Michael James - artykuły



Pozostawanie przy 'ja jestem'.

Napisał do mnie przyjaciel pytając:

„Ta ścieżka jest tak subtelna…jak ją pojąć? Ramana Maharshi wspominał o koncentracji na miejscu po prawej stronie klatki piersiowej. Czy to jest rada tylko dla nowicjuszy? Jeśli ktoś wybierze tę metodę, to czy będzie musiał zapomieć naukę o tym, że „zakotwiczenie” polega na pozostawaniu przy poczuciu ‘ja jestem’?

Nisargadatta Maharaj wspominał o pozostawaniu przy ‘ja jestem’ i przyglądaniu mu się z umiłowaniem.

Czy przyglądanie się ‘ja jestem’ oznacza tylko ‘bycie’ a nie ‘bycie tym czy tamtym’ i obserwowanie płynących myśli bez emocjonalnego zaangażowania? Czy to właśnie jest pozostawaniem przy ‘ja jestem’?.

Potrzebuję jakiejś wskazówki lub podpowiedzi.”

Odpowiedziałem w następujący sposób:

Jak napisałeś, ścieżka ta jest bardzo subtelna, lecz jest zarazem bardzo prosta, ponieważ wszystkim czego wymaga jest wysiłek, aby być wyłącznie samoświadomym, co jest naszym naturalnym stanem.

W istocie Ramana Maharshi nigdy nie prosił nikogo o koncentrację na miejscu po prawej stronie klatki piersiowej. To jest wielkie nieporozumienie. Wyjaśniał on przy wielu okazjach, że słowo „serce” (ullam w tamilskim lub hridayam w sanskrycie) którego używa, oznacza Jaźń (atman), która jest świadomością (chit), a nie organem ciała, które jest nieświadome (jada). Dlatego kiedy mówił np. że powinniśmy uciszyć umysł i zatopić go w sercu, nie oznacza to, że mamy się zatopić w jakiejkolwiek części ciała, lecz że mamy rozpuścić i utracić naszą oddzielną tożsamość w Jaźni.

Jednakże prawdą jest, iż pytany przez duchowo niedojrzałych adeptów, gdzie w ciele umiejscowiony jest ośrodek serca, czyniąc ustępstwo na rzecz ich ograniczonych zdolności pojmowania mówił: „dwa palce na prawo od środka klatki piersiowej”, gdyż to jest punkt, w którym umysł odczuwa umiejscowienie „ja” w ciele. Jednakże, z uwagi na fakt, że to ciało jest jedynie wytworem siły wyobraźni umysłu (tak samo jak ciało, które przyjmujemy doświadczając snów), umiejscowienie serca w ciele jest w oczywisty sposób prawdą ledwie względną.

Ponieważ to ciało jest zaledwie myślą, pojawiającą się tylko, kiedy nasz umysł jest aktywny, jak zatem koncentracja na jakimkolwiek jego miejscu miałaby umożliwić nam doświadczanie siebie takimi, jakimi naprawdę jesteśmy? Aby poznać swoją prawdziwą Jaźń musimy ignorować wszystkie myśli, włącznie z tym wyobrażeniowym ciałem.

Praktyką, której Śri Ramana naprawdę nauczał była atma-vichara lub samobadanie, która jest prostą praktyką samouważności – tzn. bycia świadomym tylko naszego istotnego bytu ‘ja jestem’ i niczego poza tym. To jest stan nieobecności myśli i „tylko istnienia”, ponieważ kiedy umysł zajmuje się tylko swoim istotnym bytem, ucicha i stapia się z nim (tym samym przestając być myślącym umysłem, którym wydaje się być tak długo jak długo zajmuje się czymkolwiek innym).

Nie ma pożytku z „obserwowania płynących myśli bez emocjonalnego zaangażowania”, ponieważ „myśli płyną” jedynie, kiedy je myślimy, a myślimy je jedynie dlatego, że jesteśmy „emocjonalnie zaangażowani” we wszystko, o czym myślimy. Myślenie karmi i odżywia umysł, utrzymując iluzję, że jest on naszą prawdziwą Jaźnią, tak że nigdy nie będziemy w stanie doświadczyć siebie takimi, jakimi naprawdę jesteśmy tak długo jak długo myślimy (lub „obserwujemy płynące myśli”, co jest możliwe tylko tak długo, jak długo te myśli myślimy).

Dlatego Śri Ramana powiedział, że jakakolwiek myśl się pojawia, powinniśmy natychmiast zniszczyć ją w miejscu wyłaniania poprzez badanie „kto myśli tę myśl”. Innymi słowy, zamiast podążać za myślami, powinnyśmy stale trzymać się tylko tego „ja”, które je myśli. Kiedy w ten sposób będziemy pozostawać przy tym myślącym „ja”, ono pogrąży się w źródle z którego się wyłoniło, a którym jest nasze czyste samoświadome istnienie ‘ja jestem’.

To co nazywasz „pozostawaniem przy ‘ja jestem’ ”, oznacza wyłącznie taką żywą i czujną samouważność, gdyż tak długo jak długo cała nasza świadomość lub uważność jest skupiona wyłącznie na ‘ja jestem’, nie ma miejsca na pojawienie się żadnej myśli (ponieważ żadna myśl nie może się pojawić jeśli odmawiamy jej uwagi). Tak naprawdę zawsze „pozostajemy przy” tym ‘ja jestem’, ale - wyłącznie za sprawą nawyku myślenia innych myśli - wydaje się, że jesteśmy od niego oddzieleni.

Powinniśmy zatem odmówić naszej uwagi wszystkim myślom, a możemy to skutecznie uczynić tylko poświęcając uwagę wyłącznie sobie, ‘ja jestem’.

Aby w ten sposób utrzymywać uwagę („pozostawać przy”) wyłącznie na ‘ja jestem’, musimy posiadać nieodpartą, przewyższającą wszystko miłość (lub „umiłowanie”) do bycia w ten sposób. Bez głębokiej miłości do naszego prawdziwego istnienia nie możemy trzymać się go z wyłączeniem wszystkich innych myśli i dlatego nie możemy doświadczać siebie takimi, jakimi naprawdę jesteśmy. Z tego powodu Śri Ramana często powtarzał, że bhakti (miłość lub oddanie) jest jnana-mata, matką prawdziwej wiedzy, i że prawdziwa bhakti to wyłącznie swatma-bhakti, miłość do naszej istotnej Jaźni.


Tekst źródłowy:
Staying with 'I am'