Śri Sadhu Om - Ścieżka Śri Ramany



Ścieżka Śri Ramany

Jnana marga i bhakti marga

Śri Ramana Maharshi mówił o dwóch podstawowych duchowych praktykach (sadhanach) wiodących człowieka do zbawienia. Pierwsza z nich to ścieżka Atma-Vichary, tzn. poznania swojej własnej natury poprzez badanie „Kim jest ja?”, a druga to droga całkowitego poddania (ego) Bogu. Pierwsza z nich znana jest jako ścieżka mądrości (jnana marga) a druga jako ścieżka oddania (bhakti marga).

Celem wszystkich badań naukowych prowadzonych w świecie jest poznanie świata i Boga – tzn. drugiej i trzeciej osoby – zamiast poznania samego siebie, tj. pierwszej osoby. Człowiek, czyniący tak wiele wysiłków by poznać świat i Boga, wciąż nie ma pojęcia kim sam naprawdę jest. Jak to możliwe? Powiemy z pełnym przekonaniem: „jestem człowiekiem”, jednak to nie jest prawdziwe poznanie siebie lecz ignorancja. Mówimy tak, ponieważ błędnie bierzemy ciało, czyli to co posiadamy, za siebie, czyli za posiadacza. Oddzielenie siebie od tego, co posiadamy (ciała) poprzez badanie „Kim jest ja?”, oraz uzyskanie tą drogą prawdziwego poznania posiadacza (ja), jest najlepszą możliwą nauką i wiedzą. Wiedza „ja jestem tym ciałem” (która jest ego), jest błędem poznawczym, wiedzą fałszywą. Prawdziwym poznaniem siebie jest poznanie w którym mamy pewność, iż jesteśmy niczym nieograniczoną Jaźnią (Atmanem).

Jaką korzyść przynosi takie prawdziwe poznanie? Tylko wówczas, kiedy poznajemy siebie jako Jaźń, jesteśmy w stanie wyświadczyć prawdziwe dobro wszystkim stworzeniom na ziemi. W jaki sposób? Dopiero kiedy zajaśnieje światło prawdziwego poznania, pojawia się wiedza, że my sami jesteśmy rzeczywistością wszystkich żywych istot, i dopiero wtedy w naszych sercach może zakwitnąć prawdziwa miłość całości stworzenia. Zanim ta wiedza się pojawi, nikt nie jest w stanie kochać wszystkich istot tylko poprzez myślenie i mówienie o tym czy wznoszenie górnolotnych haseł: „Kochaj bliźniego swego jak siebie samego”. Dopiero wówczas, kiedy człowiek doświadcza całego świata i wszystkich dusz jako pierwszej osoby, pojawia się prawdziwa miłość, miłość do „nie-innych” (ananya bhakti). Urzeczywistanie Jaźni jest [jedynym] kamieniem węgielnym, bez którego pokój, miłość i szczęśliwość nie mogą rozkwitnąć na ziemi. Dlatego jedyną i pilną potrzebą ludzkości jest Atma-Vichara, lekarstwo, które niszczy złe ego. Tylko ten, kto prawdziwie poznał Jaźń (Atma Jnani), może rzeczywiście i w sposób doskonały służyć światu. Sam fakt przebywania takiego Jnaniego na Ziemi wystarcza by zapewnić duchową i moralną korzyść całemu światu.

Właściwy sens poddania polega na poddaniu ego (ahankara) Bogu. Samopoddanie i samobadanie (Atma-Vichara) są w rzeczywistości jednym i tym samym zarówno, jeżeli chodzi o rezultat – wygaśnięcie ego – jak i praktykę. Samopoddanie jest ścieżką poddania siebie właściwą dla tych, którzy wierzą w Boga. Ponieważ zarówno nasze osobowe „ja” jak i cały świat należą do Boga, więc odnoszenie się do ciała jak do „ja” lub „moje” jest kardynalnym grzechem przywłaszczenia sobie Bożej własności. Jeżeli przywiązanie do ciała zostanie porzucone i oddane (lub mówiąc ściślej zwrócone) Bogu, rezultatem będzie stan nieobecności ego. Stan, w którym nie pojawia się „ja” i „moje” jest Jaźnią.

Chociaż na pierwszy rzut oka może się wydawać, że pomiędzy ścieżką badania i oddania istnieje różnica, polegająca na tym, że na tej pierwszej drodze aspirant zwraca się do Jaźni, zaś na drugiej do Boga, jednak dla tego, kto sam poważnie praktykuje jest jasne, iż obie te pozornie różne drogi są jednym i tym samym, nie tylko w wymiarze ich rezultatu tzn. trwałego ugruntowania w Jaźni poprzez zniweczenie ego, lecz także w sensie praktyki.

Gorliwy wyznawca, chcąc oddać siebie całkowicie Bogu, powinien od samego początku przestać myśleć o swoim ciele jako „ja” i „moje”. Jeżeli znów zaczyna on myśleć tak o swoim ciele, popełnia wówczas grzech określany jako dattapaharam, tzn.odbiera z powrotem to, co zostało już ofiarowane Bogu. Dlatego, aby w sposób właściwy praktykować samopoddanie, nie może on dopuścić, aby myśl „ja jestem tym ciałem” lub „to ciało jest moje” pojawiała się w nim na powrót.

W tym miejscu pojawia się pytanie, w jaki sposób może tego dokonać? Czyż nie musi on być nieustannie zwrócony do wewnątrz bacząc by ego - poczucie „ja jestem tym ciałem” – nie pojawiło się ponownie, i czyż nie oznacza to, iż musi on stale próbować utrzymywać pełną, wytężoną uwagę na poczuciu „ja”?

Zatem ta sama uważność działająca w praktykującym Atma-Vicharę ma również miejsce u wyznawcy podążającego drogą oddania! Dlatego jest oczywistym, iż wycofanie uwagi z drugiej oraz trzeciej osoby i skoncentrowanie jej na „ja” jest właściwą metodą praktykowania oddania Bogu. Z drugiej strony, jeżeli wyznawca będzie poszukiwał Boga na zewnątrz, będzie w ten sposób przesuwał uwagę na drugą osobę i umacniał ją.

Bóg jaśnieje niezmiennie jako pierwszoosobowa rzeczywistość, w związku z tym nie ma najmniejszych wątpliwości, że uwaga skierowana na pierwszą osobę jest w istocie uwagą skierowaną na Boga i to jest prawdziwa ścieżka oddania.