Michael James - artykuły



Myśl 'ja' jest portalem, który prowadzi do poznania naszego prawdziwego'ja'.

W ubiegłym tygodniu jeden z czytelników bloga postawił następujące pytanie:

W dziełach podejmujących się wyjaśniania znaczenia nauki Śri Bhagavana bardzo często pojawia się wzmianka o tym, że najbardziej podstawową myślą, w następstwie której pojawiają się wszystkie inne myśli, jest myśl-ja.
Moje pytanie brzmi: czy to możliwe, aby istniała myśl na poziomie czystego ‘ja’?
Każda myśl może przybierać formę modyfikacji ‘ja’, łączącą zjawiskowy przedmiot i relatywny podmiot. Czy nie jest więc prawdą, że sprowadzanie wszystkich myśli aż do podstawowej myśli-ja jest próbą pozbycia się myśli poprzez poznanie niczym niezwiązanego 'ja'? Lecz ja-myśl nie może istnieć poza myślami. Nie może być zatem kwestii sprowadzania myśli do myśli-ja.
Uważam, że Bhagavan pokazał tę metodę kierując się współczuciem po to, aby zorientować ludzi na podmiot. W innym wypadku zrodziłaby się zwodnicza koncepcja, że myśl-ja jest jakimś uchem igielnym, przez które należy przejść kierując się dalej w stronę swojego prawdziwego bytu, co może nie być poprawne. Ramana mówił, że nie ma dwóch ‘ja’, z których jedno próbowałoby poznać drugie. Jest to również prawdą w odniesieniu do kolejnej powtarzanej idei, zgodnie z którą dopiero po pojawieniu się pierwszej osoby, to znaczy ‘ja’, pojawiają się pozostałe osoby, i dlatego człowiek powinien trzymać się pierwszej osoby. Jednak, dopóki nie pojawi się czyste „JA JESTEM”, pierwsza osoba jest sama w sobie jakąś formą myśli, podobną do innych modyfikacją.

Odpowiedzi na powyższe pytania można w pewnym stopniu znaleźć z moim poprzednim artykule oraz książce, jednak ustosunkuję się do nich tutaj bardziej szczegółowo.

Piszący pyta: „czy to możliwe, aby istniała myśl na poziomie czystego ‘ja’?”. Nie, czyste ‘ja’ jest z definicji pozbawione wszystkich myśli, które są ‘zanieczyszczeniami’ – nierzeczywistymi atrybutami – które rzutujemy na czyste ‘ja’, sprawiając, że wydaje się nieczyste.

Kiedy w ten sposób dokonujemy superimpozycji myśli na naszą czystą świadomość ‘ja’, rezultatem jest pomieszane z dodatkami (atrybutami) i dlatego pozornie nieczyste ‘ja’, które nazywane jest ja-myślą, będącą korzeniem wszystkich innych myśli.

To oznacza, że nie mogą się pojawić żadne myśli bez myślącej i poznającej je świadomości. Ta myśląca świadomość, którą nazywamy umysłem lub ego, jest tym pozornie nieczystym ‘ja’, a ponieważ jest to jedynie myśl lub wyobrażenie, Śri Ramana określa ją „nazywaną ‘ja’ myślą” lub po prostu „ja-myślą”.

Podczas gdy wszystkie pozostałe myśli są nieposiadającymi świadomości obiektami, ja-myśl jest świadomym podmiotem, który je myśli i poznaje. Dlatego istnieje fundamentalna różnica pomiędzy ja-myślą i wszystkimi pozostałymi myślami.

Pytający pisze: „Każda myśl może przybierać formę modyfikacji ‘ja’, łączącą zjawiskowy przedmiot i relatywny podmiot”. Tak, nasza prymarna myśl-ja, korzeń wszystkich pozostałych myśli, jest pozorną modyfikacją naszego prawdziwego ‘ja’, które jest czystym samoświadomym ‘ja jestem’. Ta wyimaginowana modyfikacja powstaje do istnienia jedynie na skutek chwytania się obiektów takich jak nasze ciało materialne, które również jest tylko wyobrażeniem.

