Guru Vachaka Kovai - Girlanda pouczeń guru.



102-200 (Powód powstania różnych teorii stworzenia. Rola Boga. Trzy podstawowe istności. Zasłona zapomnienia. Jednostkowość. Związek z nierzeczywistym. Pandit. Poeta. Bezużyteczność studiowania pism. Wielkość Wedanty. Działanie prarabdhy. Moc prarabdhy. Natura ego i Jaźni. Moc wasan. Węzeł ego. Moc ego. Gra ego. Zdrada Jaźni. Niebo i piekło. Trwoga przed piekłem. Zwycięstwo nad piekłem. Wielkość Aham-mukhi. Królestwo Boże. Śiwa. Jedność Hara i Hari.)



8. Powód powstania różnych teorii stworzenia.


102. Dlaczego Wedy w różnych miejscach opisują różnie proces stworzenia? Ich jedyną intencją nie jest wcale ogłoszenie właściwej teorii stworzenia lecz sprawienie, by aspirant wniknął w Prawdę, która jest Źródłem stworzenia.

(Gdyby stworzenie było prawdziwe, Wedy opisywałyby je tylko w jeden sposób, jednak te różnorodne teorie są potwierdzeniem, że stworzenie nie jest prawdziwe. Wedy celowo nauczają sprzecznych teorii po to, aby umożliwić dojrzałym aspirantom odkrycie fałszywości koncepcji stworzenia. Jednakże takie sprzeczności znajdujemy tylko kiedy Wedy mówią o stworzeniu, nigdy gdy próbują opisać naturę Jaźni, Najwyższego. Odnośnie Jaźni wszystkie one mówią jednym głosem deklarując: „Jaźń jest Jedna, Doskonała, jest Całością, jest Nieśmiertelna, Niezmienna, Samoświetlna itd.” Powinniśmy na tej podstawie zrozumieć, że głębszą intencją stojącą za przedstawianiem takich przeczących sobie teorii jest pośrednie ukazanie adeptowi konieczności wnikania w Jaźń, która jest źródłem wszystkich teorii stworzenia.)

9. Rola Boga.


103. Przedwieczny za pomocą swej własnej mocy Maji ukrywa się niewidzialny [chociaż jaśnieje bardziej bezpośrednio niż cokolwiek innego] i zarzuca linę trzech stanów w przestrzeń umysłu i utrzymuje ją w pionie. Sprawia wówczas, że jiva, która błędnie bierze ciało za „ja”, balansuje na tej linie i w ten sposób rozgrywa swoją boska grę!

(Jest tutaj nawiązanie do sztuczki wykonywanej przez wędrownych magików w Indiach, polegającej na tym, że ukrywający się magik rzucał w powietrze linę i utwierdzał ją w pionie, przez co ta wyglądała jakby wisiała w powietrzu. Następnie jego asystent wspinał się na linę i balansował na jej szczycie. Tutaj Bóg jest magikiem, miejsce gdzie się ukrywa Sercem, lina trzema stanami [jawy, śnienia, snu], a jiva wspinającym się asystentem.)

104. Ignorantom może się czasem wydawać, że Najwyższy, który oddał władzę Maji, sam jest związany jej zwodniczymi nakazami [by zwodzić jivy].

(Powiedzenie, że Najwyższy oddaje władzę Maji oznacza moment, w którym aspirant trwający w Jaźni staje się nieuważny i pozwala pojawić się ja-myśli. Kiedy raz pozwoli się na pojawienie myśli-ja nie ma nic dziwnego w tym, że nawet Bóg i Jnani wydają się być związani potęgą Maji; jednakże to przejawienie jest fałszywe ukazując się jedynie ja-myśli.

Nawet w życiu Śri Bhagavana bywały momenty, w których wydawał się aprobować niemądre koncepcje światowych ludzi, tak jakby był związany jakimiś nakładanymi przez nich uwarunkowaniami. Jednakże wszystkie te sprawy wyglądały tak jedynie w oczach ignorantów.)


105. Pisma święte mówią, że, podobnie jak wszystkie ożywione i nieożywione byty wykonują właściwe sobie aktywności na skutek samej tylko obecności słońca, które wschodzi bez żadnej wcześniejszej intencji, tak i wszystkie działania są realizowane przez Boga [który tak naprawdę ani nie działa ani nie przejawia żadnych intencji].

106. W samej tylko obecności słońca lotus zakwita, kwiat lilii wodnej się zamyka, soczewka zapala ogień a wszystkie stworzenia budzą się, pracują i odpoczywają [zgodnie ze swą naturą].

107. Pięciorakie zjawiska funkcjonują jedynie na skutek potęgi obecności Boga, tak jak igła porusza się w obecności magnesu, lub jak lilia wodna otwiera swój kwiat a lotos zamyka w obecności światła księżyca.

(Pięciorakie zjawiska to tworzenie, podtrzymanie, rozkład, zasłanianie i Łaska.

Słońce ani nie planuje ani nie nakazuje pracować żywym istotom, jednakże umożliwia im samą swoją obecnością wykorzystanie tego tak jak chcą, każdy nas swój własny sposób. Podobnie również Obecność Boga [tzn. Obecność Jaźni] jest wykorzystywana przez umysł każdego z nas na swój własny sposób: albo do wykonywania karmy i bycia nią związanym albo do wnikania w Istotę Byty i osiągnięcie Wyzwolenia. Tak jak aktywność natury nie może się odbywać bez obecności słońca, tak i pięciorakie zjawiska nie mogą się wydarzać bez Łaski [tj. Obecności] /boga lub Jaźni.)


108. W obecności Najwyższego, który sam z siebie nie ma żadnych intencji, jivy zajmują się zewnętrznymi zajęciami, krocząc ścieżkami różnorakich działań i zbierając ich słuszne owoce, aż ostatecznie [zdając sobie sprawę z bezużyteczności wszelkich działań] zwracają się do Jaźni i osiągają Wyzwolenie.

(Chociaż Obecność Najwyższego jest potrzebna do zaistnienia – zgodnie z naszym własnym życzeniem - więzi czy Wyzwolenia, to On nie jest za to odpowiedzialny.)

109. Tak jak dobre czy złe wydarzenia na Ziemi nie wpływają na Słońce i tak jak właściwości czterech elementów nie wpływają na przepastny eter, podobnie działania [karma] jivy z pewnością nigdy nie wpływają na Boga, który jest poza umysłem.

10. Trzy podstawowe istności [Bóg, świat i dusza].


110. Jeżeli ktoś zbada aż do samego końca „Kim jest ta jiva [dusza], 'ja'?” odkryje, że ona nie istnieje a Śiwa zostanie objawiony jako przestrzeń Najwyższej Świadomości. Zatem, jeżeli jiva – widzący, który z ogromną pożądliwością spogląda na ten świat – znika, niedorzecznością jest przypisywać realność temu co jest widziane, światu.

(Jako że realność widzącego i widzianego jest jednym i tym samym, kiedy widzący [jiva] okazuje się być nierzeczywisty, widziane jest również poznawane jako nierealne. Prawdziwa natura Jaźni [która dotychczas była postrzegana w tej triadzie jako będąca Bogiem] zostanie wówczas odkryta jako jedyna rzeczywistość.)

111. Kiedy znikają te dwie istności – jiva i świat – jedynym co pozostaje jest Śiwa, Jaźń. Jednak choć jest to absolutna Prawda, to jak już martwa jiva może pomyśleć o Tym tak, jakby była niedualna?

