Swami Annamalai - Final Talks



Rozmowa 20

Pytający: Koncentracja na ja-myśli sprawia mi ogromną trudność, szczególnie podczas różnych zewnętrznych działań. Czy wystarczy być świadomym świadomości, tzn. ogólnie przytomnym?

Swami Annamalai: Kiedy jesteś świadom świadomości, dualność nie istnieje. Wszystko zawiera się w świadomości.

Pytający: Ale czy wystarczy być świadomym świadomości?

Swami Annamalai: Powtarzasz pytanie, więc ja powtórzę odpowiedź. Jeśli pozostajesz w stanie świadomości, wtedy nie ma nic poza nią; nie ma problemów, nieszczęść ani pytań.

Pytający: Czy ty jesteś zawsze w stanie świadomości? Kiedy ja jestem zajęty wykonywaniem jakichś czynności pojawiają się myśli i zapominam o sobie, nie skupiam się już na świadomości.

Swami Annamalai: Nie tracę świadomości Jaźni, ponieważ nie identyfikuję się ani z ciałem ani z umysłem. Problemy mogą się pojawiać tylko w stanie identyfikacji z jednym bądź z drugim. W głębokim śnie zapominamy o ciele i umyśle, jednak świadomość wciąż tam jest. Ten sam stan jest dostępny także teraz, na jawie. Wystarczy, byś tylko porzucił wszystkie koncepcje oddzielenia. Kiedy to zrobisz, zdasz sobie sprawę, że jesteś wszystkim.

Pytający: W Ribhu Gicie powiedziane jest, że zarówno dobre jak i złe cechy charakteru są Brahmanem. Czy to oznacza, że nie powinniśmy się przejmować dobrym czy złym charakterem?

Swami Annamalai: W twoim prawdziwym stanie istnieje tylko świadomość. W stanie głębokiego snu żadne nazwy ani formy nie manifestują się w tej świadomości, podczas gdy pojawiają się one na jawie i w stanie śnienia. Kiedy oglądasz kawałek materiału, zwracasz uwagę na aspekty nazw i form: kolor, rodzaj, grubość tkaniny itp. Jednak to, na co w istocie patrzysz, to nici. Podstawową naturą świadomości, będącą ekwiwalentem nici, jeśliby odnieść to do naszego przykładu, jest pokój. Intencjonalne przebywanie w świadomości to przebywanie w głębokim, niezmąconym pokoju, choćby myśli i działania pojawiały się w nim. Kiedy spoglądasz oczyma mądrości widzisz tylko pokój. Ani zniewolenie ani samsara nie mogą cię dotknąć. Ale nawet określenie, że Jaźń jest pokojem nie jest całkowicie poprawne. Nazywam to pokojem, jednak w istocie jest to czymś, co nie może być opisane ani zdefiniowane przez słowa.
Dobre czy złe cechy charakteru są ideami pojawiającymi się w umyśle. Są to koncepcje, które znikną, gdy pozostanie tylko ten pokój. Kiedy jesteś pokojem, kiedy jesteś świadomością, tylko dobro będzie przejawiać się w tobie i poprzez ciebie, jednak ty nie będziesz tego przytomny jako ‘dobra’. Po prostu będziesz pokojem.

Pytający: Koło życia – samsara, świat przejawiony – zdaje się trwać niezależnie czy człowiek jest ugruntowany w owym pokoju czy nie. Czy nie ma nic w tych przejawieniach, co mogłoby być kluczem do pokoju?

Swami Annamalai: Kiedy pojmiesz prawdziwą naturę koła życia, tego koła, które przynosi każdemu na przemian radość i cierpienie, to zrozumienie doprowadzi cię do miejsca w którym nie ma koła, nie ma zmiany, ruchu. To koło obraca się na podłożu niezmiennej Jaźni. Kiedy zajmiesz swoją pozycję w środku ciszy i spokoju Jaźni, dowiesz się jednocześnie, że Jaźń jest niewzruszonym pokojem oraz że to obracające się koło jest również Jaźnią.

Pytający: Dlaczego to obracające się koło osadzone jest w Jaźni? Skąd w ogóle potrzeba jakiegokolwiek przejawienia?

