Śri Sadhu Om - Ścieżka Śri Ramany



Ścieżka Śri Ramany

Atma-Vichara jedyną drogą do szczęścia.

Z tego, co powiedzieliśmy wcześniej wynika, że ‘ja jestem’ (Jaźń) jest szczęściem. Jak więc możemy zdobyć to szczęście i zachować je na stałe? Kiedy myślenie ustaje, wówczas samoistnie jaśnieje najwyższa szczęśliwość – oto prawda o szczęściu. Chociaż od czasu do czasu stan nieobecności myśli pojawia się a szczęśliwość jest przez chwilę doświadczana, to stan ten, osiągany w wyniku kontaktu z obiektami zewnętrznymi, nie trwa długo. Co oczywiste, człowiek nie może więc osiągnąć trwałego, wolnego od myśli stanu szczęśliwości za pośrednictwem pięciu zmysłów.

Czy nie powiedzieliśmy już, że sen głęboki jest stanem szczęścia? Czy zatem sen głęboki miałby być ostatecznym celem człowieka? Nie może być; to także jest krótkotrwały stan, przerywany jawą i marzeniami sennymi. Nikt nie może wiecznie spać. W końcu zgromadzone skłonności (wasany) w formie myśli zmuszą każdego do wyjścia ze stanu snu.
Umysł, przy współpracy z ciałem, działa nieprzerwanie przez cały dzień. Na koniec dnia potrzebuje odpoczynku po to, by móc na nowo pracować. To jest powód, dla którego umysł, który jest tylko zbiorczą nazwą wszystkich myśli, sam z siebie ucicha w głębokim śnie. Po zakonczeniu odpoczynku umysł nie jest w stanie zrobić nic innego poza entuzjastycznym zabraniem się ponownie do pracy.

Jeżeli w drodze do domu złapie nas ulewny deszcz, schowamy się pod strzechą pobliskiego budynku, nie oznacza to jednak, że zostaniemy tam na zawsze. Kiedy przestanie padać, podejmujemy na powrót naszą drogę. Podobnie umysł – odpoczywa w stanie głębokiego snu, po czym podejmuje na nowo pracę w stanie śnienia lub jawy. Nikt nie może więc pozostać na zawsze w stanie głębokiego snu, toteż i ten stan przynosi tylko chwilowe doświadczenie szczęścia. Poza tym sen głęboki(1), będący stanem pomiędzy dwoma vrittis, tzn. dwoma myślami lub dwoma aktywnymi stanami umysłu, ma jeszcze jedną wadę. W tym stanie umysł-świadomość ucicha w niewiedzy i nieznajomości światła z którego pochodzi (sat-cit, istnienie-świadomość), podczas gdy tak naprawdę powinien zostać uciszony bez utraty przytomności. Dlatego sen głęboki nie jest stanem pełnej, wolnej od braków szczęśliwości. W jaki sposób doświadczyć takiej szczęśliwości?
Zwróćmy się z tym pytaniem do Śri Bhagavana, który mówi:

„Podporządkowanie [umysłu] ma dwie różnorakie formy: czasowe uciszenie i zniweczenie. To, co czasowo ucicha, odżyje znowu, ale to, co umrze, nie odradza się”. (Upadesa Undhiyar, wers 13.)

Są więc dwa rodzaje wygaszenia umysłu. Jeżeli ma ono charakter tymczasowy, nazywane jest mano-laya, co oznacza mentalny bezruch; umysł wygaszony w stanie laya pojawi się na powrót w stosownym czasie. Drugi rodzaj to mano-nasa, co oznacza zniweczenie umysłu; w tym stanie umysł umiera i w żaden sposób nie może ponownie odżyć. Ponieważ nie żyje, nie może już dłużej być powodem pojawiania się nieszczęść. Toteż szczęśliwość pojawiająca się wskutek tego rodzaju wygaszenia umysłu - jego zniweczenia - jest wieczna. To jest najwyższa szczęśliwość.

Gdy na jawie doświadczamy przyjemności zmysłowych, dochodzi do krótkotrwałego bezruchu umysłu. W stanie głębokiego snu to zjawisko trwa odrobinę dłużej (2). Gdy umieramy, umysł również znajduje się jedynie w stanie bezruchu. Wszystko to są tylko stany czasowego uciszenia umysłu (mano-laya) lecz nie jego zniszczenia (mano-nasa). Nie wystarczy, że nieszczęście - umysł - zostanie chwilowo wyłączony; aby korzyść była trwała, musi zostać całkowicie zniweczony. To jest prawdziwym celem człowieka. Czasowe ucichnięcie umysłu (laya), jest czasowym powstrzymaniem nieszczęścia zaś całkowite zniweczenie umysłu (nasa), jest całkowitą eliminacją nieszczęścia; tak więc to umysł jest nieszczęściem! Dowiedzmy się zatem co zrobić, aby trwale uciszyć umysł.