(Ponieważ Niedualna Prawda [Adwaita] jest poza zasięgiem myśli, Bhagavan Ramana zwykł był mówić, że Adwaita nie może być nazywana religią, gdyż „mata” [religia] jest tym, co jest uprawiane przez „mati” [umysł]. Zobacz wers 993.)

112. Gdybyśmy świat i jivę uznali za wieczne i rzeczywiste oznaczałoby to skazę i wyłom w Całości Najwyższego. Nie możemy więc powiedzieć, że świat i jiva są rzeczywiste, chyba że uznajemy, iż Najwyższy jest niedoskonały i zróżnicowany.

(Szkoły duchowe takie jak Dwaita czy Vishishtadwaita, które utrzymują, że świat i jiva są rzeczywiste powinny przyjąć, że tak twierdząc degradują Boga do poziomu częściowej tylko realności lub porzucić swoje dualistyczne koncepcje.)

113. Jeżeli jiva, odbita Świadomość, jest naprawdę istnością oddzieloną od Najwyższego, wtedy deklaracja Mędrców mówiących „Jiva nic nie robi, wszystkie działania są działaniami Śiwy” musiałaby być zwykłą imaginacją, a nie ich własnym doświadczeniem.

(Tak jak absurdem byłoby utrzymywanie, że mędrcy głoszą jakieś wyobrażone tezy nie oparte na ich własnym doświadczeniu, tak i niepoprawnym jest stwierdzenie, że jiva jest rzeczywistą istnością oddzielną od Najwyższego.)

114. Kiedy małe punktowe światło [światło projektora kinowego], zostaje rozpuszczone w jasnym świetle słońca (wpuszczonym do sali kinowej), wszystkie obrazy przestają jednocześnie i w tej samej chwili istnieć. Podobnie, kiedy małe odbite światło [ćittam] umysłu zostaje rozpuszczone w Najwyższej Świadomości [Ćit], pokaz wyświetlania obrazów tych trzech podstawowych istności [świata, Boga, duszy] również dobiega końca.

115. Zatem, jeżeli jest tylko Jedno Źródło Prawdy, dlaczego wszystkie religie [a czasem nawet Mędrcy] zaczynają swoje nauczanie od przyznania, że te trzy istności są rzeczywiste? Ponieważ umysł, uwikłany we względną wiedzę, nie zgodziłby się uwierzyć w Jednię, chyba że Mędrcy nauczają o Niej jako o trójcy.

(Zobacz wers 2 Czterdziestu wersów o Rzeczywistości.)

11. Zasłona zapomnienia.


116. Wiedz, że gruba zasłona zapomnienia o wszystkich przykrościach wyrządzonych innym lub wyrządzonych przez innych podczas niezliczonych wcześniejszych żywotów jest nakładana na jivę na skutek działania Łaski Boga [dla jej własnego spokoju umysłu].

117. Czy zapomnienie nie powinno być przez wszystkich wielbione, jeżeli pamięć kilku tylko przykrych wydarzeń z poprzedniego życia może zamienić życie człowieka w piekło?

(W dwóch powyższych wersach Śri Bhagavan poucza nas, że próba poznania naszych przeszłych wcieleń jest głupotą. Zarówno przyjemność jak i cierpienie są zwykłymi myślami, mającymi swoje źródło w ja-myśli, która sama w sobie jest nieszczęściem – a ponieważ prawdziwa szczęśliwość nie może się narodzić z cierpienia, dlatego zapomnienie przyjemności i bólów przeszłych wcieleń jest błogosławieństwem.)

12. Jednostkowość.


118. Osobowy Bóg czy Bogini oraz ich szczególne moce będą się wydawać rzeczywiste w wyobrażeniach umysłów tylko tych ludzi, którzy ich adorują. Takie mentalne urojenie nie istnieje nawet przez moment dla Jaźni, która przekracza umysł.

119. Wyłącznie z powodu fałszywej, ograniczonej zmysłami wiedzy ignorantów mówi się, że Mukta, który urzeczywistnił Prawdę, posiada jednostkowość [vyakti]. Tak naprawdę nieprzejawianie się form [avyakti] jest prawdziwym stanem Jnaniego, którego naturą jest Bezmiar Świadomości; jednostkowość widziana w nim przez wyznawców jest tylko odbiciem ich własnej jednostkowości.

(Wers ten podkreśla, że ludzie mówiący: „Wiemy, że Jnani nie tylko jest jednostką, lecz czuje, że nią jest” całkowicie się mylą; to co widzą w Jnanim, jest tylko odbiciem ich własnej natury.)

120. To co jaśnieje w Sercach najgorliwszych aspirantów jako Najwyższa Rzeczywistość to czysta Jnana. Dlaczego zatem, po zniweczeniu ego, mówić „Tu jest jeden wielki Jnani, a tam jest kolejny”. Czyż są oni zaledwie ciałami?

121. Z wielką gorliwością i podziwem biegasz od jednego Mahatmy do drugiego! Jeżeli zbadasz, osiągniesz i poznasz Maha-Atmę [tzn. Wielką Jaźń] w swoim Sercu, wtedy żaden Mahatma nie będzie od Niej różny.

122. Jakkolwiek wspaniały i wysoki stan tapasu człowiek by nie osiągnął nie może być Sahaja-Jnanim [tzn. Tym, który jest w Stanie Naturalnym], jeżeli wciąż utożsamia się z jednostkowością; jest on tylko aspirantem, być może zaawansowanym.

(Zamiarem Śri Bhagavana dającego nam to pouczenie jest abyśmy sami zobaczyli, czy mamy poczucie jednostkowości - bez względu na to, czy inni nazywają nas Jnanim czy ajnanim – i że na tej podstawie powinnyśmy sami siebie właściwie ocenić. Intencją tego wersu nie jest podanie nam miary, byśmy za jej pomocą oceniali innych jako Jnanich czy ajnanich.)

123. Porzucanie prawdziwej Świadomości-Jaźni, która jest pozbawiona cienia jednostkowości i prezentowanie jakichkolwiek siddhis - jest czystą stratą. Kto poza niezdolnymi do poznania Jaźni głupcami pożąda takich bezsensownych siddhis?

(Jnani nigdy nie będzie się poczuwał do bycia sprawcą jakichkolwiek siddhis, które za sprawą prarabdhy mogą się w jego obecności przejawiać; nie będą go one zatem napawać dumą ani szczęściem i bez względu na nie będzie pozostawał jak zawsze w Jaźni. Zobacz wers B2 [169] tego dzieła oraz wers 15 dodatku do Czterdziestu wersów o Rzeczywistości.)

124. Bezforemny Jnani, który nieustannie trwa jako Najwyższa Jaźń, jest kompletnym zbiorem wszystkich jednostkowych siddhów. Wszystkie siddhis działające przez nich są jego, gdyż jest Obecnością, w której się manifestują. Wiedz, że nie jest on nikim różnym od Dakshinamurtiego.

(Jnani jest tutaj nazwany „Bezforemnym”.

Ponieważ żaden z indywidualnych siddchów, nawet jeśli posiada wszystkie ośmiorakie siddhi, nie jest w stanie ich zaprezentować w obecności Jnaniego, który posiada Atma-siddhi [tzn. moc przebywania w Jaźni] będące najwspanialszym ze wszystkich siddhi, mówi się, że wszyscy oni zawierają się w nim. Ponieważ Jnani jest Jaźnią Boga z której wszyscy siddchowie czerpią swą moc, powiedziane jest, że wszystkie siddhi są jego.

