Słownik


Wstęp:

Czytając nauki Śri Ramany czy nawiązujące do nich teksty jego uczniów warto zapoznać się ze znaczeniem niektórych kluczowych pojęć używanych w tych pracach a mających nierzadko zupełnie inne znaczenie niż popularne czy to nadane im w innych systemach filozoficzno-duchowych. Odczyt nauk Bhagavana w oparciu o definicje zaczerpnięte z innych systemów - lub co gorsza z popularnego rozumienia tych samych zwrotów - może prowadzić do całkowicie błędnych wniosków. Co więcej, w swoich naukach Śri Ramana pogłębił i doprecyzował znacznie kilku istotnych pojęć Adwaita Wedanty, posłużenie się więc nawet adwaistawedantycznymi definicjami nie gwarantuje właściwego odczytu istoty znaczenia nauk Śri Ramany.

Z uwagi na to przygotowaliśmy objaśnienie kilku podstawowych, szczególnie narażonych na błędne interpretacje terminów występujących w naukach Ramany i jego uczniów znajdujących się na naszych stronach. Mamy nadzieję, że pomoże to w uniknięciu niepoprawnych interpretacji podczas lektury tekstów.

Należy przy tym pamiętać, że w niektórych rozmowach z Bhagavanem jakie zostały zapisane i opublikowane, Śri Ramana dostosowywał swoje nauczenie do możliwości zrozumienia i poziomu zadającego pytania pielgrzyma. Mogło się więc zdarzyć, że w takich sytuacjach używał języka i pojęć zrozumiałych dla danej osoby, a określone zwroty mogły w takich okolicznościach przyjmować nieraz znaczenie różne od swojego najgłębszego, istotnego znaczenia. Należy brać na to poprawkę nie traktując takich pouczeń jako istoty nauki Śri Ramany a jedynie jako naukę przeznaczoną i istotną tylko dla określonych, nie nazbyt jeszcze duchowo dojrzałych osób, wyrażoną w odpowiedni dla nich sposób z użyciem możliwych do uchwycenia przez nich pojęć.

Zastrzegamy również, że część pojęć używanych w przedstawianych na naszej stronie naukach bardzo trudno - lub wręcz niepodobna - zdefiniować słowem, dlatego zaproponowane tutaj opisy tych terminów są tylko próbą mniej lub bardziej niedoskonałego wyjaśnienia istoty tego, co kryje się za tymi słowami.

----------------------------------------------------------------------------------------------------

Czwarty stan [Turiya] – Tak jak wielka otwarta przestrzeń staje się trzema odrębnymi częściami, kiedy zostają w niej wzniesione dwie dzielące ją ściany, podobnie kiedy pojawiają się dwa rodzaje wyobrażeniowej identyfikacji z ciałem - mianowicie utożsamienie z ciałem jawy i ciałem śnienia - nasza niepodzielna Jaźń-Świadomość wydaje się stawać trzema stanami: jawy, śnienia i snu głębokiego.

Kiedy obie ściany jawy i snu zostają poprzez Atma-vicharę zburzone, nasza bezkresna, jedna i naturalna Jaźń-Świadomość jest doświadczana jako czysty, wolny od atrybutów stan, podobny wielkiej otwartej przestrzeni. Ponieważ jest to doświadczane jako nowy stan, kompletnie różny od trzech doświadczanych dotychczas stanów [jawy, śnienia i snu głębokiego], nazywany jest przez pisma „czwartym stanem” [Turiya].

Odróżnienie tego stanu od trzech znanych nam powszechnie względnych, zmieniających się stanów ma na celu m.in. uchronienie adeptów przez wpadnięciem w pułapkę fałszywej transcendencji czy inaczej iluzji urzeczywistnienia Jaźni. Ponieważ wielu adeptów stawiających na drodze duchowej początkowe kroki ma tendencję do wpadania w pułapkę ułudy zakończenia drogi duchowej i co gorsza wraz z tym przejawia pochopną skłonność do nauczania innych, już Upaniszady wskazują na istnienie czwartego stanu, różnego od jawy, śnienia i snu głębokiego, nazywając go Turiyą m.in. po to, by adepci mogli zweryfikować swój stan. Jeżeli w życiu adepta wciąż alternują stany jawy, śnienia i snu głębokiego oznacza to, że nie przekroczył ich jeszcze, jego ego nie zostało zniweczone, a on nie osiągnął urzeczywistnienia Jaźni, bez względu na to, co mu się wydaje. Tym sposobem - przy założeniu pełnej uczciwości wobec siebie i unikaniu samooszukiwania - każdy, komu się wydaje, że zakończył duchową drogę, jest urzeczywistniony i nie ma ego, może się sam w prosty sposób zweryfikować.

Jednakże kiedy poprzez trwale ugruntowane doświadczenie naturalnego stanu Jaźni [sahaja atma sthita] pojawia się wiedza: „Ten stan to nic innego niż nasz odwieczny, naturalny stan” i kiedy jawa, śnienie i sen głęboki zostają rozpoznane jako nierzeczywiste, nazwa „czwarty” czy „Turiya” traci sens, gdyż stan ten nie będzie doświadczany jako coś nowego. Zatem niedualna, wieczna Jaźń-Świadomość nie może być też nazwana czwartym stanem [Turiya]. W związku z tym pisma nazwały ją „Turiyatita” - stanem transcendentalnym.

Aczkolwiek wszystkie te rozróżnienia i klasyfikacje stanów są zaledwie werbalne - doświadczeniem Jnaniego jest jedna czysta świadomość samoistniania, która jest poza wszelkimi stanami.

Śri Ramana tak mówi odnosząc się do tego zagadnienia:

"Różnice pomiędzy pierwszymi trzema gęstymi stanami [jawą, śnieniem i snem], a czwartym i piątym stanem [turiya i turiyatita] są akceptowane w śastrach tylko z uwagi na tych, którzy nie są w stanie wyrwać się z mrocznego snu ignorancji, zanurzyć i pozostawać trwale w promiennym stanie turiya [stanie Jaźni]."

Ego - w Czterdziestu wersach o Rzeczywistości Śri Ramana tak definiuje ego:

To bezwładne ciało nie mówi „ja”. Istnienie-świadomość nie pojawia się. Jednakże między tymi dwoma pojawia się ograniczone do rozmiarów ciała „ja” - świadomość w formie „ja jestem tym ciałem [umysłem]” . Wiedz, że to jest węzeł pomiędzy świadomością a tym co bezwładne [cit-jada-granthi], zniewolenie, indywidualna dusza [jiva], ciało subtelne, ego [ahamkara], umysł i stan przyziemnej aktywności [samsara].