Czym jest umysł? Werdykt wydany przez Śri Ramanę jest jednoznaczny:

„Umysł to tylko myśli” (Upadesa Undhiyar, wers 18.)

Jeżeli porzucimy wszystkie myśli i będziemy się przyglądać temu, czym jest umysł, dowiemy się, że w ogóle nie ma czegoś takiego jak ‘umysł’.

„Podczas nieprzerwanego wnikania w naturę umysłu
Okazuje się, że nie ma czegoś takiego jak umysł.
Oto prosta Droga dla wszystkich.” (Upadesa Undhiyar, wers 17.)

Aby zniszczyć umysł wystarczy, jeśli myśli zostaną zniszczone. Poszukajmy więc odpowiedzi na pytanie, czym tak naprawdę są myśli. Takie badanie nie jest wcale bezproduktywnym zajęciem. Czyż każdy z nas nie pragnie szczęścia? Również ta analiza jest wysiłkiem podejmowanym w kierunku zdobycia go. Jaka jest różnica pomiędzy wysiłkami ludzkości zmierzającymi do zdobycia szczęścia a wysiłkami duchowego aspiranta? Wysiłki ludzkości wiodą zaledwie do chwilowego, pozornego szczęścia, podczas gdy duchowa ścieżka – Atma-vichara – wiedzie do doskonałego, wiecznego i niczym nieograniczonego szczęścia. Dlatego takie badanie jest daleko bardziej istotne i wartościowe niż wszystkie pozostałe ludzkie wysiłki. Zabierając się do tego zadania człowiek musi być bardzo czujny i musi włożyć w nie wszystkie swoje siły. Tylko wówczas rezultat – najważniejszy cel życia – może zostać zrealizowany tu i teraz. Ta prawda została potwierdzona życiem Bhagavana Śri Ramany!

Czy nie zaczęliśmy od propozycji wnikliwego przebadania myśli? Po co jednak mielibyśmy to robić? Naszym celem jest zniszczenie myśli, tak aby móc cieszyć się doskonałym szczęściem. Jak tego dokonać? Pojawiają się w nas miliony myśli i wśród nich musimy poszukiwać i znaleźć tę pierwszą, korzeń wszystkich myśli. Tak postępując odkryjemy, że nasza pierwsza myśl ‘ja jestem tym ciałem’, pojawiająca się zaraz po przebudzeniu, jest ową pierwszą myślą. Ta ja-myśl jest korzeniem wszystkich myśli.

„Umysł – to tylko myśli.
Ze wszystkich myśli: „ja” – to myśl-korzeń
Dlatego umysł jest tylko „ja”- myślą”. (Upadesa Undhiyar, wers 18).

Spośród trzech osób – pierwszej (ja), drugiej (ty), trzeciej (on,ona,ono) – najpierw pojawia się ‘ja’, pierwsza osoba. Jeśli nie pojawi się pierwsza, druga i trzecia nie mają prawa bytu. Pierwsza osoba nie jest niczym innym niż myślą ‘ja’, i to właśnie jest umysł. Druga i trzecia osoba mogą się pojawić dopiero po pojawieniu się pierwszej, ‘ja’. Świat nie jest niczym innym niż drugą i trzecią osobą. Podczas snu głębokiego poczucie ‘ja jestem tym ciałem’ nie istnieje i dlatego też nie istnieje w nim świat (druga i trzecia osoba).

„Druga i trzecia osoba mogą istnieć tylko wówczas, gdy istnieje pierwsza osoba w formie poczucia ‘ja jestem tym ciałem’”. (Ulladhu Narpadhu, wers 14).

„Jeżeli nie ma myśli ‘ja’, nie będzie żadnej innej myśli”. (Sri Arunachala Ashtaka, wers 7)

Jeżeli powstrzymana zostaje myśl-ja, korzeń wszelkich myśli, żadna inna myśl się nie pojawi. Czy, aby ściąć drzewo, potrzebne jest ścinanie osobno tysięcy liści i setek gałęzi, czy nie wystarczy ściąć pnia? Podobnie człowiek który próbuje zniszczyć miliony myśli może to zrobić skutecznie niszcząc myśl-ja, korzeń wszelkich myśli. Nie jest więc koniecznym analizowanie każdej myśli z osobna, gdyż w zupełności wystarczy zbadanie myśli-ja, korzenia wszystkich myśli.