Jnani nie jest ani Murtim [tzn. osobową formą Boga] ani Awatarem ani Amsą [aspektem lub częścią] Trimurti [tzn. trójcy Bogów: Brahma, Wisznu, Śiwa]; ponieważ Jnani jest Guru-Murti znajduje się powyżej Trimurti dlatego jest tutaj nazwany Dakshinamurtim.)


13. Związek z nierzeczywistym.


B1. Porzuć myślenie, że to obmierzłe ciało jest „ja”. Poznaj Jaźń, która jest wiecznym szczęściem. Hołubienie tego nietrwałego ciała i próba poznania przy tym Jaźni jest jak próba przepłynięcia rzeki na grzbiecie krokodyla.

(Niektóre wersy w tym utworze były skomponowane osobiście przez Bhagavana Śri Ramanę. Posiadają one odrębną numerację zaczynająca się od litery „B” jak Bhagavan.)

(Określenie „Hołubienie tego nietrwałego ciała” jest często błędnie rozumiane przez adeptów; Śri Bhagavan zwyczajnie daje w postaci tego pouczenia ostrzeżenie tym aspirantom, którzy wierzą, że aby urzeczywistnić Jaźń potrzebują długiego życia w zdrowym ciele. Zdarza się, że tacy ludzie popadają w ekstremizmy i – nazywając siebie jogami – marnują większość swego życia wykonując określone praktyki jogiczne, popadają w hipochondrię nadmiernie dbając o sattwiczną dietę, czystość, wygląd, zdrowie itp. W rezultacie tacy niemądrzy ludzie stają się obciążeniem dla utrzymujących ich i bezużytecznymi darmozjadami społecznymi.

Jednakże intencją Bhagavana nie jest bynajmniej zaprzeczenie konieczności i sensowności rozsądnego i umiarkowanego dbania o fizyczne potrzeby ciała. Celem mądrego sklepikarza nie powinno być jedynie zapłacenie czynszu za wynajem pomieszczenia na sklep, lecz dochód znacznie wyższy niż wysokość czynszu. Podobnie celem aspiranta nie powinno być jedynie zapewnienie pożywienia, ubioru i dachu nad głową [czynsz] swojemu ciału [sklep] lecz musi on pamiętać, że jego biznesem prowadzonym przy udziale tego ciała jest samobadanie, a jego celem jest godny zysk samopoznania [urzeczywistnienie Jaźni]. Jeżeli czynsz za ciało nie zostanie zapłacony, biznes nie będzie prosperował.

Jednakże z drugiej strony zapłacenie czynszu [tzn. dostarczenie ciału wszystkich koniecznych mu rzeczy] nie powinno stawać się wyłącznym dążeniem całego naszego życia; zdecydowana większość uwagi powinna być ukierunkowana bezpośrednio na zdobycie Wiedzy-Świadomości Jaźni [samopoznania], przy jednoczesnym skierowaniu jej tyle na inne sprawy, by zapewnić ciału nie więcej niż minimum potrzebne do życia. Nadmierna troska o potrzebny życiowe ciała jest jak uchwycenie się krokodyla, który - zamiast służyć jako tratwa pomagająca nam w przekroczeniu rzeki samsary – połknie nas sprowadzając wszystkie nasze daremne wysiłki do zera.)


125. Ci, którzy wykazują dużą troskę i miłość do swojego ciała, a przy tym twierdzą, że usiłują poznać Jaźń, są jak ten, kto próbuje przepłynąć rzekę biorąc krokodyla za pień drzewa.

126. Spędzanie życia na zwykłym zabieganiu o dobrobyt ciała, zamiast trzymać się Sat-Ćit-Anandy, która jest poza zasięgiem mowy i umysłu, jest jak czerpanie z wielkim trudem wody ze studni, żeby podlewać nią bezużyteczne chwasty.

127. O tych, którzy zajmują się tym błahym życiem, błędnie biorąc ciało za „ja”, można powiedzieć, że stracili wspaniałe życie Bezkresnej Szczęśliwości, które nieustannie czeka w Sercu by być przez nich doświadczone.

128. Nie wiedząc, że jawiący im się przed oczyma świat wyrządza im wielką krzywdę, ludzie przyjmują go za rzeczywisty i upatrują w nim źródła szczęścia, tonąc przez to w oceanie życia i śmierci, podobni do człowieka, który chwyta się płynącego niedźwiedzia, sądząc, że to tratwa.

(Jeżeli ktoś złapie się płynącego niedźwiedzia nie wiedząc, czym on naprawdę jest, mając nadzieję, że posłuży mu jako tratwa, to będzie miał ogromną trudność w puszczeniu się niedźwiedzia kiedy już odkryje swój błąd, ponieważ niedźwiedź też będzie go trzymał. Podobnie, nawet jeżeli ktoś usłyszy od Guru, że ten świat jest tylko fałszywym przejawieniem, to na skutek tendencji przyciągania zrodzonych ogromnego pożądania tego świata kiedy uważał go za rzeczywisty będzie miał ogromną trudność w oderwaniu się od niego. Taka jest siła przywiązania umysłu do tego świata! )

129. Ruchy pojazdu w którym siedzi pasażer są błędnie uznawane za ruch tego człowieka; podobnie ci, którzy nie uzyskali Poznania Jaźni cierpią z powodu urojenia błędnie uznając narodziny i śmierć [samsara] doświadczane przez ego za swoje własne [Jaźni].

130. Jeżeli ignorant, który trzyma się ciała i świata jako rzeczywistości, zapragnie posiąść pokój, powinien, odrzucając to błędne mniemanie, uchwycić się jak udumbu Jaźni w swoim Sercu.

(Udumbu to żyjąca w Indiach jaszczurka znana z tego, że potrafi tak silnie przylgnąć do płaskiej powierzchni, iż człowiek może się jej chwycić i podciągnąć swoje ciało w górę)

131. Ci, którzy żyją życie tego ego, napawając się pożądliwie przyjemnością fałszywych obiektów zmysłowych, są skazani na utonięcie w oceanie urojeń. Jedynym wartym życia życiem jest rozkoszowanie się Najwyższą Świadomością – tzn. bycie Jaźnią.

14. Pandit.


132. Dlaczego wielu z was mówi o mnie Pandit? Właściwa oznaka prawdziwego Pandita to wiedza, że poznający wszystkie nauki i całą sztukę nie posiada istnienia, a wszystko co odkrył i czego się nauczył przez poprzednie wieki jest zwykłą ignorancją.

(W tym wersie Śri Bhagavan sprzeciwia się tym, którzy nazywają do wielkim Panditem tylko widząc jego poetycki geniusz, płynną znajomość pism świętych, wspaniałą pamięć, bystry intelekt, umiejętność prowadzenia rozmów, znajomość wielu języków, wiedzę medyczną, zdolności architektoniczne itd.. Zaprzecza aby ten, kto posiadł te wszystkie umiejętności był prawdziwym Panditem. Ego, błędna wiedza „ja jestem tym ciałem” jest prymarna niewiedzą – jak więc wiedza zdobyta przez tę niewiedzę może być prawdziwą wiedzą? Wiedza czegokolwiek różnego od Jaźni jest zatem zwykłą ignorancją.

Jednakże Śri Bhagavan jest prawdziwym Panditem z uwago na swoją Wiedzę-Świadomość Jaźni. Tylko ten, kto jest w stanie to rozróżnić i pojąć jest dojrzały by podjąć praktykę Atma-vichary i zdobyć poznanie Jaźni, kwalifikując się tym samym do bycia nazwanym „prawdziwym Panditem”. )


133. Badając „Kim jest to 'ja', które posiadło całą tę całą sztukę i wiedzę” i dosięgając w ten sposób Serca, powodujemy, że ulatnia się ego razem z całą swoją wiedzą. Ten, kto poznaje pozostałą Jaźń-Świadomość, to prawdziwy pandit; jak ci, którzy nie urzeczywistnili tego, mogą być panditami?