W Nan Yar? mówi:

Myśl "ja" jest pierwszą myślą umysłu; to właśnie jest ego.

Taka i tylko taka definicja ego jest z punktu widzenia nauk Bhagavana [i Adwaity] poprawna i użyteczna.

Wszelkie pozostałe, odbiegające od przedstawionej - w tym freudowska uznająca ego za jedną z trzech struktur osobowości, wywiedziona z psychologii i uznająca ego za egoizm tj. nadmierną czy wyłączną miłość do samego siebie, a już tym bardziej różne populane definicje uznające za ego zwykłe samolubstwo, egocentryzm, egotyzm, narcyzm, megalomanię itp. - są w tym ujęciu niewłaściwe, bezużyteczne, a przyjęcie ich jest pewną gwarancją pogubienia się na bezpośredniej ścieżce.

Niestety wielu ludzi propagujących - nierzadko szczerze i z dobrymi intencjami - duchową filozofię wschodu i różne praktyki mające rzekomo zniszczyć ego, przyjmuje nieprawidłowe definicje ego, najcześciej stawiając błędnie znak równości pomiędzy zachodnią psychologiczną definicją egoizmu a wschodnią definicją ego, w wyniku czego cała przekazywana przez nich wiedza jest obciążona elementarnym błędem, skutkiem czego nie może być skuteczna na trudnej drodze anihilacji ego.

Jeszcze inni – nierzadko w przekonaniu, że znaleźli złoty środek pomiędzy unicestwieniem ego a byciem przez nie kierowanym – twierdzą, że ego wcale nie trzeba niszczyć, wystarczy je „wychować”, „pokochać”, "oswoić", „zaprogramować” itp. tak, żeby zamiast przysparzać kłopotów stało się w życiu użytecznym narzędziem. Wskazuje to niestety na nieznajomość rzeczy, istotne braki w zrozumieniu i rozróżnieniu podstawowych prawd Adwaity oraz bycie zwodzonym i oszukiwanym przez ego. Mówienie, że możliwe jest urzeczywistnienie niedualnych prawd bez zniweczenia ego jest jak mówienie, że możliwe jest latanie i jednoczesne stanie na ziemi. Wszystkim poważnym adeptom radzimy omijać takie teorie i ludzi ich głoszących szerokim łukiem.

Ponieważ ego - które rządzi całym myśleniem - obawia się swojego końca, kieruje i tworzy myśli, idee, koncepcje, wierzenia i opinie pomagające mu kontynuować swoją iluzję bycia rzeczywistym i ochraniające je przed tym końcem. Jedną z podstawowych i niezwykle skutecznych utworzonych przez ego strategii przetrwania, zapewniającą mu ochronę przed unicestwieniem, jest podpowiadanie adeptom błędnych definicji ego i skłanianie ich do posługiwania się nimi.

Guru - słowo to stało się w przeciągu ostatnich kilkudziesięciu lat na tyle popularne, że na stałe weszło do słownika popkultury i jest używane w różnych okolicznościach. Słowem „guru” określa się nauczyciela duchowego, używa się go również w odniesieniu do - nierzadko dokonujących cynicznych psychomanipulacji - przywódców różnych sekt, mistrzów sztuk walki, ekspertów czy mentorów w danych dziedzinach. Również X muza i Hollywood miały swój wkład w wykucie nowożytnego znaczenia tego pojęcia, najczęściej poprzez parodię czy obśmiewanie „guru” i obsadzanie w ich rolach rożnych komediantów. Nie bez znaczenia była również XX-wieczna moda na wschodnią duchowość, która nieuchronnie przyniosła ze sobą falę szarlatanów pozujących na mniejszych lub większych guru. Całość nagłośniona i wlana w umysły zachodnich społeczeństw przez mas-media utrwaliła nowe, najczęściej pejoratywnie nacechowane znaczenie słowa "guru" i spowodowała powstanie znaczącego rozdźwięku pomiędzy tym, co istotnie rozumie się pod tym pojęciem w Indiach, a tym, co dzisiaj słowo to popularnie oznacza w naszej kulturze.

Wielu adeptów wkraczających na duchowe ścieżki wychowanych na pop-kulturowej papce również przyjęło tę nowoczesną pop-definicję słowa „guru”. Jednak przyjęcie takiego potocznego rozumienia słowa „guru” nie dość że z punktu widzenia tradycji indyjskiej jest niepoprawne, to jeszcze może znacząco utrudnić stąpanie po duchowej ścieżce.

W tradycyjnym ujęciu termin „guru” nie powinien być używany w większości z wyżej wymienionych przypadków. Ekspert w jakiejś dziedzinie to nie Guru; osoba posiadająca ogromną wiedzę i tzw. życiową mądrość to nie Guru; przywódca sekty to nie Guru; ktoś obdarzony charyzmą i licznymi wielbicielami to nie Guru; nauczyciel duchowy, choćby niezwykle doświadczony i posiadający rozległą wiedzę, to jeszcze nie Guru; ci, którzy sami się mianowali „guru” to najczęściej również nie Guru.

Kim zatem jest Guru?

Sanskryckie słowo „guru” składa się z dwóch sylab: „gu” oznaczającej „mrok” oraz „ru”, oznaczającej „to, co rozprasza”. Zatem Guru to ten, który rozprasza mrok ignorancji, przy czym ignorancja to nie zwykły brak względnej wiedzy w jakiejś dyscyplinie, lecz ignorancja w stosunku do Jaźni i uznawanie za Jaźń tego, czym ona w istocie nie jest – ciała, umysłu, osobowego ja. Guru to ten, który przeprowadza z mrocznych czeluści królestwa ego do światłości królestwa Jaźni. Guru to ten, który urzeczywistnił Jaźń, niedualną Jednię Atman-Brahman i przebywa trwale ugruntowany w stanie transcendentalnym [Turiyatita], prowadząc do tego innych. Guru to Czysta Świadomość całkowicie wolna od ego i wszelkich nieczystości. Tylko taki Guru może rozproszyć ciemność i zdjąć przysłony adepta, prowadząc go do tego samego stanu w którym sam przebywa: stanu urzeczywistnienia Jedni z Najwyższym. Nie wystarczy do tego nauczyciel o najwyższej nawet inteligencji i ogromnym doświadczeniu – jeżeli nie urzeczywistnił Jaźni nie może do tego stanu poprowadzić innych.

