje się; czyż nie oznacza to, iż nie powinniśmy przyjmować całkowitego nieistnienia ciała w głębokim śnie?” Jeżeli umysł aspiranta nie jest w stopniu całkowitym przekonany, że w stanie snu w ogóle nie ma ciała, będzie się chwytał wyobrażeń, iż w tym stanie istnieją ciało i świat - rzeczy rożne od świadomości ‘ja’ – przynajmniej w jakiejś subtelnej formie, które w przyszłości mają przetransformować się w jakieś wspaniałe, świetliste formy. Jeżeli umysłowi pozostawiona zostanie wynikająca z niepełnego poznania szansa, będzie on miał możliwość formułowania takich czczych, unieśmiertelniających ciało (ubóstwiających człowieka jako ciało) i wynoszących świat do rangi niebios teorii!

Dlatego też, aby usunąć aspiranta, koniecznym staje się przytoczenie pewnej historii (7):

Oryginalny, skomponowany przez Śri Bhagavana w 1927 sanskrycki wiersz (8) brzmi:
Deham mrinmaya vajjadat makamaham buddhir
natasya styato Naham tattadabhava supti samaye

siddhatma sadbhavata.”

Oryginalnym, pierwotnie użytym słowem jest abhava. Jednak jeden z wyznawców, Kavya Kanta Ganapati Sastri, najprawdopodobniej pod wpływem swego braku zdolności do zaakceptowania całkowitego nieistnienia ciała w czasie snu głębokiego, wierząc, iż istnieje ono w tym stanie w nieprzejawionej formie (apeta) zmienił oryginalne zapisy na ‘apeta supti samaye(9) . Doświadczenie i przekaz Śri Bhagavana jest jasny: „ciało nie istnieje” (abhava). „Ciało istnieje w stanie nieprzejawionym” (apeta) może być uznane wyłącznie za opinię tego wyznawcy (10), która znalazła się ostetecznie w tekście.
W tamilskim tłumaczeniu tego samego fragmentu Śri Bhagavan używa słowa jadalamil , które oznacza, że ciało w ogóle nie istnieje. Gdyby zgadzał się z tezą wyrażaną przez wstawiony zamiennik, przetłumaczył by to odpowiednio; jednak potwierdził tylko swoją własną ideę (abhava) tłumacząc wprost z sanskryckiego oryginału. We wszystkich sanskryckich książkach znajdujących się dzisiaj w obiegu (z wyjątkiem Sri Ramana Hridayam) znajduje się podmieniona przez jednego z wyznawców wersja - nie jest to oryginalny zapis Śri Ramany!

Śastry w drodze ustępstwa na rzecz niedojrzałych umysłów uspokajają, mówiąc: „Stworzenie (świat i ciało) wyłoniło się z Boga lub Jaźni (Atmana); pogrąża się w Nim z powrotem podczas snu, śmierci czy w stanie rozpłynięcia (pralaya), by potem znów się pojawić”. Jednakże te uspokajające słowa nie są prawdą ostateczną (paramarthika satya) i dlatego nie mogą usatysfakcjonować tych, którzy tęsknią i pragną poznać tylko ostateczną prawdę. Wyjaśnienia te nie mogą być postawione przed bezpośrednim doświadczeniem Maha Guru Bhagavana Śri Ramany, który nigdy nie ukrywał w najmniejszym stopniu i przed nikim tej ostatecznej prawdy; dlatego też wyjaśnień tych nie należy traktować jako bezpośrednich pouczeń Śri Ramany.

To samo zostało jasno wyrażone przez Śri Muruganara, najbardziej znanego z uczniów Śri Ramany, w następujący sposób:

„Chociaż Guru Ramana objaśniał różne nauki stosowanie do poziomu rozumienia zwracających się do niego ludzi, to w stosunku do każdego otwarcie podkreślał, że tylko ajata (11)jest przez niego bezpośrednio doświadczana” - Guru Vachaka Kovai, wers 100

Istniejemy w głębokim śnie, wtedy, kiedy ciało nie istnieje, musimy więc wyciągnąć z tego, na bazie przytoczonych wcześniej podstawowych pouczeń, logiczny wniosek, że nie możemy być materialnym ciałem (ciałem fizycznym, praną, krwiobiegiem).