134. Tylko ci, którzy nauczyli się jak zapomnieć wszystko co wiedzą i pozostać wewnątrz znają Prawdę. Inni, którzy wszystko pamiętają, będą cierpieć niepokój, dając się oszukiwać fałszywej samsarze.

(Poznanie wszystkich sześćdziesięciu czterech nauk i sztuk jest owocem myślenia. Myślenie i zapominanie są funkcjami umysłu. Kiedy umysł jest roztopiony w stanie Wiedzy-Świadomości Jaźni, gdzie panuje Jednia, ani pamiętanie ani zapominanie nie może mieć miejsca. Jest to stan w którym promienieje jedynie błogość Jaźni i tylko ten, kto nauczył się doświadczać tej błogości, jest prawdziwym Panditem.)

135. O uczony, który pochylasz ze wstydem głowę przez Jnanim, kiedy ten pyta cię „Oh, marny człeku, kim jesteś ty, który posiadłeś całą tą wiedzę”, niech twój ignorancki umysł będzie przeklęty.

(Użyte tutaj przez Bhagavana mocne słowa „ niech twój ignorancki umysł będzie przeklęty” powinny być rozumiane jako błogosławieństwo a nie jako przekleństwo, gdyż celem aspiranta jest przeklęcie [tzn. całkowita anihilacja] jego własnego umysłu.)

136. Ten, kto jest trwale utwierdzony w Jaźni-Świadomości – zniszczywszy wcześniej złudzenie, które przybiera formę wątpliwości i niezrozumienia – to prawdziwy pandit.

137. Wiedz, że ten, kto zniweczył ego i poznaje Najwyższą Rzecz taką, jaka ona jest – to znaczy prawdziwe „ja jestem”, które jest rzeczownikiem „ja”, naturalnym imieniem Jaźni, jaśniejącym wraz z czasownikiem „jestem” - to prawdziwy wolny od skaz pandit.

15. Poeta.


138. Odpowiadając na wołanie topniejącego serca poety, żałującego używania swego języka dla zyskania marnej ludzkiej sławy, pozwól mu żyć chwalebnie przyjmując nowe postanowienie: „Już nigdy nie będę w swych wierszach oddawał chwały żadnemu człowiekowi, jedynie Bogu”

139. Ci, którzy zamiast poświęcić Bogu poetyckie natchnienie jakie otrzymali dzięki jego Łasce, trwonią je opiewając nic niewartą ludzką chwałę, są niestety jak ci, którzy zmuszają swą córkę – elokwencję i gibkość języka – aby ta została prostytutką.

140. Natchniona, boska poezja może popłynąć tylko z serca, które stało się spokojne, będąc poprzez samouważność całkowicie wyzwolone od przywiązania do pięciu powłok [ciał], poczynając od Annamayi [powłoka, ciało fizyczne].

16. Bezużyteczność studiowania pism.


141. Jaki jest pożytek z ciągłego studiowania pism świętych wiedząc, że najgłębszym ich sensem jest nauka o tym, że umysł musi zostać pokonany aby nastąpiło Wyzwolenie? O tym samym mówi także Nan Yar?.

142. Jeżeli ci, którzy są niezdatni nawet do prowadzenia religijnego życia zabierają się za krytyczne studia nad Wedantą, to nie jest to nic innego jak kalanie czystości Wedanty.

(Wers ten podkreśla konieczność posiadania czystego umysłu i serca przez tych, którzy zabierają się za studiowanie Wedanty.)

143. Dla tych, którzy są silnie przywiązani do swojego nieczystego ciała, całe studia nad Wedantą będą tak bezużyteczne jak kołysanie się brody kozła na wietrze, chyba że dzięki pomocy Boskiej Łaski, studia te doprowadzą ich ma ścieżkę poddania ego.

144. Uwolnienie się od ignorancji poprzez zwykłe studiowanie pism jest tak samo prawdopodobne jak to, że koniowi wyrośnie poroże, chyba że jakimś sposobem umysł zostanie zabity a wszystkie skłonności wymazane na skutek rozkwitu Świadomości Jaźni.

(Czytając słowa „jakimś sposobem” należy pamiętać, że Śri Ramana Maharshi mówił tylko o dwóch możliwych sposobach poznania Prawdy: samobadaniu i samopoddaniu, które i tak w pewnym momencie stają się jedną ścieżka wiodącą do stanu mano-nasa [unicestwienia umysłu] oraz vasana-kshaya [wykorzenienia ukrytych skłonności - wasan].)

145. Słaby i niestabilny umysł jivy, falujący nieustannie jak wiatr, nie znajdzie innego miejsca by radować się spokojem i szczęściem niż swoje własne Źródło - Serce; w porównaniu z nim studiowanie pism jest jak głośny bydlęcy targ [sandhai].

(Wszelkie sztuki są niczym innym niż umiejętną grą mentalnych poruszeń [mano-writti]. Tak jak rzeczka huczy i ryczy zanim nie osiągnie swojego pierwotnego źródła, oceanu, gdzie staje się cicha, tak i nieustannie poruszający się umysł nie uspokoi się i nie umilknie – porzucając wszystkie takie writti – zanim nie powróci i nie zanurzy się w Źródle.)

146. Wykorzenienie bezużytecznych pożądań zmysłowych jest możliwe tylko dla tych mistrzów samobadania którzy, porzucając bogactwo Wed i Agam, poznali poprzez samobadanie Prawdę Serca.

(Słowa „bogactwo Wed i Agam” odnosi się do części pism świętych nauczających wykonywania określonych rytuałów aby spełnić swoje pragnienia.)

147. Choćby ktoś przestudiował z wielkim zapałem i poznał doskonale nieskazitelne Jnana-śastry musi je zapomnieć, odrzucić i być od nich wolnym, kiedy próbuje pozostawać jako Jaźń.

(Podczas fazy śrawany [słuchania lub czytania nauk Guru czy pism] potrzebny jest wielki entuzjazm do studiowania nauk, który jednak odchodzi podczas fazy manany [rozważania ich], gdyż wszystkie te idea przestają być nowością stając się głębokim przekonaniem. Jednakże podczas nidhidhyasany [tj. praktyki], kiedy aspirant zwraca się do Jaźni, zauważa on, że jego znajomość pism świętych rodzi tendencję do pojawiania się zakłócających praktykę myśli, co jest wywołane siłą śastra-wasan. Dlatego nawet najświętsze pisma powinny zostać porzucone i zapomniane kiedy aspirant próbuje pozostawać w Jaźni i roztopić się w Sercu.)

17. Wielkość Wedanty.


148. Ludzie przyziemni, zwiedzeni wiodącymi do zniszczenia zmysłowymi przyjemnościami, nie mogą wiedzieć o istnieniu Prawdy. Nazywają oni osiągnięty u duchowego aspiranta na skutek nieprzywiązania do obiektów zmysłowych urodzajny rozkwit Jnany uprawianiem jałowej filozofii.

149. Doświadczenie Wedanty jest możliwe tylko u tych, którzy całkowicie porzucili wszelkie pragnienia. Wedanta jest bardzo daleko od tych, którzy wciąż żywią pragnienia, dlatego powinni oni próbować pozbyć się wszystkich pozostałych pragnień za pomocą pragnienia Boga, który jest wolny od pragnień.

(Termin Wedanta jest powszechnie rozumiany jako określony system filozoficzny, jednak naprawdę oznacza doświadczenie Jnany, które jest ukoronowaniem Wed.