Ponieważ Rzeczywistość to Sat, taki urzeczywistniony Guru nazywany jest inaczej Sat-Guru [Satguru, Sadguru].

Sat-Guru może przejawiać się w ciele i z jego pomocą prowadzić uczniów do Czystej Świadomości, lub też czynić to bez udziału ciała; w ciele czy bez Sat-Guru nieustannie transcendentuje świat przejawiony oraz wszystkie pozostałe światy i pozostaje poza jego/ich uwarunkowaniami [choć otaczającym go ludziom – szczególnie tym mniej dojrzałym – może się wydawać oczywistością, że podlega im jak każdy]. Dopóki Sat-Guru przejawia się w ciele, jest Sat-Ćit-Ananda-nama-rupa [istnienie-świadomość-szczęśliwość-imię-forma], a kiedy porzuca cielesną formę odpadają nierzeczywiste aspekty nama-rupa i pozostaje jako Sat-Ćit-Ananda. Sat-Guru to ucieleśnienie najwyższej Prawdy.

Adeptom jogi często mówi się na zajęciach, że Guru jest niepotrzebny ponieważ „guru jest w was”, co jest niewątpliwie prawdą, jednak zapomina się dopowiedzieć, że „guru w was” jest z reguły zasłonięty gęstymi przysłonami ego, które grając pierwsze skrzypce skutecznie odcina nas od wewnętrznego Guru. Stąd potrzeba zewnętrznego Guru, który pomaga i instruuje jak rozwiać przysłony i skutecznie nawiązać kontakt z wewnętrznym Guru - Jaźnią.

Jedyną znanym nam i opisywanym przypadkiem osiągnięcia urzeczywistnienia Jaźni [Wyzwolenie, Moksza] bez pomocy zewnętrznego, żyjącego w ciele Guru, jest postać Śri Ramany Maharishi.

Bhagavan Śri Ramana Maharishi sam jest takim urzeczywistnionym Guru, Sat-Guru, nazywanym również Loka Maha Guru, co oznacza "Wielki Guru Całego Świata" na podkreślenie tego, że jako takiego jego nauka i oddziaływanie nie ograniczają się tylko do wybranej grupy ludzi np. braminów czy hindusów, a jego postać i nauczanie mają przełomowy charakter.

Słowo Guru lub Satguru jest na naszej stronie najczęściej używane na określenie Śri Ramany Maharishi oraz jako synonim Jaźni, Boga, Brahmana, Rzeczywistości. W sporadycznych przypadkach dla określania ludzi aspirujących do bycia Guru lub się za nich bez posiadania właściwych kwalifikacji podających w zależności od kontekstu podają określania takie jak „początkujący guru”, „pop-guru”, czy „pseudo-guru”.

[Gwoli ścisłości należy wspomnieć, że pisma indyjskie takie jak Guru Gita wymieniają kilka różnych kategorii Guru poczynając od najniższej aż do najwyższej, jednakże mają one małe zastosowanie przy rozpatrywaniu bezpośredniej ścieżki Śri Ramany i mogą raczej zaciemniać niż rozjaśniać obraz, dlatego nie uwzględniliśmy tutaj tego podziału i stopniowania.]

Jaźń – jakiekolwiek słowa, choćby najbardziej wyszukane, nie są w stanie oddać natury Jaźni, Absolutnej Rzeczywistości. Próbując przybliżyć jej znaczenie można powiedzieć, że prawdziwa Jaźń lub prawdziwe „Ja” nie jest – w przeciwieństwie do uchwytnego dla nas wszystkich odczucia - doświadczeniem indywidualności lecz bezosobową, wszechobejmującą Czystą Świadomością. Prawdziwej Jaźni nie należy mylić z jaźnią osobową do której powszechnie odwołujemy się w codziennym życiu, a która zasadniczo nie posiada rzeczywistego istnienia, lecz jest konieczną do zrzucenia przysłoną nałożoną na rzeczywiste doświadczenie prawdziwej Jaźni. Prawdziwa Jaźń jest zawsze obecna i zawsze doświadczana, jednak człowiek jest jej nieprzerwanie świadomy - takiej, jaką ona w istocie jest - dopiero wówczas, gdy stanowiące przysłony ukryte, ograniczające skłonności umysłu zostaną zniweczone.

Taki stan nazywa się urzeczywistnieniem Jaźni - jest to niezmienny, permanentny, niemożliwy do przysłonięcia stan urzeczywistnienia Jaźni-Świadomości. Ograniczone w czasie, występujące podczas praktyki [lub czasami w innych okolicznościach] doświadczenie Jaźni nazywane jest aham sphuraną – przedsmakiem [przedświtem] Jaźni.

Na opis różnych aspektów Jaźni używa się rożnych terminów, z których część dla lepszego zobrazowania istoty rzeczy przedstawiamy poniżej - jednakże zaznaczamy, że ani żaden z tych terminów osobno ani wszystkie razem nie oddają w pełni tego, czym w istocie jest Absolutna Rzeczywistość.

Poniższe zwroty używane są czasami w odniesieniu do Jaźni by opisać:

Swarupa, Atma Swarupa – jej naturę Jaźni
Śiwa, Sadaśiwa – jej naturę Śiwy
Sivahood, Sivam – jej naturę Parama Śiwy
Kevalam, Kaivalya, Kajwalja – jej transcendentalną naturę
Brahman, Tat, To – jej tradycyjne określenia z Upaniszad
Para, Param – jej naturę Najwyższego
Jnana – jej naturę prawdziwej [niedualnej] Wiedzy
Mouna, Milczenie – jej naturę Milczenia
Arul, Łąska – jej naturę Łaski
Bóg, Najwyższy – jej naturę Boga
Ulladu, Unmai, Mey – jej naturę Rzeczywistości
Ullam, Akam, Hridayam – jej naturę Serca
Puranam, Purnam – jej naturę doskonałości, pełni
Paripuranam – jej naturę wszechprzenikania
Sat-Ćit-Ananda – jej naturę Istnienia-Świadomości-Szczęśliwości
Turiya – jej naturę transcendencji trzech stanów: jawy, śnienia i snu głębokiego
Turiyatita – jej naturę transcendencji nawet czwartego stanu, stan transcendentalny
Stan naturalny – jej charakter właściwej nam natury