To oznacza, że nasz umysł lub prymarna myśl ‘ja’ zjawia się w stanie czuwania lub snu wyłącznie na skutek wyobrażania sobie, że jest ciałem, co jest wytworem siły jej wyobraźni. Ciało, czy jakikolwiek inny obiekt, do którego nasz umysł w ten sposób się przywiązuje, wyobrażając sobie ‘to jestem ja’ lub ‘to jest moje’, jest nierzeczywistym atrybutem rzutowanym na naszą prawdziwą Jaźń, która jest czystym ‘ja’. Jednak choć to czyste ‘ja’ wydaje się być w ten sposób modyfikowane, modyfikacja ta nie jest rzeczywista a jedynie wyobrażeniowa.

Piszący pyta dalej: „Czy nie jest więc prawdą, że sprowadzanie wszystkich myśli aż do podstawowej myśli-ja jest próbą pozbycia się myśli poprzez poznanie niczym niezwiązanego ja?”. Tak, zgodnie z zapisanym w Maharshi Gospel (wydanie 13, 2002 r., strona 89) pouczeniem Śri Ramany, […]które brzmi: ” „W swoim wnikaniu w źródło aham-writti (ja-myśli), trzymasz się prawdziwego aspektu cit (świadomości) ego”.

To oznacza, że to, co zadający pytanie określa jako ‘sprowadzanie [na powrót] wszystkich myśli aż do podstawowej myśli-‘ja’’ jest praktyką wycofania uwagi ze wszystkich innych myśli i skierowania jej na nas samych, na to ‘ja’, które je myśli. Kiedy zogniskujemy w ten sposób uwagę na tej myślącej myśli-ja, okazuje się, że tym na co sprowadziliśmy naszą uwagę i czego się trzymamy nie jest tak naprawdę myśl, lecz wyłącznie nasza leżąca u jej podstaw samoświadomość, czyste, niezwiązane ‘ja’ (kiedy przyjrzymy się dokładnie leżącemu na ziemi wężowi oświetlając go strumieniem światła, okaże się, że tym, na co patrzymy nie jest wcale wąż, lecz jedynie sznur). Zatem kierując naszą uwagę z powrotem na myśl-ja, tak naprawdę, jak pisze pytający, ‘pozbywamy się [wszystich] myśli poprzez poznanie niczym niezwiązanego ja’.

Dalej rozmówca pisze: ‘Nie może być zatem kwestii sprowadzania myśli do myśli-ja. Uważam, że Bhagavan pokazał tę metodę kierując się współczuciem po to, aby zorientować ludzi na podmiot.’, implikując tym samym, że Śri Ramana mówił nam o zwróceniu się w stronę podstawowej myśli-ja po to, aby skierować naszą uwagę na nasze prawdziwe ‘ja, które zawsze leży u podstaw tej fałszywej myśli-ja, jako jej jedyna substancja i rzeczywistość. To prawda, gdyż nasza prymarna myśl-ja wydaje się istnieć jako taka tylko wtedy, kiedy zajmuje się innymi myślami, jednak kiedy zwróci swą uwagę z powrotem na samą siebie okazuje się, że faktycznie nie jest wcale myślą, lecz wyłącznie czystą, wolną od myśli świadomością własnego istnienia, ‘ja jestem’.

Pytający pisze jeszcze: „W innym wypadku zrodziłaby się zwodnicza koncepcja, że myśl-ja jest jakimś uchem igielnym, przez które należy przejść kierując się dalej w stronę swojego prawdziwego bytu, co może nie być poprawne”. Ponieważ nasza myśl-ja jako taka nie istnieje, nie byłoby błędem opisanie jej jako ‘ucha igielnego’ – szczeliny, otworu lub portalu – przez które możemy prześlizgnąć się z wyimaginowanego królestwa myśli w prawdziwe królestwo naszego czystego istnienia. Jednakże, prześlizgując się przez tę szczelinę, nie ma mowy o przechodzeniu dalej, gdyż w naszym prawdziwym stanie istnienia nie ma postępu ani żadnego ruchu, a jedynie absolutnie nieporuszalny, wolny od działania i niezmienny byt.