Pożądanie obiektów sensorycznych, będących obiektami drugiej i trzeciej osoby, stoi w bezpośredniej opozycji do pragnienie Boga; jasnym jest, że Bóg nie jest po prostu jednym z wielu obiektów drugiej i trzeciej osoby ale musi on być Rzeczywistością pierwszej osoby. Dlatego powinniśmy zrozumieć, że odrzucenie wszelkich pragnień drugiej i trzeciej osoby i posiadanie w sobie miłości wyłącznie do Jaźni jest prawdziwym oddaniem się Bogu. Wers B13 [731] mówi o tym samym.)


18. Działanie prarabdhy.


150. Ludzie mądrzy, wiedzący, że wszystkie doświadczenia życiowe są kształtowane tylko przez prarabdhę, nigdy się nie martwią o warunki w jakich żyją. Wiedz, że wszystkie życiowe uwarunkowania są wymuszane przez prarabdhę, czy tego chcesz czy nie.

151. Każda jiva doświadcza swojej własnej prarabdhy, która jest katalizowana przez samą tylko Obecność Śiwy mieszkającego w Sercu każdej z nich. Dlatego jiva, która nie oszukuje siebie myśleniem, że jest doświadczającym prarabdha karmy, lecz wie, że jest czystym Istnieniem-Świadomością, nie jest różna od Śiwy.

19. Moc prarabdhy.


152. Tak jak mroczny cień u stóp lampy pozostaje nigdy nienaruszony podobnie niektóre złudne ego nie giną nawet wtedy, gdy wskutek swojego przeznaczenia (prarabdha karmy) żyją, rosną, dojrzewają, starzeją się i umierają u stóp doskonałego Jnana-Guru, bezkresnego Światła Świadomości; jest to najpewniej skutek ich niedojrzałości.

(Niedojrzałość o której tutaj mowa to brak pragnienia porzucenia swojego ego, ponieważ Wyzwolenie nie może się pojawić bez bhakti, którego podstawą jest potężne pragnienie utraty ego u aspiranta.)

153. Dlaczego nie jest możliwym, nawet jeśli ktoś bardzo tego pragnie, zdobycie ośmiorakich siddhis jednocześnie z Poznaniem Jaźni? Ponieważ bogactwo i mądrość są sobie nawzajem przeciwne, nie mogą być jednocześnie zdobyte w tym świecie.

(Jeżeli siddhis pojawiają się wraz z Jnaną, są one skutkiem kamya karmas wykonywanych w poprzednich żywotach, jeszcze w mrocznym uścisku ignorancji. Siddhis są zgodne z prarabdhą [jeden z trzech rodzajów karmy dotyczących ego], a ponieważ Jnana niweczy ego, stoi więc w opozycji do siddhis. Co więcej, Jnana opiera się o Jaźń a nie o ego, dlatego żadna karma jej nie wiąże.

Nie jest więc prawdą – jak twierdzą niektórzy – że każdy siddha powinien być Jnanim, a każdy Jnani siddhą; lub odwrotnie, że żaden siddha nie może być Jnanim ani żaden Jnani siddhą.)


20. Natura ego i Jaźni.


154. Natura ego jest podobna do natury duszka, który będąc bardzo żywiołowy przejawia się na różne przewrotne sposoby za pomocą niezliczonych fantasmagorii będąc zmiennym w swych zachowaniach i poznając tylko rzeczy różne od siebie. Jednak naturą Jaźni jest czyste Istnienie-Świadomość.

21. Moc wasan.


155. Niektóre jivy cierpią będąc stale na powrót ściągane w wir samsary przez swoje wasany, które są jak złośliwe dzieciaki nie pozwalające im uchwycić się Jaźni [brzegu strumienia samsary].

(Jest tutaj nawiązanie do zabaw psotnych dzieciaków w Indiach, które nie pozwalają małym zwierzątkom wyrwać się z kipieli wiru wodnego, lecz wciąż na powrót wrzucają je do niego. Podobnie niektóre jivy próbując uchwycić się Jaźni są stale z powrotem wrzucane przez wasany w samsarę, wirujący potok myśli o świecie.)

22. Węzeł ego.


156. Powodem naszego błędu widzenia świata nazw i form jest to, że pojawiliśmy się jako odrębne „ja” - widzący - na skutek nietrzymania się bezkresnej doskonałości Jaźni-Świadomości, która jest naszą prawdziwą Rzeczywistością.

(Kiedy nasze bezkresne Istnienie jest błędnie zawężane poprzez identyfikację z ograniczonym ciałem, nasza własna Jaźń wydaje się być świtem i Bogiem, które to wydają się być istnościami oddzielnymi od „ja”, widza. Jednakże te oddzielne obiekty pojawiają się tylko z perspektywy ego a nie z perspektywy Jaźni. Ta sama idea została wyrażona w wersie 158.)

157. Fałszywy, zwodniczy i przysłaniający Jaźń węzeł ego, wierząc, że ciało jest rzeczywiste i pożądając różnorodnych pokus, które wszystkie podobnie jak błękit nieba są iluzją, zaciska się coraz bardziej.

158. Nic innego jak wzrok ślepy na bezkresną Jaźń, przesłonięty przesłoną „ja jestem tym ciałem”, jest tym, co objawia się jako świat.

159. Życie tego plugawego ego, które myli ciało z „ja” i „moje”, jest zwykłą fałszywą imaginacją widzianą w śnie na czystej, prawdziwej, Najwyższej Jaźni.

160. Ta fikcyjna jiva, która żyje jako „ja jestem tym ciałem, jest również jednym z obrazów wyświetlanych na ekranie.

(Jiva, nasz fałszywy byt, jest zwykłą projekcją rzutowaną na ekran naszego prawdziwego Bytu, Jaźni. Kiedy na ekranie kina wyświetlany jest dwór królewski, król wydaje się doglądać tego dworu – tak jak on wydaje się być widzem choć faktycznie jest tylko nieczułym slajdem, tak i jiva wydaje się być widzem obserwującym ten świat choć faktycznie jest jedynym z nieczułych obrazów rzutowanych na Jaźń. Zobacz wers 871 i przypis do niego.)

23. Moc ego.


161. Dopiero kiedy ego zostaje zniszczone człowiek staje się Wyznawcą; dopiero kiedy ego zostaje zniszczone człowiek staje się Jnanim; dopiero kiedy ego zostaje zniszczone człowiek staje się Bogiem; dopiero kiedy ego zostaje zniszczone zapala się płomień Łaski.

(Ponieważ pojawianie się ego jest korzeniem wszelkiej dumy, jest ono jedyną jedyną przeszkodą w tym, byśmy mogli być prawdziwie pokornym poddanym i sługą Boga, dlatego anihilacja ego jest jedyną prawdziwą oznaką Bhakty [Wyznawcy] lub Karma Jogina. Ponieważ ego jest samo w sobie korzeniem i prymarną formą niewiedzy, jego anihilacja jest Najwyższą Jnaną. Ponieważ ego [poczucie „ja jestem tym ciałem”] jest źródłem poczucia oddzielenia od Boga, jego anihilacja jest prawdziwą Jogą [zjednoczeniem z Bogiem]. Ponieważ ego jest korzeniem i prymarną formą niedoli, jego anihilacja jest prawdziwą manifestacją najświętszej Łaski. W ten sposób pokazane zostało, że celem każdej z czterech rodzajów Jogi jest anihilacja ego. )

162. Tylko ten, kto unicestwił ego jest prawdziwym sannjasinem i prawdziwym braminem; jakże jednak ciężko jest zrzucić ogromny ciężar ego tym sannjasinom, którzy czują „należę do najwyższej aśramy” lub tym braminom, którzy czują „należę do najwyższej kasty”.

