Swami Annamalai - Final Talks



Rozmowa 10

Pytający: Swamiji, chciałbym cię zapytać o twoje własne doświadczenie urzeczywistnienia. Czy było to nagłe, pojedyncze wydarzenie, nagła eksplozja poznania, czy też może stało się to stopniowo, w bardziej subtelny sposób?

Swami Annamalai: Poprzez stopniową praktykę (sadhanę) stopniowo zatapiałem się w Jaźni. To był stopniowy proces.

Pytający: Więc to nie musi być koniecznie coś, czego doświadcza się jako wielkiego wydarzenia?

Swami Annamalai: Nie jest to coś nowego, co pojawia się nagle. To istnieje zawsze, jednak przysłonięte przez bardzo wiele różnych spraw. Należy To ponownie odkryć.

Pytający: Czy jednak u niektórych ludzi następuje eksplozja poznania? Dziś rano rozmawiałem z mężczyzną, który twierdził, że jest urzeczywistniony. Był tutaj, pamiętasz go? Mówił, że doświadczył nagłego wglądu w To, jakby eksplozji, i że nieprzerwanie doświadcza Jaźni od 1982 roku.

Swami Annamalai [śmiejąc się]: Nieważne czy powie on: ‘nie znam siebie’ czy też „znam siebie”, z obu tych stwierdzeń można się śmiać. Ponieważ ty jesteś Tym. Możesz Tym być, jednak nic nie możesz o Tym powiedzieć. Jeśli ktoś powie: ‘jestem Jnanim, jestem urzeczywistniony’, to kto to mówi?

Pytający: Właśnie. Czy mogę teraz zapytać o moje własne doświadczenia w praktykowaniu samobadania? Zdarzają mi się, szczególnie podczas snu, krótkie chwile wglądu, w których nieobecne są myśli. Czasem dzieje się to w najbardziej nieprawdopodobnych miejscach. Kiedyś w Lucknow - wielkim, ruchliwym mieście wypełnionym gwarem tysięcy przekrzykujących się ludzi - jadąc na rowerze w dół ruchliwej ulicy, poczułem nagle będący podstawą wszystkiego spokój Jaźni. Mogłem To poczuć, pojawiła się we mnie myśl, że to musi być Jaźń. Milczenie i bezruch pojawiły się w samym centrum kompletnego zamieszania. Czasami jednak wahadło wychyla się w drugą stronę i czuję się wówczas całkowicie zagubiony w swoim mentalnym świecie i w chaotycznym świecie zewnętrznym. Nachodzą mnie wątpliwości związane z praktyką samobadania, wracam więc raz za razem do dzieł Ramany opisujących ją, aż w końcu wątpliwości zostają rozwiane.
Swami, chciałbym abyś coś na ten temat powiedział. Choć zdaję sobie sprawę, że nie istnieje nic nowego, co można by dodać do istniejących już nauk – wiem, że muszę kontynuować samobadanie.

Swami Annamalai: Stała, nieprzerwana medytacja jest jedynym sposobem. Jeżeli wniesiesz lampę do swojego pokoju, ciemności natychmiast się rozpierzchną. Musisz zapewnić, że światło pozostanie w nim – musi się palić, tak, aby do pokoju nie wróciła ciemność. Musisz kontynuować medytację, zanim będziesz trwale ugruntowany w Jaźni. Wątpliwości dochodzą do głosu jedynie wtedy, kiedy zapominasz o swoim prawdziwym Ja.

Pytający: Wątpliwości nie są moim problemem. Widzę, że moja tęsknota za Jaźnią nie jest zbyt intensywna. To mnie bardzo martwi.

Swami Annamalai: Kiedy zatracasz stan bycia swoim prawdziwym Ja, wtedy zapytaj: ‘Kto zapomniał Jaźni? Kto ma wątpliwości? Komu brak pewności?’. Dociekaj w taki oto sposób. Odrzuć wszystko, co nie jest tobą i powróć do swojego prawdziwego Ja.

Pytający: Czasami nachodzi mnie zwątpienie.

Swami Annamalai: Jeśli medytacja nie jest wystarczająco ciągła, wówczas inna cześć umysłu staje się dominująca. Musisz pokonać umysł, który odciąga cię od twojego prawdziwego Ja poprzez nieustanne powtarzanie praktyki samobadania.
Kiedy ubijasz zsiadłe mleko oddziela się masło i maślanka, które już nigdy się nie połączą, po tym jak zostały rozdzielone. Jeżeli doisz krowę, mleko już nigdy nie może do niej wrócić. Podobnie, kiedy ugruntujesz się w Jaźni, nigdy więcej nie wrócisz do stanu ignorancji.