Swami Annamalai: To pytanie powstaje tylko w twoim umyśle. Jeżeli pozostajesz w Jaźni, jako Jaźń, takie pytanie się nie pojawi. Niezależnie czy poruszasz ręką czy trzymasz ją nieruchomo, to zawsze jest ta sama ręka. Jej natura nie zmienia się w żadnym wypadku. Maya jest Jaźnią. Wszystko jest Jaźnią. Sam się tego dowiesz, jeżeli porzucisz wszystkie podziały. To wszystko co masz do zrobienia.

Pytający: Dlaczego umysł zawsze kieruje się na zewnątrz zamiast do wewnątrz?

Swami Annamalai: Ponieważ nie zadajesz pytania: ‘Dlaczego umysł kieruje się na zewnątrz zamiast do wewnątrz?’.
To pytanie pojawia się, kiedy natura szczęśliwości jest niepoprawnie rozumiana. Ludzie od zawsze poszukują szczęścia w niewłaściwym miejscu podejmując niewłaściwe działania. Zaczynasz od przyjęcia, będącego głębokim nieporozumieniem założenia, że szczęście jest czymś, co możesz znaleźć na zewnątrz siebie, i co więcej, jesteś przekonany, iż musisz zrobić coś lub gdzieś się udać, aby je zdobyć. To jest twoja iluzja, a twoja wiara w tę iluzję jest tym, co każe umysłowi uganiać się za szczęściem w zewnętrznym świecie.
Nawet, kiedy otrzymujesz pouczenie: „Szczęście znajduje się w tobie jako twoja własna Jaźń. Spójrz wewnątrz i odkryj je’, ty wciąż myślisz, że powinieneś coś zrobić albo gdzieś się udać, aby je odkryć. To właśnie jest siła Mayi, iluzji. Przypomina to sytuację, kiedy jedna ryba pyta inną o to gdzie znajduje się ocean.
Gdy nie wiesz, że masz okulary na nosie, możesz spędzić cały dzień na poszukiwaniu ich, myśląc, że je zgubiłeś. W konsekwencji, uważasz, że są obiektem, który należy znaleźć. Ostatecznie jednak zdajesz sobie sprawę, że przez cały czas je nosiłeś.
Podczas tych poszukiwań, poszukiwany przedmiot był jednocześnie rzeczą, dzięki której odbywało się widzenie. Poszukiwałeś przedmiotu, który ostatecznie okazał się być podmiotem, który poszukiwał. To samo ma miejsce w przypadku umysłu i Jaźni. Umysł przyjmuje założenie, iż Jaźń należy odnaleźć i zaczyna ją tropić, jakby była jakimś obiektem umieszczonym gdzieś we wnętrzu. To przypomina głupca z narzuconym na ramiona szalem, który spędza swój czas rozglądają się nerwowo dookoła, szukając szala i pytając każdego napotkanego przechodnia gdzie on może być.

Pytający: Mówisz, że jestem Jaźnią i że nie muszę nawet spoglądać w głąb siebie żeby to odkryć. Uważam, że potrzebna jest łaska, aby doświadczyć tej prawdy, gdyż jakiekolwiek wysiłki zdają się czynić więcej szkody niż pożytku.

Swami Annamalai: Łaska jest zawsze obecna, zawsze dostępna, jednak aby mogła w pełni zadziałać, człowiek musi być w odpowiednim do jej przyjęcia stanie i musi być zdolny zrobić z niej pełny użytek. Jeżeli chcesz nabrać z jeziora pełen kubek wody, musisz go najpierw w całości zanurzyć. Jeśli pragniesz wypełnić swój umysł łaską, zanurz go całkowicie w Jaźni. Wtedy łaska przejawi się w tobie jako pokój i szczęście.

Pytający: Czy umysł umiera stopniowo czy nagle?

Swami Annamalai: Moja odpowiedź brzmi: ‘Czy noc ustępuje miejsca światłu dnia stopniowo czy nagle?’. Bhagavan, wypowiadając się na ten temat, powiedział kiedyś: ‘Ktoś mylnie bierze w ciemności sznur leżący na ziemi za węża. Potem pyta, za ile lat ten wąż umrze?’.
Ta odpowiedź jest lepsza od mojej. Jeżeli umysł nie istnieje, nie może umrzeć ani stopniowo ani nagle.