Śri Sadhu Om - nauki



Najważniejsze co powtarzał Bhagavan.

Śri Sadhu Om
29 Grudnia 1977r.

Podążający ścieżką oddania święci śpiewają: „Ześlij mnie do niebios lub piekieł, lecz nigdy nie pozwól mi zapomnieć o Tobie” - tak jakby piekło czy niebo naprawdę istniały. Ich modlitwa pokazuje tylko ich całkowite oddanie Bogu. Wskazują nam właściwą postawę, jednak wiedzą, że ani niebo ani piekło nie posiadają rzeczywistego istnienia. Cała ta dualność – niebo, piekło, indywidualność, Bóg, dobro i zło – istnieje jedynie w umyśle. Zatem w ostatecznym rozrachunku musimy nauczyć się jak rozpuścić ten umysł.

Kiedy przybyłem do Bhagavana i słyszałem jak w kółko powtarzał, że każdy musi w końcu wejść na ścieżkę samobadania, zastanawiałem się, czy aby nie traktuje on swojego nauczania w sposób uprzywilejowany, jednak szybko zrozumiałem, dlaczego tak bardzo na to nalegał. Naszym ostatecznym celem jest jednia; aby doświadczyć jedni umysł musi się rozpuścić, co może się w pełni wydarzyć dopiero wtedy, kiedy trzymamy się wyłącznie własnej jaźni z wyłączeniem wszystkiego poza nią.

Nasz umysł nie może się rozpuścić tak długo jak długo trzymamy się (kierujemy uwagę) czegokolwiek innego poza Jaźnią, gdyż uwaga skierowana na inne rzeczy podtrzymuje go przy życiu, gdyż tym, który doświadcza zróżnicowania, jest wyłącznie ten umysł. Kiedy umysł całkowicie się rozpuszcza pozostaje tylko samouważność, gdyż tylko samouważność jest stanem absolutnej jedni.

Bhagavan powtarzał to nauczanie po wielokroć każdego dnia - może dziesięć, może dwadzieścia razy dziennie – jednak my wciąż nie mogliśmy go sobie właściwie przyswoić. On natomiast nie zmieniał swego nauczania, gdyż ta prawda była dla niego tak oczywista.

Podstawowym błędem jaki wszyscy popełniamy jest uważanie tego ciała za „ja”. To właśnie takie głęboko ugruntowane poczucie „ja jestem tym ciałem nazywanym tak a tak” jest pierwotną przyczyną wszystkich naszych problemów.

Jeżeli zepsuje ci się urządzenie którym nagrywasz tę rozmowę, będziesz musiał zwrócić na niego całą swoją uwagę aby go naprawić, w przeciwnym razie ci się to nie uda. Podobnie, aby naprawić tę błędną identyfikację „ja jestem tym i tym” musimy na nią skierować całą naszą uwagę aby dowiedzieć się, czym ona naprawdę jest: czym lub kim ja jestem? Jedynie jeżeli w ten sposób będziemy badać własną tożsamość fałszywy dodatek „tym i tym” odejdzie a tym co wówczas pozostanie będzie wyłącznie rzeczywistość „ja jestem”.

„Ja jestem tym i tym” to naivedyam (pokarm, który należy ofiarować Bogu); kiedy Bhagavan skonsumuje dodatek „tym i tym” pozostanie wówczas tylko „ja jestem” które jest nazywane prasad (oczyszczone resztki z posiłku Boga dzielone między wiernych jako znak jego łaski).

Naprawdę istnieje tylko „ja jestem” - jest więc prawdziwą formą Boga i guru. Zatem traktowanie i hołubienie tego podlegającego zepsuciu ciała jako „ja” jest najgorszą formą oddawania czci bożkom. Jeżeli porzucimy to zachowanie na skutek poznania, czym/kim naprawdę jesteśmy, wtedy będziemy mogli oddawać wszystkiemu cześć jako Bogu, gdyż będziemy wiedzieć, że nie istnieje nic różnego od niego, nic różnego od naszej prawdziwej Jaźni.