Przyjrzyjmy się teraz ciału subtelnemu. Składa się ono z umysłu (który jest myślami) oraz intelektu. Wiemy, że umysł jest tylko kłębkiem myśli. Czyż nawet w stanie jawy nie zdarzają się nam samoistnie chwile, kiedy myśli całkowicie ucichają? Czy przestajemy wtedy istnieć? Nie, nawet wtedy istniejemy. Niektórzy powiedzą jednak: „Mój cały stan jawy wypełniony jest przelewającymi się falami myśli, nigdy nie doświadczyłem całkowitego ich uciszenia” Ustosunkujmy się w takim razie i do ich doświadczeń.

Chwile, w których przelewające się fale myśli ucichają samoistnie w stanie jawy nazywane są „pozostawaniem w spokoju” (summa iruttal) lub przebywaniem w Jaźni (nishtha). Aspirant posiadający takie doświadczenie w łatwością pojmuje prawdę: „Możemy istnieć i istniejemy nawet, kiedy myśli są nieobecne”. Jednakże przez wzgląd na tych, którzy tak łatwo tego pojąć nie mogą, przeanalizujemy tę kwestię jeszcze głębiej.
Powiedzieliśmy już, że ze wszystkich myśli wyłaniających się ze snu, myśl pierwszej osoby – ‘ja jestem tym ciałem’ – pojawia się jako pierwsza. Wszystkie pozostałe myśli dotyczące obiektów drugiej i trzeciej osoby pomnażają się tylko poprzez uchwycenie się tej pierwszej, prymarnej myśli. I nawet ci, którzy nie doświadczają zatrzymania myśli w stanie jawy, muszą przyznać, że wszystkie ich myśli znikają, kiedy znajdują się w stanie snu głębokiego, gdyż prymarna myśl ‘ja jestem tym ciałem’ znika w tym stanie, czyż nie? Zatem, czy każdy z nas nie ma dostępu do doświadczenia stanu nieobecności myśli w śnie pozbawionym marzeń sennych? A przecież w tym stanie nie przestajemy istnieć!

„…gdyż nie przestajemy istnieć nawet w głębokim śnie, pozbawionym ‘ja’ (ja myśli lub umysłu)”
- Upadesa Undhiyar, wers 21
- mówi Śri Bhagavan.

Zatem zgodnie z ta fundamentalną nauką nie jesteśmy umysłem, ponieważ istniejemy, kiedy nie istnieje umysł.

Co więcej, w taki sam sposób, w jaki świadomość ‘ja jestem tym ciałem’ (dehatma-buddhi) chwyta się fizycznego ciała jako ‘ja’, może się ona w wymiarze subtelnym uchwycić wszystkich pozostałych ciał. Czy kiedy ciało fizyczne odpoczywa to umysł nie pracuje? Nie, on pracuje, przykładem jest stan śnienia; to przykład stanu w którym przyjmujemy subtelne ciało. W stanie śnienia, marzeń sennych, umysł – tak jakby posługiwał się jakimś innym fizycznym ciałem – działa i dzięki temu ciału poznaje wiele obiektów. To senne ciało nie jest niczym innym niż mentalną projekcją, można je więc nazwać ciałem subtelnym. Jednakże czyż nie stwierdziliśmy już, że istniejemy w śnie bez marzeń sennych? Jeśli tak,to oznacza to, iż możemy się obyć nawet bez tego subtelnego sennego ciała, możemy także w pełni zrozumieć, iż to ciało nie jest ‘ja’.

Nie powinniśmy ulegać złudzeniu, iż umysł posługuje się subtelnym ciałem tylko podczas marzeń sennych. Czy nawet w stanie jawy nie zdarzają się nam chwile snu na jawie? Dochodzi wówczas do tego samego zjawiska. Wyobraźmy sobie, że nie zasypiając siadamy wyobrażając sobie podróż do jakiegoś odległego kraju i wszystkie wydarzenia jakie tam przeżywamy. Nasze wyobrażone ciało w jakim tam się udajemy jest również naszym subtelnym ciałem. Wiemy, że te subtelne ciała o których powiedzieliśmy mają przejściowy charakter. Kiedy budzimy się ze snu, senne ciało znika. W ten sam sposób znika ciało, które przyjmujemy w naszych marzeniach na jawie. To oznacza, że oba te ciała są fałszywymi, złudnymi formami, które przychodzą i odchodzą. Możemy więc z łatwością wyciągnąć wniosek, iż istniejemy nawet bez obecności tych ciał; nie są one zatem ‘my’.