Do opisu Jaźni często stosowane jest sanskryckie określenie Sat-Ćit-Ananda, tłumaczone najczęściej jako istnienie-świadomość-szczęśliwość [lub byt-świadomość-szczęśliwość albo istnienie-świadomość-błogość]. Śri Ramana naucza, że Jaźń jest czystym istnieniem, świadomością „ja jestem” całkowicie wolną od poczucia „tym” czy „tamtym”. W Jaźni jest tylko Czysta Świadomość istnienia. Bezpośrednie doświadczenie tej Czystej Świadomości jest stanem niczym niezmąconej szczęśliwości, dlatego do jego opisu używa się również słowa „ananda”.
Te trzy – istnienie, świadomość i szczęśliwość - są doświadczane jako jedna całość, a nie trzy odrębne atrybuty Jaźni. Są one tak samo nierozdzielne jak nierozdzielne są trzy cechy wody: mokrość, płynność i przejrzystość.

Na naszej stronie jako synonimy Jaźni używane są m.in. następujące zwroty: Jnana, Mey-Jnana, Guru, Sat Guru, Jnani, Bóg, Absolut, Najwyższy, prawdziwe Ja, Śiwa, Łaska, Wiedza, Świadomość, Czysta Świadomość, Wiedza-Świadomość, Rzeczywistość, Prawda, Serce, Stan naturalny, Sahaja samadhi, Sahaja nirvikalpa samadhi, Miłość, Para-bhakti.

[Mey] Jnana lub Prawdziwa Wiedza - słowo „jnana” ma te same indoeuropejskie korzenie co angielskie słowo „know” [polskie „wiedzieć”, „znać”, „poznać”] i dlatego może - co prowadzi do wielu nieporuzumień - oznaczać względną wiedzę uzyskiwaną przy pomocy zmysłów. Jednakże w duchowości wschodniej jest z reguły używane w celu określenia bezpośredniej duchowej wiedzy znajdującej się poza zmysłami i umysłem i w takim też kontekście używa go Śri Ramana Maharishi.

Opisując istotę Prawdziwej Wiedzy Śri Ramana mówi: „Wiedza wolna od wiedzy i niewiedzy jako jedyna jest prawdziwą wiedzą. To prawda, gdyż w samoistnieniu nie ma obiektów poznania”.

W żadnym wypadku nie należy tej wiedzy mylić z żadnym "rozumieniem nauk" czy jakąkolwiek wiedzą względną, która zdobywana jest i z której korzysta się w porządku triady poznający-poznawanie-poznawane. Taka wiedza nie jest Prawdziwą Wiedzą.

Doświadczenie Jaźni jest nazywane Jnaną lub Prawdziwą Wiedzą. Nie oznacza to jednak wcale, że jest jakiś poznający i coś oddzielnego od niego, co jest poznawane; poznanie/wiedza Jaźni jest niedualna. Prawdziwa wiedza – Jnana – nie jest doświadczaniem obiektu różnego od doświadczającego, nie jest też zrozumieniem czegokolwiek; jest bezpośrednią świadomością Rzeczywistości, w której obiekty i poznający je podmiot przestały istnieć. Ten, kto jest trwale utwierdzony w tym stanie to Jnani [lub inaczej urzeczywistniony mędrzec].

Łaska [Arul] - Aby jivy [dusze] nie miały najmniejszej trudności z poznaniem i osiągnięciem Boga, Bóg dzięki swej nieprzebranej Łasce istnieje i jaśnieje w każdej bez wyjątku jivie nie jako coś różnego od niej ale jako Jaźń, rzeczywistość każdej jivy.

Pierwszoosobowa świadomość „ja jestem” jest doświadczana przez każdego. Ta świadomość własnego istnienia jest w nas tylko dlatego, że Bóg, na skutek działania swojej nieprzebranej Łaski, zamieszkuje nasze wnętrza jako Jaźń. Zatem Bóg zawsze i bez ustanku obdarza wszystkich i każdego swoją Łaską w formie świadomości „ja jestem”.

Ponieważ jaśnienie świadomości „ja jestem” jest największą pomocą umożliwiającą jivom osiągnięcie Boga i dającą tym samym ocalenie, świadomość ta jest Łaską Boga. Dlatego błędem jest oskarżanie Boga o brak Łaski; wprost przeciwnie - ponieważ jivy nigdy nie kierują swojej uwagi na Jaźń [istnienie-świadomość, które zawsze jaśnieje jako „ja jestem”] lecz nieustannie kierują ją na zewnętrzne obiekty drugiej i trzeciej osoby, o brak Łaski nie można oskarżać Boga, a jedynie jivy [o odwracanie się od jego Łaski].

Bóg nieprzerwanie obdarza Łaską poprzez nieustanne jaśnienie dzień i noc w sercach wszystkich jiv w formie nieprzerwanego światła „ja jestem ja” [ja-ja], jednak dopóki jivy nie zwrócą się do wewnątrz w kierunku Boga i nie będą się go trzymać swoją uważnością, nie będą w stanie poznać prawdy, że Bóg nieustannie obdarza ich łaską i czerpać z niej w obfitości.

Bhagavan mówi:

„Ponieważ Najwyższy zawsze i wszędzie obdarza swoją Łaską każdego jaśniejąc jako „ja jestem” jivy są zanurzone w ambrozji boskich wód Łaski; jeżeli tak, to ich uleganie złudzeniom i cierpienie na skutek iluzji jest głupotą. Podobne jest to temu, gdy ktoś umiera, nie wiedząc, jak zaspokoić pragnienie, chociaż stoi w środku bystrego nurtu Gangi.”

Ten, kto stoi po szyję zanurzony w nurcie Gangi, potrzebuje jedynie schylić głowę by napić się wody i ugasić pragnienie. Podobnie, ponieważ Bóg bezustannie obdarza nas swoją Łaską jaśniejąc wewnątrz nas jako „ja jestem”, jedyne czego potrzebujemy to zwrócić naszą uwagę do wewnątrz w kierunku tego „ja jestem” aby napić się boskiej ambrozji i zaspokoić nasze pragnienie jego Łaski.