(Prawdziwa sanjasa to porzucenie ego a prawdziwa bramińskość to urzeczywistnienie Brahmana [tzn. Jaźni]; dlatego oba te słowa – sanjasin i bramin – oznaczają tego, kto zniweczył ego. Jednakże ponieważ warny [kasty] i aśramy życia odnoszą się tylko do ciała, tylko ci którzy utożsamiają się z ciałem mogą mieć poczucie przynależności do najwyższej aśramy [nazywanej sanjasą] lub do najwyższej warny [braminów]. Takie uczucie w naturalny sposób wywołują dume i wzmacniają ego – dlatego im wyższa warna i aśrama, tym większy ciężar ego i tym trudniej go zrzucić.)

163. Ten, kto widzi różnorodność i wielość nie może być Parppaninem tylko dlatego, że poznał Wedy. Ten, kto widzi śmierć własnego ego jest prawdziwym Parppaninem. Inny, który jest braminem tylko przez kastę, wstydzi się w środku, będąc w pogardzie u ludzi mądrych.

(Parppan oznacza tego, kto poznał Prawdę, lecz zwrot ten jest powszechnie używany w odniesieniu do braminów, którzy są nimi przez kastę.)

164. Całkowite wykorzenienie ego jest zaiste bardzo trudne, jeśli nawet u Kannappy, którego miłość do Śiwy była tak wielka, że wyłupił sobie oczy i osadził je na twarzy Śiwy, wciąż pozostawał [do tego momentu] ślad przywiązania do ciała [tzn. ego] w postaci dumy ze swoich pięknych, jasnych oczu.

(Zdarzało się, że Śri Bhagavan wyjawiał informację, których nie było w pismach świętych ani w Puranach takie jak:

- w jaki sposób w Bhagawadgicie Śri Krishna rozpoczął nauczanie od doktryny Ajaty i Adwaity by następnie przejść do różnych stopni Dwaity i w jaki sposób używał z pietyzmem słów które - choć dostosowane do ograniczonych możliwości uchwycenia nauk przez Arjunę – stwarzają również dojrzałym aspirantom możliwość odkrycia – nawet dzisiaj – ukrytych w tych słowach znaczeń;

- w jaki sposób Śri Dakshinamurti wyjaśnia wątpliwości swych uczniów udzielając im mądrych i przekonujących odpowiedzi by następnie przejść do jego metody nauczania poprzez Milczenie;

- następującej wersji historii Kannappy:
Kannappa był bardzo dumny ze swoich pięknych oczu, zatem zgodnie ze słowami pism: „Siłą pozbawię swoich prawdziwych wyznawców wszystkiego co posiadają, tak żeby ich umysł mógł się zawsze trzymać tylko mnie” Śiwa poddał Kannapę próbie skłaniając go do oddania swoich pięknych i godnych podziwu oczu Najwyższemu. W ten sposób jego niewielkie przywiązanie do ciała zostało usunięte a on został wchłonięty w Śiwę.

Ponieważ te informacje o przywiązaniu Kannapy do swych pięknych oczu nie zostały wyjawione przez Purany lecz jedynie przez Bhagavana Śri Ramanę możemy wnioskować, że nie jest on nikim innym tylko Śiwą, który w tamtym czasie objawił się Kannappie.

Informacje o Kanappie w tym i następnym wersie zostały zebrane przez Śri Muruganara. Informacje o nauczaniu Śiwy znajdziemy w wersie 101 tego utworu a także w „Talks with Sri Ramana Maharshi” rozmowa 264, 364 i 611. Informacje o werbalnym nauczaniu Śri Dakshinamurtiego zostały również zapisane w The Mountain Path z roku 1982 str. 11-12 oraz w Padamalai, rozdział zatytułowany „Guru”.)


165. Prawdziwą chwałą Śiwa Bhakti jest zbawienie wyznawcy od potępienia spowodowanego złudzeniem „ja jestem tym plugawym ciałem”. Z tego powodu Śiwa przyjął oczy Kannappy, kiedy ten je ofiarował.

24. Gra ego.


166. Jeżeli dobrze zbadać sprawę, prawo Boga sprowadza się do tego: kiedy pojawia się ego, pojawiają się wszystkie rzeczy; kiedy ego znika, wszystkie one znikają.

(Zobacz ostatni akapit "Kim ja jestem?")

167. Związanie złudzeniami życie-ego, prowadzone przez wszystkie stworzenia w trzech światach, nie jest niczym innym niż tańcem upiorów, które opanowały zwłoki na cmentarzu.

168. Posłuchaj, opowiem teraz o wielkim cudzie: ludzie, którzy nie mogą nawet pomyśleć, jeśli nie otrzymają do tego mocy od Najwyższej Mocy (Ćit-Śiakti) wykonują bardzo gorliwie i z wielkim zapałem swoją karmę!

169. To jest jak zapał kaleki, który mówi: „Jeśli tylko ktoś mnie podniesie i podeprze, pokonam jedną ręka cały zastęp wrogów, położę ich jednym ciosem i ułożę stos z ich ciał”.

(Powyższe dwa wersy zostały podsumowane przez Bhagavana w kolejnym.)

B2. Daremne działania tych szaleńców, którzy nie zdając sobie sprawy, że sami są aktywni poprzez Najwyższą Moc podejmują wysiłki myśląc „Niech zdobędę wszystkie siddhis”, są jak wysiłki tego kaleki z przypowieści, który się chełpił „Niech tylko ktoś mnie postawi na nogi, a żaden wróg mi się nie oprze”.

170. Jeżeli swoim własnym sumptem nawet Boski Wiatr nie może zawiać, a Boski Ogień nie może zapalić źdźbła słomy, jak zwykła jiva może zrobić cokolwiek za pomocą swojej własnej, oddzielnej mocy ego?

171. Mając Świadomość Jaźni przysłoniętą przez iluzję, będąc związaną owocami grzesznej karmy, cierpiąc straciwszy z pola widzenia Najwyższego, cała ta gra ego jest zwykłą kpiną, jak wyrzeźbiona postać, która wydaje się podtrzymywać świątynną wieżę.

172. Czy mądry pasażer podróżując pociągiem trzyma swój bagaż na głowie, jeżeli ten sam pociąg dzięki napędowi parowemu przewozi nawet najcięższe ładunki?

173. Podobnie, ponieważ to Najwyższa Moc przez samą swoją naturę podtrzymuje wszystko dlatego mądrym jest człowiekowi złożyć wszystkie ciężary [troski i niepokoje] swojego życia na tę Moc i uwolnić się od nich.

(Zobacz również „Kim ja jestem?”. Powyższe trzy wersy zostały podsumowane przez Bhagavana w kolejnym.)

B3. Spójrz! Podczas gdy Bóg dźwiga odpowiedzialność za cały świat, kpiną jest myślenie fałszywej jivy, iż to ona dźwiga tę odpowiedzialność na swoich ramionach, podobnie jak rzeźba która wydaje się podtrzymywać świątynną wieżę. Czyj to błąd, że pasażer pociągu przewożącego ciężki ładunek cierpi z powodu trzymania swojego bagażu na głowie, zamiast położyć go na półce?

(Ta nauka pojawia się również w wersie siedemnastym Dodatku do Czterdziestu wersów o Rzeczywistości.