Jeśli teraz pokusimy się o jeszcze głębszą analizę przekonamy się, że mamy jeszcze inny rodzaj ciała, subtelniejszy nawet od ciała subtelnego. Aby to zrozumieć, posłużymy się jeszcze raz przykładem snu bez marzeń sennych, którego doświadcza każdy z nas. W tym czasie nie mamy ani materialnego ani subtelnego ciała. Z całkowicie nieobecnym umysłem zanurzamy się w totalnej ciemności, nie pamiętając nic. Kiedy umysł wyłania się ponownie z tej ciemności, pojawia się stan śnienia lub jawy. Kiedy wychodzimy ze stanu głębokiego snu, mamy wspomnienie naszych w nim doświadczeń, i wszyscy możemy powiedzieć: „Spałem szczęśliwie i nic mi się nie śniło”. Innymi słowy, wiemy, że istnieliśmy nawet w tym stanie pozornej ciemności pozbawionej nawet marzeń sennych.
Ten stan ciemności nazywany jest ciałem przyczynowym (12). Ten, który wie, że istniał w tym stanie, jest prawdziwym ‘ja’.

Ego (ahankara – umysł w formie przywiązań) w stanie głębokiego snu jest ciągle żywy w formie bardzo subtelnych, ukrytych skłonności. Forma ta jest podstawą i przyczyną pojawiania się ciał subtelnych i ciała materialnego, dlatego też nazywana jest ciałem przyczynowym. Ciało przyczynowe nie ulega zniszczeniu wskutek śmierci ciała materialnego. Jednak nawet to przyczynowe ciało nie jest ‘Ja’, gdyż istniejemy w tym stanie poznając je jako nam obce. To oznacza, że tylko nasze istnienie jest rzeczywiste i nie możemy być formą (ciemnością czy ignorancją) jaką w tym stanie przyjmujemy. Tak jak odrzuciliśmy materialne ciało w stanie jawy mówiąc ‘ja nie jestem tym ciałem’, chociaż ono wydaje się być ‘ja’, i tak jak odrzuciliśmy subtelne ciało w czasie śnienia jako ‘nie ja’, odrzućmy także to przyczynowe ciało (ciemność lub ignorancję) przyjmowane w głębokim śnie jako ‘nie ja’, gdyż jest to tylko pewna forma, która pojawia się i odchodzi.

Zatem, stanowczo odrzucając wszystkie trzy ciała jako ‘nie ja, nie ja’ tym co pozostaje jest samowiedza, świadomość (cit) naszego istnienia (sat), która jedyna jest ‘Ja’.

Czy jednak możemy odrzucić wszystkie te trzy ciała? Z pewnością możemy, ponieważ są one tylko naszymi powłokami i znajdują się na zewnątrz w stosunku do nas samych. Od wszystkiego co znajduje się na zewnątrz możemy się odseparować; to leży w naszej mocy. I tylko kiedy odseparujemy się od tych trzech powłok, które są na zewnątrz nas, poznamy naszą prawdziwą naturę. Zgodnie z tym co już powiedzieliśmy, mianowicie, że naszą prawdziwą naturą jest szczęśliwość, poznanie naszej własnej natury jest samo w sobie doświadczeniem doskonałej szczęśliwości.

Samopoznanie, poznanie prawdziwego Ja, Jażni (atma-swarupanubhava) jest najwyższym szczęściem. Jest ostatecznym celem dążęń wszystkich istot żywych, którego świadomie lub nieświadomie poszukują w podejmowanych przez siebie niezliczonych staraniach i wysiłkach. Osiągnięcie – poprzez badanie „Kim ja jestem?” – świadomości (cit) naszej rzeczywistości (sat) jako doskonałej szczęśliwości (ananda) jest najwyższym celem i ostatecznym osiągnięciem człowieka.

Jedyną przyczyną wszystkich nieszczęść jest błąd przysłonięcia naszego prawdziwego ‘ja’ poprzez wyobrażenia, jakoby owe powłoki-ciała były nami, chociaż przez cały czas jesteśmy istnieniem-świadomością-szczęśliwością (sat-cit-ananda).

PRZYPISY:
(1) Słowo ‘prana’ nie oznacza tylko procesu oddychania odbywającego się w płucach, lecz odnosi się do całego metabolizmu w organizmie człowieka.