Bhagavan daje zatem prostą radę: aby zaspokoić pragnienie i obficie czerpać Łaskę należy jedynie zwrócić się do wewnątrz do „ja jestem”, które jest zawsze jaśniejącą Łaską Boga.

Nie mamy jednak prawa narzekać na brak Łaski Boga, jeśli sami się od niej odwracamy kierując uwagę na zewnętrzne obiekty. Zaspokajanie pragnienia zmysłowymi obiektami jest jak zaspokajanie pragnienia szklanką słonej wody - po wszystkim będzie się tylko chciało jeszcze więcej pić.

Mędrzec - mędrzec w filozofii wschodniej to nie to samo co mędrzec w filozofii zachodniej. W systemie Adwaity tak określa się człowieka, który osiągnął najwyższy możliwy do osiągnięcia przez człowieka stan Jedni z Najwyższym, urzeczywistnienia Jaźni. Bycie urzeczywistnionym mędrcem to więcej niż bycie joginem czy świętym. Mędrzec to ten, który nieodwracalnie zerwał więzy karmy, znajduje sie w stanie Turiya i nie należy już do porządku świata przejawionego, chociaż tak długo jak długo jego ciało żyje może być brany za to ciało przez otaczających go ludzi. Synoniem słowa mędrzec jest słowo Jnani.

Jednakże słuczając czy czytając o urzeczywistnionych nauczycielach radzimy czujność, gdyż w innych tradycjach duchowych spotyka się użycie terminu „urzeczywistnienie” na określenie poślednich stanów "zrozumienia" czy "wglądu", które nie są tożsame z "urzeczywistniem Jaźni" w znaczeniu Adwaity, tak że ktoś "urzeczywistniony" wg. innego systemu filozoficzno-duchowego może się okazać wciąż zaledwie pretendentem do "urzeczywistnienia Jaźni" w rozumieniu Adwaita Wedanty.

Milczenie [Mouna] – Terminu Milczenie lub Mouna w naukach Śri Ramany nie należy rozumieć jako zwyczajnego nieartykułowania dźwięków. Mouna to nieporuszony, wolny od myśli stan Milczenia [ciszy], charakteryzujący Jnanę.

Termin ten pochodzi od słowa „muni” oznaczającego mędrca i określa stan, w jakim znajduje się urzeczywistniony mędrzec. Stan ten może być "odczuwany" przez adepta w obecności mędrca, dlatego w szczególności termin ten ilustruje zdolność Jnany do manifestowania się i bycia odczuwaną/doświadczaną bez pomocy słów. Mouna jest naturalnym językiem Jnaniego [mędrca], poprzez który "przekazywane" jest doświadczenie Jnany. Najdoskonalszym uczniom Śri Ramana przekazuje istotę swych nauk poprzez Milczenie [mouna-upadesa].

Należy jednak w tym miejscu przywołać naukę Bhagavana, który to na prośbę jednego z pielgrzymów o "danie" mu Mokszy odpowiedział śmiechem i rzekł: "Jeżeli zrezygnujesz ze wszystkiego i wszystko oddasz, tym co pozostanie będzie Moksza. Coż w tym jest takiego, co mogliby dać ci inni? To zawsze jest, TO JEST. [...] Jeżeli porzucisz wszystkie pragnienia i żądze, tym co pozostanie będzie Moksza. A tym, czego potrzebujesz by pozbyć się tych pragnień i żądz, jest sadhana." Tak więc użytego tutaj z braku lepszej alternatywy słowa "przekazywane" nie należy rozumieć dosłownie, lecz raczej jako moc Jnaniego do niweczenia utożsamień i ukrytych skłonności umysłu mającego z nim sat-sangę ucznia, gdyż Moksza czy Brahman jaśnieje samoistnie po całkowitym zniweczeniu wyżej wymienionych i nie jest to coś, co można w sensie potocznym "dać" czy "przekazać".

Śri Ramana tak zdefiniował Milczenie [Mouna]: "Stan, w którym nie istnieje nawet najmniejszy ślad myśli ‘ja’, jest Jaźnią. Tylko to nazywa się 'Milczeniem’ [Mouna]."

Mouna to zatem stan boskiego Milczenia będącego całkowitym samooddaniem Najwyższemu i życiem bez poczucia oddzielnego „ja”, który manifestuje się spontanicznie po zniweczeniu ego.

Serce - tamilskie słowo „ullam” tłumaczone jest na angielski na „heart”, a na polski na „Serce”.

Jednakże słowo to nie oznacza bynajmniej ani fizycznego organu, ani żadnego psychologicznego centrum uczuciowego człowieka, ani żadnego ośrodka energetycznego np. tzw. czakry serca, ani żadnego splotu nerwów, ani niczego podobnego.

Serce to u Śri Ramany Maharishi inna nazwa Absolutnej Rzeczywistości, Czystej Świadomości, Jaźni, która jako jedyna istnieje.

Tamilskie „ul” znaczy „istnieć, być”, a „to, co istnieje” to pierwsze i podstawowe znaczenie słowa „Ullam”. „Serce” nie znajduje się ani wewnątrz ani na zewnątrz, jednakże tak długo, jak długo człowiek identyfikuje się z ciałem-umysłem, zaleca mu się, aby zwrócił się do wewnątrz i poszukał gdzie znajduje się miejsce, z którego ja-myśl się wyłania. W wyniku tych poszukiwań ja-myśl znika, a tym co pozostaje jest Serce, Jaźń, Rzeczywistość.

Używany również przez Śri Rmanę sanskrycki odpowiednik słowa „serce” to „hridayam” [hrdayam, hridajam]: „hrit” oznacza „serce” a „ayam” znaczy „ja jestem”. Sama nazwa wskazuje na to, o co chodzi w tym pojęciu: na to, czym w istocie jesteśmy - na sam rdzeń naszego jestestwa.

Na naszej stronie słowo „Serce” pisane dużymi literami to synonim Jaźni, z pisane małymi ma z reguły jakieś inne znaczenie [wyjątkiem mogą być sytuacje, kiedy autor tłumaczonego tekstu w oryginale napisał „serce” małą literą choć to słowo w danym miejscu odnosi się do Jaźni].