Postęp jest możliwy tylko tak długo, jak długo pozostajemy w królestwie umysłu. Kiedy zwracamy naszą uwagę z powrotem na ‘ja’, nasz umysł zaczyna się w sobie zapadać i w miarę jak się zapada wszystkie jego wyobrażeniowe atrybuty znikają. To oznacza, że im głębiej zanurzmy się w siebie, tym bardziej wszystkie myśli usuwają się na dalszy plan, i tym samym coraz mocniej i wyraźniej doświadczamy naszej prawdziwej, wolnej od myśli samoświadomości ‘ja jestem’.

Gdy – poprzez zanurzanie się w ten sposób w najgłębszą głębię naszej duszy – będziemy ostatecznie w pełni doskonale doświadczać naszego prawdziwego, wolnego od myśli ‘ja jestem’, iluzja umysłu ulegnie rozpuszczeniu i zostanie na zawsze zniweczona w nieskończonej jasności czystej, niedualnej samoświadomości. Moment, w którym nasz umysł zostaje w ten sposób zniszczony, jest punktem, w którym prawdziwie przechodzimy przez owo ‘ucho igielne’, która wydaje się teraz naszą podstawową ja-myślą. Jednak kiedy przez nią przejdziemy, będziemy wiedzieć, że jako taka nigdy nie istniała, ponieważ nigdy nie była niczym różnym od naszego jedynego, prawdziwego ‘ja’.

Gdy w ten sposób doświadczymy prawdy tego, że nasza prymarna ja-myśl nigdy faktycznie nie istniała, poznamy jednocześnie, że żadna inna myśl też nigdy naprawdę nie istniała, gdyż wszystkie myśli – którą są jedyną wyobrażeniową substancją jawiącą się jako wszelkie obiekty, dualność i zróżnicowanie – wydają się istnieć tylko w następstwie pojawienia się nierzeczywistej ja-myśli. Jak powiedział Śri Ramana w siódmym wierszu Śri Arunachala Astakam: „jeśli myśl-ja nie istnieje, nie będzie istnieć żadna inna myśl”.

Cała sieć myśli – wszystko, co jest przez myśli tworzone, a mianowicie cały świat i wszystko inne różne od naszej podstawowej świadomości ‘ja’ – wydaje się istnieć tylko tak długo, jak długo prymarna myśl-ja wydaje się istnieć, kiedy więc myśl-ja zostaje zniszczona poprzez czyste światło prawdziwego samopoznania, wszystko poza nią również przestaje istnieć, nawet jako zwykłe wyobrażenie.

Dlatego, chociaż ja-myśl jest jedyną szczeliną, przez którą możemy uciec z tej pajęczyny myśli, kiedy już wydostaniemy się z niej, odkryjemy, że cała ta sieć jest sama w sobie tylko szczeliną – pustą rozpadliną lub próżnią, która nigdy nie posiadała żadnego realnego istnienia.

Toteż, jak pytający słusznie zauważył, nie ma i nigdy nie było dwóch ‘ja’. Nawet kiedy nasza prymarna ja-myśl wydaje się istnieć, tak naprawdę nie jest niczym różnym od naszego prawdziwego ‘ja, które jest nieskończoną, wieczną, niezmąconą i niepodzielną przestrzenią absolutnie niedulanej sat-cit-anandy lub inaczej istnienia-świadomości-szczęśliwości.

To oznacza, że chociaż to, co obecnie doświadczamy jako ‘ja’ wydaje się być oddzielną myślącą świadomością nazywaną umysłem, to kiedy zwraca się ona ku samej sobie aby poznać prawdę o sobie, wówczas odkrywa, że w rzeczywistości nie jest skończoną myślącą świadomością a tylko jedyną, nieskończoną, niedualną samoświadomością, która [nigdy] nie zna niczego różnego od samej siebie – tzn. swojego własnego czystego istnienia ‘ja jestem’ – ponieważ w tym doskonałym poznaniu tylko ona istnieje.


Tekst źródłowy:
Our basic thought ‘I’ is the portal through which we can know our real ‘I’