Czyż brakuje aspirantów, którzy widząc ogrom cierpienia w świecie próbują go naprawiać a nawet tworzyć raj na ziemi? Jednakże w tym wersie Śri Bhagavan obnaża głupotę takich aspirantów i radzi im poddać Bogu wszystkie swoje troski zarówno dotyczące siebie jak i świata i pozostawać w spokoju.)


174. Lęk i drżenie ciał niektórych aspirantów w czasie wchodzenia w samadhi są spowodowane wciąż obecną pozostałością ego-świadomości. Lecz kiedy ono całkowicie umiera nie pozostawiając po sobie najmniejszego nawet śladu, człowiek przebywa w bezkresnej przestrzeni czystej Świadomości gdzie panuje sama tylko Szczęśliwość a drżenie ustaje.

175. Jedyne wartościowe zajęcie to wchłonąć doszczętnie ego poprzez zwrócenie się do Jaźni i pozostawać tak w spokoju niczym ocean bez fal, nie pozwalając ego na pojawianie się.

176. Prawdziwie potężnym tapasem jest stan, w którym straciwszy poczucie sprawstwa i wiedząc doskonale, że wszystko jest Jego Wolą, człowiek jest uwolniony od złudzenia głupiego ego. Takiego tapasu szukaj.

25. Zdrada Jaźni.


177. Bycie zwiedzionym i pozbawionym Poznania Jaźni oraz widzenie wszystkich tych światów i wszystkich znajdujących się tam jiv jako różnych od siebie, jest prawdziwą zdradą Jaźni, bezkresnej Świadomości, w której oczach nie ma nic różnego od niej samej i która wszystko w sobie mieści.

(Pojawianie się osobowego „ja” [ego lub jivy] jest powodem widzenia Jaźni jako tak wielu rzeczy. Ponieważ ego wydaje się niszczyć prawdziwą Jedność Jaźni, ego jest uważane za zdrajcę Jaźni.)

26. Niebo i piekło.


178. Ludzie, nie spierajcie się i nie kłóćcie między sobą o realność piekła i nieba. Tak długo i o tle o ile ten świat jest realny, do tego czasu i do tego samego stopnia realne są również piekło i niebo.

(Wielu znajduje upodobanie w toczeniu sporów prawdziwość istnienia światów takich jak niebo czy piekło lub czy są to tylko mityczno-poetyckie wyobrażenia. Śri Bhagavan jednakże wskazuje, że wszystkie takie spory są oparte na fałszywym założeniu tzn. na realności naszego [jivy, ego] istnienia. „jakie oko, takie widzenie” - zatem wierząc że my, widzący, jesteśmy rzeczywiści konkludujemy, że świat, widziane, jest również rzeczywisty. Jednak dopiero kiedy w efekcie samopoznania dowiadujemy się, że widzący jest nierzeczywisty, możemy naprawdę poznać, że ten świat i wszystkie pozostałe też są nierzeczywiste. Do tego momentu nie mamy żadnych realnych przesłanek na bazie których moglibyśmy ocenić realność tego czy innych światów i dlatego właściwym jest przyznać ten sam stopień realności wszystkim światom – widzialnym czy niewidzialnym – jak przyznajemy widzącemu je.)

179. Gdyby ci geniusze, którzy twierdzą: ”Tak, to ciało i ten świat, które widzimy, naprawdę istnieją” usiedli i zbadali tę kwestię razem ze mną, z pewnością powiedziałbym im: „Tak, nie tylko ten świat naprawdę istnieje, lecz także i inne światy, takie jak niebo i piekło”.

(W dzisiejszych czasach już nawet naukowcy zrozumieli, że rzeczy które postrzegamy poprzez pięć zmysłów nie mogą istnieć obiektywnie takimi jakimi je postrzegamy z tego powodu, że zmysły nie ujawniają przedmiotów takimi jakimi naprawdę są, tak więc błędem jest dawanie wiary zmysłom i sądzenie, że świat jest taki jakim go widzimy.

W tym wersie ci, którzy zapewniają o realności świata są przez Bhagavana nazwani ironicznie geniuszami. Dlaczego więc, zamiast podpowiedzieć im, że świat jest nierzeczywisty, sam potwierdza ich stanowisko?

Są dwa powody dla których Jnani, który urzeczywistnił prawdę, że świat przejawiony jest iluzją, mówi, że świat jest rzeczywisty:

1) Jnani nigdy nie postrzega siebie jako nierealnej i nieznaczącej jivy lecz zawsze jako rzeczywistą, bezkresną, czystą Świadomość. Ponieważ jego punkt widzenia jest punktem widzenia Brahmana, dlatego, zgodnie z powiedzeniem „Jakie oczy, takie widzenie”, Jnani mówi, że cały wszechświat jest rzeczywisty – oczy Brahmana widzą wszędzie Brahmana.

2) Gdyby powiedzieć prawdę, że ten świat oraz pozostałe takie jak niebo i piekło są nierzeczywiste, wówczas ignorant nieznający [z powodu swoich wasan] Prawdy Absolutnej, straciłby całą obawę przed popełnianiem złych czynów i cały zapał w czynieniu dobra. Tak więc jest to w najlepszym interesie ignorantów aby mówić im, że złe uczynki popełnione na tym świecie zaprowadzą ich do piekła zaś dobre zawiodą do nieba.

Zatem jeżeli i kiedy współczesny umysł bierze ten świat i wydarzające się w nim zdarzenia za rzeczywiste, zdecydowanie niewłaściwym jest mu wierzyć, że światy i wydarzenia w Puranach są nierzeczywiste lub mówić, że możemy je traktować jako mityczno-poetyckie wyobrażenia.)


27. Trwoga przed piekłem.


180. Tylko tych, którzy nie znają natury nieszczęścia, przerażają piekielne męki. Jednak jeżeli ktoś wie, czym jest nieszczęście, zna również sposób na położenie mu kresu i z pewnością osiągnie swój naturalny stan Szczęśliwości.

(Dokładne zbadanie pokaże, że naturą nieszczęścia jest pojawianie się myśli „ja”, ego, ponieważ nieszczęście nie jest doświadczane w głębokim śnie, gdzie nie pojawia się ego. Zatem sposobem na całkowite pozbycie się nieszczęść jest niepozwalanie na pojawianie się ego, czego można dokonać tylko poprzez ostropotężną samouważność. Zatem samobadanie „kim ja jestem?” jest jedynym sposobem na zakończenie wszystkich nieszczęść.)

28. Zwycięstwo nad piekłem [Naraką].


181. Purany mówią, że Pan Narajana zabił demona nieszczęścia nazywanego Asurą Naraką. Demon ten jest tym samym, który żyje jako „ja jestem tym ciałem, źródłem nieszczęść”. Ten kto poszukuje źródła Asury Naraki [tzn. ego] i w ten sposób go unicestwia jest prawdziwym Panem Narajaną.

182. Kąpiel Diwali, brana w czternastym dniu księżycowym na upamiętnienie zwycięstwa Naraki, oznacza kąpiel Jnany, która jest brana po zniweczeniu ego, Asury Naraki, poprzez poszukiwanie jego źródła.

(Diwali lub Dipawali jest corocznym hinduistycznym świętem zaczynającym się w czternasty dzień księżycowy tj. przy księżycu w nowiu, w Październiku lub Listopadzie, symbolizując zwycięstwo światła nad ciemnością, dobra nad złem. Diwali to inaczej Festiwal Świateł.)

B4. Ten kto zabija Asurę Narakę Kołem (tzn. bronią) Jnany wnikając „Gdzie jest źródło Asury Naraki, który rządzi Naraka Loką, tzn. tym nędznym ciałem jako 'ja'”, jest Panem Narajaną; i ten dzień [zniweczenia ego] jest udanym czternastym dniem księżycowym.