Ścieżka bezpośrednia - Bhagavan Śri Ramana naucza, że Atma-vichara jest ścieżką bezpośrednią, jedyną niezawodną, bezpośrednią metodą urzeczywistnienia nieuwarunkowanego Absolutnego Istnienia, którym naprawdę jesteśmy. Ale nie oznacza to wcale, że namawia nas do ataku na umysł i bezpośredniej konfrontacji z nim, gdyż nie na tym polega bezpośredniość Atma-vichary. Jej bezpośredniość polega na bezpośrednim skierowaniu uwagi na Jaźń, „ja jestem”, by w ten sposób pozostawać w Jaźni ignorując umysł. Można zatem powiedzieć, że Atma-vichara jest ukrywaniem się przed umysłem i unikaniem go, a nie konfrontacją z nim twarzą w twarz.

Każda inna duchowa droga, której centralnym wątkiem nie jest takie bezpośrednie przylgnięcie do Jaźni, nie jest ścieżką bezpośrednią – nie zniszczy umysłu [ego], wymaga zachowania umysłu jako instrumentu wykonującego sadhanę i nie może być praktykowana bez niego. Ego może na kolejnych stopniach takiej ścieżki przyjmować różne, coraz subtelniejsze formy, jednak nigdy nie zostanie zniszczone.

W dzisiejszych czasach znane są pośrednie duchowe ścieżki nazywane – prawdopodobnie w celach marketingowych – bezpośrednimi, choć de facto takimi nie są. Próby pokonania umysłu w bezpośredniej walce a nim są z góry skazane na niepowodzenie i w filozofii wschodniej porównywane z próbą pokonania demona Vali. Demon Vali miał pewien dar - przejmował połowę mocy tego, kto konfrontował się z nim twarzą w twarz, dlatego automatycznie stawał się potężniejszy od każdego przystępującego z nim do walki. Dlatego Rama nie mogąc go pokonać w ten sposób ukrył się za drzewem i strzelił do niego od tyłu.
Tak samo jak Vali przejmował połowę mocy swoich przeciwników, tak samo i my, próbując walczyć z umysłem [ego] w bezpośrednim boju oddajemy mu połowę naszych sił, gdyż nasza uważność jest tym co go odżywia i podtrzymuje; im więcej zatem poświęcamy mu uwagi, tym więcej dajemy mu siły.

Niektórzy nazywają bezpośrednimi duchowe metody bezpośredniej walki z umysłem i prób jego siłowej kontroli, jednak siłowe metody kontrolowania umysłu mogą co najwyżej doprowadzić do stanu mano-laya, który jednak nie jest zniweczeniem umysłu [mano-nasa].

Stan mano-laya przybierać może dwie postacie: snu głębokiego lub kevala-nirvikalpa-samadhi. Kiedy człowiek wychodzi z któregokolwiek ze stanów laya wasany na nowo zaczynają funkcjonować jak poprzednio; tak więc w stanie laya nie jest czyniony żaden postęp, jakkolwiek długo by w nim nie pozostawać. Dlatego niewystarczającym jest poprzestanie na stanie laya, nawet jeśli jest to kevala-nirvikalpa-samadhi.

Kevala-nirvikalpa-samadhi jest skutkiem tego, że umysł zostaje powstrzymany przed chwytaniem się zewnętrznych obiektów sensorycznych. Jednakże chociaż umysł człowieka jest w tym stanie spokojny i wolny od rozbiegania, to nie może się dalej posunąć. Śri Ramana zaleca, że aby posunąć się dalej należy spokojny i nierozbiegany umysł, który przebudził się ze stanu laya skierować w stronę Jaźni, samouważności, ponieważ jedynie poprzez samouważność [Atma-vicharę] można osiągnąć stan mano-nasa [zniweczenie umysłu], który jest warunkiem Wyzwolenia.

Bhagavan powiedział:
„ […] kiedy umysł jest ujarzmiony przez powstrzymanie oddechu, jego forma umrze, jeśli tylko skierować go na drogę poznania 'ja' […].”

wskazując w ten sposób drogę przejścia poprzez bezpośrednią praktykę ze stanu mano-laya do stanu mano-nasa, urzeczywistnienia Jaźni.

Świadomość [Ćit] – to Czysta Świadomość z Sat-Ćit-Ananda. Leży ona poza możliwością uchwycenia przez posługujący się słowami umysł i żadne słowa nie są w stanie jej opisać, nie podejmujemy więc tutaj takiej próby. Jednakże przez wzgląd na fakt, że termin „świadomość” używany jest na określenie co najmniej dwóch różnych stanów, pragniemy zwrócić w tym miejscu uwagę na częsty błąd mylenia Czystej Świadomości [Ćit] z ograniczoną świadomością względną [ćitta] i przestrzec przed popełnianiem go.

Opiewana przez święte pisma Czysta Świadomość [Ćit] to nie to samo co rozróżniająca, względna świadomość umysłu nazywana ćitta, którą posługujemy się na co dzień rozróżniając obiekty czy doświadczenia i wartościując je. O tej ograniczonej świadomości umysłu, gdzie zgromadzone są ukryte skłonności [wasany], mówi się, że jest zaledwie odbiciem Czystej Świadomości i czasami określa się ją mianem „świadomości odbitej” [ćit abhasa] lub „świadomości zmieszanej”. Aczkolwiek, jako że tak naprawdę nie ma dwóch świadomości, ta odbita świadomość nie posiada światła świadomości sama z siebie, korzysta więc ze światła Czystej Świadomości - lecz nie tę odbitą świadomość opiewają śastry i nie o nią chodzi na duchowych ścieżkach wschodu.

Podobnie jak księżyc nie posiada swojego własnego światła lecz świeci odbitym światłem słońca, tak samo umysł nie posiada swojego światła świadomości, lecz posługuje się odbitym światłem Czystej Świadomości. Tak jak przy świetle księżyca kwiaty nie zakwitną a ziemia nie wyda plonów, tak przy odbitym świetle świadomości człowiek nie doświadczy swojej prawdziwej natury Istnienia-Świadomości-Szczęśliwości, lecz będzie nieskończoność błądził zwodzony iluzją Maji, biorąc pozór za rzeczywistość, a rzeczywistość uważając za nieistnienie.

Niestety w dzisiejszych czasach wielu ludzi próbuje gloryfikować i opiewać tę odbitą świadomość [ćitta] jako tę, o którą w duchowości w ostatecznym wymiarze chodzi, nakłaniając jeszcze do tego innych. Jest to niestety elementarny błąd.