Niektórzy zapytają: „Czy szczęścia nie osiąga się niszcząc myśli? Po co je więc badać? Czy nie jest to bezcelowe?” Mogą nawet posłużyć się słowami Śri Bhagavana, który w „Kim ja jestem?” powiedział: „Bezowocne jest badanie śmieci przed ich wyrzuceniem”.
Takie pytania są wynikiem niewłaściwego zrozumienia nauk Śri Bhagavana. Kiedy mówił on: „Bezowocne jest badanie śmieci przed ich wyrzuceniem, podobnie bezowocne […] jest liczenie i badanie właściwości pierwiastków bytu (tzn. drugiej i trzeciej osoby), które przysłaniają ‘Jaźń’”.
Bez względu na to jak usilnie badalibyśmy myśli związane z drugą i trzecią osobą, nigdy nie doprowadzi to do ich wygaśnięcia lecz intensyfikacji. Jednakże Bhagavan nigdy nie powiedział, że badanie myśli-ja (atma-vichara) jest niepotrzebne! Pierwsza osoba, myśl-ja, ma pewną specyficzną właściwość: jeżeli (poprzez badanie „Kim jest ja?”) zostanie na niej skupiona uwaga w celu odkrycia kim jest to ja, to myśl-ja wygaśnie. I przeciwnie, im więcej zajmujemy się myślami związanymi z drugą i trzecią osobą, tym zwiększać się będzie ich natężenie. Im dalej odsuniemy ekran kinowy od projektora, tym wyświetlane obrazy będą większe, a im bliżej projektora znajdzie się ekran, tym obrazy będą mniejsze; mogą stać się wręcz niezauważalne. Podobnie, im bardziej umysł zwraca się w kierunku drugiej i trzeciej osoby, tym bardziej narasta obraz świata (myśli); lecz kiedy uwagę skierować na Jaźń, źródło z którego umysł czerpie światło, umysł (myśl-ja) wygaśnie. Więcej powiemy o tym w rozdziale opisującym technikę atma-vichary.

„Myśl ‘ja jestem tym materialnym ciałem’ jest nicią, na którą nanizane są wszystkie pozostałe myśli. Jeżeli zatem zwrócimy się do wewnątrz poszukując ‘gdzie jest to ja?’, wszystkie myśli (także myśl-ja) ucichną a Samoświadomość będzie spontanicznie jaśnieć w pieczarze serca jako ‘ja jestem ja’” (Atmavidya Kirtanam, wers 2)

Tak jak paciorki różańca rozsypią się, gdy przetniemy nić na którą są nanizane, podobnie aby zniszczyć wszystkie myśli należy badać myśl-ja, pierwszą osobę, która, podobnie jak nić przebiegająca przez różańcowe paciorki, przebiega przez i podtrzymuje wszystkie myśli drugiej i trzeciej osoby, a wówczas wszystkie myśli zostaną bezwysiłkowo zniweczone.

„Kiedy pierwsza osoba, na skutek wnikania w prawdę o tej pierwszej osobie, przestaje istnieć, wówczas istnienie drugiej i trzeciej osoby dobiega końca” (Ulladhu Narpadhu, wers 14).

Zatem metoda służąca zniszczeniu myśli-ja jest zarazem metodą służącą zniweczeniu wszystkich pozostałych myśli. Dlatego kwestią zasadniczą jest zniweczenie myśli pierwszej osoby, ‘ja-myśli’. Jedyną metodą na dokonanie tego jest badanie jej własnej natury. Nie ma innych metod!!

„…Jak jeszcze osiągnąć stan w którym nie pojawia się ‘ja’ (ego) – stan nieobecności ego – jeżeli nie szukamy źródła z którego ‘ja się wyłania?..” (Ulladhu Narpadhu, wers 27).

Nawet na ścieżce samopoddania, która jest ścieżką oddania (bhakti), zniweczenie pierwszej osoby, myśli-ja, jest osiągane na drodze poddania jej Bogu, po zrozumieniu jej bezwartościowości (czy to poznawszy, że ‘ja’-ego nie istnieje, czy też poznawszy że Jaźń, prawdziwe ja, jako jedyne istnieje).

Tak więc jedynym zadaniem jest wnikanie w pierwszoosobową myśl-ja. W rozdziale siódmym powiemy, w jaki sposób ta myśl jest niszczona przez atma-vicharę.

PRZYPISY:
(1) Sen jest powszechnie uważany za stan pośledni, jednak prawdziwa natura snu ukazana przez Śri Bhagavana, którego doświadczenie jest ostatecznym autorytetem, jest całkowicie inna. Zostanie omówiona w rozdziale dziewiątym niniejszej ksiażki, tymczasem przyjmijmy założenie zwykłych ludzi jakoby sen był poślednim stanem nicości.

(2) Wprawdzie używamy tutaj słowa 'dłużej', de facto jednak 'długo' czy 'krótko' nie mogą się ostać w naszym badaniu, gdyż czas sam w sobie jest mentalną koncepcją.