Pytający: Bywa, że chwile zwątpienia mijają szybko i pojawia się silna tęsknota oraz chęć poznania swojego prawdziwego Ja, jednak innym razem ta tęsknota jest dużo słabsza. Czy możesz mi coś o tym powiedzieć?

Swami Annamalai: Cokolwiek się zdarza, pytaj: ‘Komu się to wszystko wydarza?’ Zrób to i powróć do spokoju Jaźni.

Pytający: Sądziłem, że ta tęsknota jest pewnym dobrem działającym na moją korzyść. Czy pojawianie się jej nie jest pomocne?

Swami Annamalai: Jeżeli intensywność pragnienia poznania swojego prawdziwego Ja jest wystarczająco silna, wówczas intensywność twojej tęsknoty zaprowadzi cię wprost do Jaźni.

Pytający: Ale ciągle muszę praktykować samobadanie.

Swami Annamalai: Jeśli będziesz pozostawał w Jaźni, samobadanie nie będzie konieczne. Jeśli jednak wycofasz się z Jaźni i wrócisz do umysłu, wtedy ponownie musisz zadawać te same pytania, aby powrócić do Jaźni.

Pytający: Kto doświadcza siły tęsknoty za urzeczywistnieniem Jaźni? Musi to być to ‘ja’, które ostatecznie ma zniknąć.

Swami Annamalai: Kim jest to ‘ja’? Nie jest ani ciałem, ani umysłem. Więc kim ono jest? Dociekaj tego i sam się dowiedz.
Kiedy widzisz sznur, co dzieje się z wężem? Nic, ponieważ nigdy nie było żadnego węża. Podobnie, kiedy pozostajesz jako Jaźń, wiesz, że to ‘ja’ nigdy nie istniało.
Wszystko jest Jaźnią. Ty nie jesteś oddzielony od Jaźni. Wszystko jest tobą. Twoim prawdziwym stanem jest Jaźń, a w Jaźni nie ma ani ciała, ani umysłu. Taka jest prawda i ty o tym wiesz, będąc tym. Koncepcja ‘jestem tym ciałem’ jest błędna. Ta fałszywa koncepcja musi odejść, a przekonanie ‘Ja jestem Jaźnią’ musi ugruntować się w taki sposób, aby było trwałe i niezmienne.
Na tę chwilę idea ‘jestem tym ciałem’ wydaje ci się czymś najbardziej naturalnym. Powinieneś pracować nad tym, by ‘Ja jestem Jaźnią’ stało się naturalne. Może to mieć miejsce, gdy błędna koncepcja bycia ciałem ustępuje, kiedy przestajesz wierzyć, że jest prawdziwa, kiedy rozpływa się jak ciemność pod wpływem słonecznego światła.
Całe to życie jest snem, snem śnionym we śnie śnionym w jeszcze innym śnie. My śnimy ten świat, śnimy, że umieramy i rodzimy się przyjmując nowe ciało. I w tym śnie życia śnimy, że mamy sny. Wszystkie przyjemności i cierpienia przeplatają się wzajemnie w tych snach, jednak może zdarzyć się moment, w którym się budzimy. W jednej chwili, którą nazywamy urzeczywistnieniem Jaźni, pojawia się zrozumienie, iż wszystkie nasze narodziny i wszystkie śmierci, całe cierpienie i wszelkie przyjemności były nierealnymi snami, które właśnie się zakończyły.
Każdy kiedyś doświadczył śnienia w czasie snu. Ktoś może nawet śnić, że się przebudził, jednak to przebudzenie również odbywa się w śnie. Całe nasze życie to nic innego jak sen. Kiedy jedno takie senne życie się kończy i zaczyna nowe, nie pojawia się wiedza, że oba sny wydarzają się wewnątrz głębszego snu samsary.
Bhagavan nauczył nas samobadania za pomocą pytania ‘Kim ja jestem?’ abyśmy mogli zobaczyć, że cały świat jest snem. Po urzeczywistnieniu nic nie ma na ciebie wpływu, gdyż wiesz ponad wszelką wątpliwość, że wszystko, co się pojawia jest nierzeczywistym snem.