W jednej z rozmów Śri Ramana użył następującej alegorii by opisać relację między Świadomością Czystą a świadomością odbitą:

„Jak woda w dzbanie odbija ogromne słońce w obrębie swego ciasnego kręgu, tak samo wasany, czyli utajone skłonności umysłu człowieka działając jako odbijające środowisko, chwytają wszechprzenikającą nieskończoną światłość świadomości, powstającej w Sercu i przedstawiają w formie odbicia zjawisko zwane umysłem. Widząc tylko odbicie adżnianin ulega ułudzie, iż sam stanowi ową skończoną istność, dżiwę, czyli duszę. Gdy myśl kieruje się ku wewnątrz, dzięki badawczemu szukaniu źródła aham-writti, wasany powoli zanikają, a w braku odbijającego środowiska stanowiącego podłoże, zjawisko odbite, czyli umysł, znika również wchłonięte w światłość jedynej rzeczywistości — Serca.”

[...]

„Księżyc świeci dzięki odbiciu światła słonecznego, kiedy słońce zaszło, księżyc staje się użyteczny, by uwydatnić przedmioty; ułatwia postrzeganie. Ale gdy słońce wzejdzie, nikt nie potrzebuje księżyca, choć tarcza jego może być widzialna na niebie. Tak samo jest z umysłem i Sercem. Intelekt [umysł] jest użyteczny tylko dzięki Światłu, które odbija, człowiek używa go dla postrzegania przedmiotów; ale gdy się zwraca ku wewnątrz i jednoczy ze źródłem światła, które jaśnieje samo przez się, wówczas umysł jest jak księżyc w dzień — bezużyteczny. Gdy w pokoju jest ciemno, lampa jest potrzebna, by go oświetlić. Ale gdy słońce wzeszło, nikt nie potrzebuje lampy widząc doskonale przedmioty. Żadne światło nie jest potrzebne, aby widzieć samoświetlne słońce, wystarczy zwrócić ku niemu oczy. Podobnie jest z umysłem: aby widzieć przedmioty, potrzebne jest jego odbite światło; ale by widzieć Serce [Świadomość], wystarczy zwrócić się całym ku Niemu. Wówczas umysł traci wszelkie znaczenie i samoświetlne Serce jaśnieje.”

Wyzwolenie [Mukti, Moksza] – zerwanie pęt bytu warunkowego - najwyższa ludzka możliwość i wartość; trwałe i nieodwracalne zerwanie węzła ciało-świadomość [ćit-jada-granthi] a wraz z tym utożsamienia z ciałem/umysłem oraz więzów karmy.

Cechy charakterystyczne:

- trwały, ostateczny, nie do utracenia, najwyższy możliwy stan, niepodlegający stopniowaniu ani różnicowaniu;
- trwałe i nieodwracalne zniszczenie wszystkich sanskar i wasan;
- niepodlegający zmianom ani żadnej gradacji stan najwyższej szczęśliwości czystej świadomości istnienia [sat-ćit-ananda];
- przekroczenie trzech powszechnie znanych stanów [jawa, śnienie, sen głęboki] oraz uwarunkowań tego i innych światów;
- nieodwracalne zniweczenie umysłu [mano-nasa];
- ostateczne i nieodwracalne zniweczenie ego; trwale zniszczona myśl-ja [ego] nie może się już nigdy odrodzić;
- jeden stan świadomości w miejsce zmieniających się stanów jawy, śnienia i snu głębokiego;
- stan niedualnej jedni, nieobecność doświadczania ani postrzegania różnic;
- nieobecność triady widz-widzenie-widziane;
- stan definitywnego zakończenia wszelkiego cierpienia;
- stan urzeczywistnienia Jaźni, Absolutnej Rzeczywistości.


Jest to niezwykle rzadko występujący stan. Nie należy go mylić z popularnie rozumianym przebudzeniem czy oświeceniem.

Słowo „oświecenie” przywędrowało w okolice Adwaity najprawdopodobniej z buddyzmu – według naszego rozeznania słowo to nie jest używane w pismach klasycznej Adwaity i na pewno nie było używane przez Ramanę Maharishi. Najczęściej, gdy Bhagavan mówił o czystej świadomości lub prawdziwej wiedzy, używał tamilskiego słowa "arivu", które jest ekwiwalentem sanskryckiego słowa "jnana". Często stosował również sanskrycki termin "atma-jnana" na określenie urzeczywistnienia Jaźni oraz inne sanskryckie słowo "mukti" lub tamilskie "mutti" na Wyzwolenie.

Buddyści używają słowa „oświecenie” na określenie kilku stanów, odnosząc je albo do stanu tzw. Nirwany jako ostatecznego najwyższego stanu albo do jakichś pośrednich stanów „oświecenia”. Podobne - choć jak się wydaje znacznie swobodniejsze - podejście do słowa „oświecenie” zostało zaadaptowane w neo-Adwaicie, ruchu New Age i ruchu non-duality – jest ono tam powszechnie używane na określenie rozmaitych stanów, przeważnie mniej lub bardziej odległych od stanu Wyzwolenia [Mukti, Moksza], przy tym - wobec braku jednoznacznych, jasnych, spójnych i obowiązujących kryteriów tak rozumianego "oświecenia" - panuje w zasadzie pełna dowolność i subiektywność w określaniu kto i na podstawie jakich przesłanek może być nazwany „oświeconym”.

Wielu ludzi nazywa samych siebie „oświeconymi” w przeświadczeniu, że stan który osiągnęli jest najwyższym stanem gdyż wierzą, że są bardziej zaawansowani niż rzeczywiście są; inni postulują różne poziomy „oświecenia” lokując siebie gdzieś niżej lub wyżej na skali panteonu „oświeconych”; jeszcze inni uznają Wyzwolenie [Mukti, Moksza] za nieistniejący, mityczny czy niemożliwy do osiągnięcia stan, zaprzeczają więc jego istnieniu, za najwyższe „oświecenie” uznając to, co akurat osiągnęli; są też tacy, którzy prowadząc duchowy biznes określają się w celach marketingowych „oświeconymi”, co niewątpliwie przekłada się na wymierne profity.

Nie należy też zapominać o potocznym używaniu słowa oświecenie w odniesieniu do nagłego zrozumienia jakiejś kwestii oraz na określenie nurtu kulturalnego i okresu w dziejach ludzkości zwanego inaczej wiekiem rozumu.