(2) Pięć powłok (kosas) jest klasyfikowanych w trzy ciała (sariras)w następujący sposób:
1) ciało fizyczne, które odżywia się przyjmowanym pożywieniem (annamaya kosa) oraz oddech lub prana (pranamaya kosa) stanowią ciało materialne (sthula sarira).

2) umysł (manomaya kosa) oraz intelekt lub buddhi stanowią ciało subtelne (sukshma sarira)

3) ciemność w głębokim śnie gdzie dominuje szczęśliwość (anandamaya kosa) stanowi ciało przyczynowe (karana sarira).

Można tutaj zacytować następujący wers:
„Ciało jest utworzone z pięciu powłok. Zatem określenie ‘ciało’ zawiera w sobie wszystkie te pięć powłok. Czy świat istnieje w oddzieleniu od ciała? Powiedź, czy jest ktokolwiek, kto nie ma ciała a widział świat?” - Ulladhu Narpadhu, wers 5

(3) To zasadniczo chciał przekazać Śri Bhagavan kiedy w “Kim ja jestem?” powiedział: „Bezużytecznym jest badać śmieci (lub dysputować jak je sklasyfikować), zamiast wszystkie je wyrzucić do kosza”.

(4) “Formę tego świata tworzy pięć rodzajów poznania sensorycznego, nic więcej. Poznanie to uzyskiwane jest za pomocą pięciu organów sensorycznych. Ponieważ to umysł postrzega świat przez owe pięć organów sensorycznych, powiedz zatem, czy poza umysłem istnieje świat?” - Ulladhu Narpadhu, wers 6

(5) Świat nie istnieje poza ciałem; ciało nie istnieje poza umysłem; umysł nie istnieje poza świadomością; świadomość nie istnieje poza Jaźnią, która jest istnieniem” - Guru Vachaka Kovai, wers 99

(6) Zgodnie z logicznym rozumowaniem: “To co wydaje się istnieć w jednym momencie i nie istnieć w innym w gruncie rzeczy nie posiada istnienia nawet wtedy, gdy wydaje się istnieć” – tak więc ciało i świat nie istnieją nawet podczas pozornego istnienia w stanie jawy i śnienia.

(7) Zdarzenie to opowiedział Śri Muruganar. Jego opis znajduje się również w książce Day by Day with Bhagavan (20-1-1946 rano)

(8) Oryginalne sanskryckie sformułowanie użyte przez Bhagavana zostało zachowane w wierszu 56 Sri Ramana Hridayam w opublikowanej przez Ramanasramam książce pt.Revelation

(9) Wydaje się, że Kavya Kanta Ganapati Sastri użył zwrotu apeta suptisamaye tylko w znaczeniu ‘w czasie snu głębokiego ciało się nie pojawia’, a nie w znaczeniu ‘w czasie snu głębokiego ciało w ogóle nie istnieje’. Znaczenie jakie nadał on słowu apeta może być właściwie zrozumiane przez tych, którzy przeczytali jego sanskrycki komentarz do 30 wersu Upadesa Saram.

(10) Ponieważ oryginale słowo abhava użyte przez Śri Bhagavana ma jednoznaczne znaczenie, dlatego zamienienie go na słowo apeta musiało być skutkiem odmiennego spojrzenia na to zagadnienie jakie miał Ganapati Sastri. Gdyby słowo apeta znaczyło to samo co abhava to po co byłaby jego zamiana?

(11) Ajata jest wiedzą o tym, że nic – ani świat, ani dusza, ani Bóg – nigdy naprawdę nie istniały, oraz że „To, które istnieje” istnieje zawsze takie, jakie jest.

(12) Powód, dla którego mówimy tutaj, że ciało przyczynowe ciągle istnieje w głębokim śnie oraz że ciemność w tym stanie ma formę – choć wyjaśnialiśmy już wcześniej, że zgodnie z bezpośrednim doświadczeniem Śri Bhagavana, ciało i świat nie istnieją w żadnej formie w czasie głębokiego snu – został już wyjaśniony w jednym z przypisów poprzedniego rozdziału gdzie powiedziano, iż nasza analiza: ‘na razie odbywa się z punktu widzenia zwykłego człowieka, który uważa sen głęboki za niski i ułomny stan’.