Gdyby przyjąć założenie, że najwyższy, ostateczny, nieulegający żadnemu stopniowaniu ani różnicowaniu stan niedualnej pełni określamy słowem Nirwana [rownież Ramana Maharishi zagadywany o to słowo zdefiniował Nirwanę m.in. jako: "utratę indywidualności" , "stan doskonałości, w którym nie ma ani przedmiotów ani podmiotów, nic do zobaczenia, nic do odczucia, nic do poznania", "stan szczęśliwości czystej świadomości 'ja jestem'"], a za dedykowany mu na wyłączność synonim uznajemy słowo „oświecenie”, to wtedy i tylko wtedy można by terminu „oświecenie” używać również jako synonimu słowa „Wyzwolenie” [Mukti, Moksza]. Jeżeli jednak słowu „oświecenie” nadajemy jednocześnie różne inne znaczenia określając nim jakieś inne poślednie, stopniowalne duchowe stany, to w tym momencie termin ten traci zdolność bycia odpowiednikiem słowa „Wyzwolenie” [Mukti, Moksza] czy "urzeczywistnienie Jaźni".
[Tak na marginesie należy zauważyć, że słowo "Wyzwolenie" ma również swoje popularne znaczenia, z tego względu używając go zazwyczaj dodajemy w nawiasie określenia "Mukti, Moksza", aby jednoznacznie wskazać o czym mowa.]

Używanie terminu „oświecenie” na kilka z gruntu różnych duchowych stanów podobne jest używaniu terminu „szczyt Mont Everest” do określania różnych miejsc na tej górze, np.: miasteczka położonego u jej stóp, chatki kilometr wyżej, pierwszej, drugiej i trzeciej bazy a w końcu rzeczywistego szczytu góry. Jeżeli ludzie docierający do tych różnych miejsc zaczną zdawać relacje, pisać książki i nauczać jak dotrzeć na szczyt Mont Everest, przy czym jeden będzie pisał jak dojechać pociągiem do miasteczka, drugi jak na osłach do chatki, trzeci jak wspiąć się do pierwszej bazy, czwarty do drugiej, piąty do trzeciej a dopiero szósty, jak zdobyć prawdziwy szczyt i przy tym wszyscy oni będą te swoje osiągnięcia nazywać „szczytem Mont Everest”, to powstanie tak wielki galimatias, że mało kto będzie wiedział co to jest rzeczywisty szczyt i jak się go zdobywa, a ludzie dochodzący do jakichś pośrednich miejsc będą radośnie ogłaszać zdobycie szczytu Mont Everest, gdy tymczasem ledwie ruszyli z miejsca. Niestety podobna sytuacja ma dzisiaj miejsce z tzw. "oświeceniem".

Analogicznie ma się sprawa z terminem „przebudzenie” - panuje w zasadzie wolna amerykanka co do jego wykorzystywania i każdy kto zrobił jakikolwiek krok na duchowej drodze [albo nawet jak go nie zrobił] może się z powodzeniem nazwać przebudzonym.

Wobec chaosu i powszechnego mylenia pojęć jedna ze współczesnych szkół duchowych zaproponowała następującą - jak się wydaje dość sensowną - gradację tych trzech duchowych cezur.

I tak w kolejności od najniższej do najwyższej:

1. Przebudzenie: ocknięcie się z lunatyzmu przyziemnej egzystencji i zdanie sobie sprawy, że istnieje głębsza prawda i głębszy wymiar istnienia.

Cechy charakterystyczne:

- jeszcze stosunkowo słabe rozróżnienie duchowych prawd i kierunku w jakim należy podążać żeby je urzeczywistnić;
- wciąż aktywne ego, utożsamienie z ciałem/umysłem, węzeł ciało-świadomość i więzy karmy;
- nieostateczny, nietrwały, odwracalny, podlegający stopniowaniu stan;
- może mieć różną głębię i różne poziomy;
- dualność, postrzeganie różnic i podleganie zmiennym stanom jawy, śnienia i snu;
- możliwy upadek z tego stanu z powrotem do punktu wyjścia.

2. Oświecenie: wgląd w duchowe prawdy i głębsze wymiary istnienia; zobaczenie/zrozumienie i rozróżnienie ich.

Cechy charakterystyczne:

- wciąż aktywne ego, utożsamienie z ciałem/umysłem, węzeł ciało-świadomość i więzy karmy;
- nieostateczny, nietrwały, odwracalny, podlegający stopniowaniu stan;
- może mieć różną głębię i różne poziomy;
- dualność, postrzeganie różnic i podleganie zmiennym stanom jawy, śnienia i snu;
- możliwy upadek z tego stanu; jednak od pewnego momentu niemożliwe zawrócenie i powrót do całkowicie przyziemnego życia;
- na najwyższym stopniu pełna dyspozycja do praktyki samouważności i konieczne do tego rozwinięcie w stopniu znacznym zdolności rozróżniania, beznamiętności, pragnienia wyzwolenia i innych wymaganych cech.

3. Wyzwolenie: zerwanie pęt bytu warunkowego, węzła ciało-świadomość, utożsamienia z ciałem/umysłem, więzów karmy i urzeczywistnienie prawd, o których wcześniej miało się zaledwie przeczucie lub w które miało się zaledwie wgląd czy zrozumienie.

Cechy charakterystyczne:

- najwyższy, ostateczny, trwały, nieodwracalny, niepodlegający stopniowaniu stan;
- niezróżnicowana jednia, niemająca różnych głębi ani różnych poziomów;
- transcendencja jawy, śnienia i snu głębokiego oraz ograniczeń tego i innych światów;
- niedualność, brak postrzegania czy doświadczania różnic;
- niemożliwy upadek i utrata tego stanu.

Przy czym pomiędzy oświeceniem a Wyzwoleniem [Mukti, Moksza] wyróżnić można jeszcze pojawiające na zaawansowanym stopniu praktyki Atma-vichary doświadczania aham sphurany tj. przedsmaku lub przedświtu Jaźni [które zdarzają się też czasem w innych okolicznościach].

Na naszych stronach na określenie najwyższego stanu poza słowem „Wyzwolenie” [Mukti, Moksza] używamy również innych terminów, m.in.: urzeczywistnienie Jaźni, Jnana, Sat-Ćit-Ananda, Czysta Świadomość, Prawdziwa Wiedza, stan niedualny, Rzeczywistość, stan naturalny.