183. Diwali oznacza Wielkie Światło Jaźni, które jaśnieje po zniszczeniu odbitego światła Asury Naraki [ego] , który jako „ja” rządził tym nieczystym, będącym formą piekła ciałem.

B5. Diwali oznacza jaśnienie Jaśni po zniweczeniu – poprzez samobadanie – największego z grzeszników, Naraki [ego], który przejmuje to nieczyste będące formą piekła ciało, zamieszkując je jako „ja”.

29. Wielkość Aham-mukhi [Samouważności].


184. Powinnyśmy się trzymać wyłącznie Jaźni, Źródła i Rzeczywistości ego, które może poznawać poprzez swoje zmysły wyłącznie obiekty różne od siebie; wszystkie podejmowane przez aspiranta próby skupienia się na innych obiektach [które są wszystkie obiektami drugiej i trzeciej osoby] są jak próby łapania cienia danej rzeczy i ignorowania jej samej.

185. Sposobem na przebywanie w Jaźni dla ukierunkowanego na zewnątrz intelektu jest rozpoczęcie wnikania do wewnątrz badając: „Kim jestem ja, który bardzo cierpię poznając poprzez zmysły tylko formy i cechy przedmiotów pojawiających się przede mną?”.

186. O nieszczęśni ekstrawertyczni ludzie, którzy nie potraficie dostrzec widzącego, dostrzegając tylko widziane. Jedyną Szczęśliwością jest rozpuszczenie dualności poprzez skierowanie się do wewnątrz zamiast na zewnątrz.

(Pojęcia „wewnątrz” i „zewnątrz” mogą być użyte tylko w odniesieniu do ciała, lecz ponieważ ciało jest zwykłą fantasmagorią, określanie te nie powinny być rozumiane literalnie. Używa się tutaj tych słów ponieważ aspirant w swej ignorancji odczuwa, że jest ciałem, kiedy więc mówi się mu by zwrócił się do wewnątrz, powinien zrozumieć, że ma się zwrócić do Jaźni, w kierunku tego, co odczuwa jako „ja”. Tak naprawdę Jaźń nie jest ani wewnątrz ani na zewnątrz ciała, ponieważ jako Jednia istnieje poza ograniczeniami takimi jak czas i przestrzeń.)

187. O umyśle, nie jest z twojej strony mądrym pojawiać w formie myśli; najlepiej skieruj się do wewnątrz. Ukryj się głęboko w Sercu przed sztuczkami Maji, która próbuje cię wzburzać ściągając na zewnątrz.

(Początek tego wersu może być również przetłumaczony następująco: „O umyśle, nie jest z twojej strony mądrym eksponować siebie i swoją sławę”. )

188. O umyśle, nie marnuj swego życia wałęsając się na zewnątrz, ścigając pomyślność i zabiegając o przyjemności; poznanie Jaźni poprzez Łaskę (samobadanie) i zamieszkanie w ten sposób na stałe w Sercu jest jedyną wartą zachodu rzeczą.

189. Ponieważ to wyłącznie poczucie dualności burzy Szczęśliwość i powoduje nieszczęścia unikanie ulegania temu poczuciu i powściągniecie w ten sposób wszystkich ćitta writti jest jedyną wartościową rzeczą.

190. O ludzie, nie wiedząc, że Śiwa mieszka w was latacie w kółko jak ptaki od jednego świętego miejsca do drugiego poszukując go. Świadomość, kiedy pozostaje nieporuszona w Sercu, jest Najwyższym Śiwą.

(Poszukiwanie darśanu Śiwy na zewnątrz wymaga ruchu, jednak wers ten wyjawia, że bycie nieporuszonym jest prawdziwym sposobem poszukiwania go. )

191. Statek zostałby zniszczony przez sztorm, gdyby w czasie jego trwania rozłożył żagle; będzie jednak bezpieczny, kiedy zrzuci kotwicę głęboko na dno morza. Podobnie, gdyby umysł był zanurzony głęboko w Sercu zamiast rozbiegać się na zewnątrz, byłaby to Jnana.

192. Powściągniecie i zatrzymanie umysłu - który próbuje uciekać na zewnątrz - pewnie w środku jest prawdziwie heroicznym aktem dokonanym przez dojrzałego aspiranta chcącego ujrzeć Najwyższego w swoim Sercu.

193. Kiedy umysł, który błąka się na zewnątrz poznając tylko obiekty rożne od siebie, zacznie kierować uwagę na swą własną naturę, wszystkie inne obiekty znikną i wtedy, doświadczając swojej własnej prawdziwej natury [tzn. Jaźni], pseudo-ja również umrze.

(Wers ten poucza nas jasno, że kiedy umysł [pierwsza osoba, 'ja'] zaczyna kierować uwagę na siebie, znika nie tylko druga i trzecia osoba, lecz umysł również. Otrzymujemy tutaj zatem pełny opis samobadania 'kim ja jestem?' - wers ten mówi na czym polega ta metoda, co dzieje się w czasie praktyki i jaki jest jej rezultat.)

30. Królestwo Boże.


194. Bóg nie mieszka w żadnym innym miejscu niż Serce. To tylko na skutek spowodowanej przez ego - koncepcję „ja jestem tym ciałem” - iluzji, wierzy się, że Królestwo Boże jest gdziekolwiek indziej. Wiedz, że to Serce jest Królestwem Bożym.

(Ponieważ ograniczamy naszą Jaźń i wierzymy, że to małe, bezwartościowe ciało jest „ja”, pojawia się konieczność myślenia, że poza tym małym ciałem jest jakiś wspaniały i wszechmogący Bóg, żyjący w swoim odległym acz cudownym Królestwie, który stworzył cały olbrzymi wszechświat. Jednakże faktycznie ponieważ dusza, świat i Bóg kiełkują i wyłaniają się z „ja”, Źródła, Jaźń jest zarówno Bogiem jak i jego Królestwem. Przypomnij sobie również słowa Chrystusa: „Królestwo Boże jest w was” [Łuk, 17:21 .)

195. Wiedz, że ty jesteś doskonałym, jaśniejącym Światłem które nie tylko czyni możliwym istnienie Królestwa Bożego, lecz również pozwala je widzieć jako cudowne Niebo. Poznać to jest tą jedyną Jnaną. Zatem Królestwo Boże jest w tobie.

(Jesteśmy tutaj pouczani, że świat istnieje ponieważ „my” istniejemy, a my jesteśmy siebie świadomi, ponieważ mamy świadomość swojego własnego istnienia jako „ja jestem”. W skrócie: nasze Sat-Ćit [istnienie-świadomość] jest przyczyną istnienie wszystkich światów i naszego ich poznawania czy naszej ich świadomości.)

196. Bezkresna przestrzeń Turiyatita, która rozbłyska nagle w całej swojej pełni w Sercu bardzo dojrzałego aspiranta będącego w stanie całkowitej absorpcji umysłu, tak jakby była świeżym i wcześniej nieznanym doświadczeniem, jest bardzo rzadko osiąganym i prawdziwym Śiwa-Loka [Królestwem Bożym], które jaśnieje Światłem Jaźni.

31. Śiwa [Najwyższy].


197. Niwecząc ego, które błąkało się tak spowity iluzją duch, i niszcząc dualność rzeczy ożywionych i nieożywionych dusza zostaje zatopiona i całkowicie przeniknięta światłem czystego i pełnego szczęścia stanu Sahaja Samadhi, będąc Najwyższym Śiwą.

198. Kiedy ego, poczucie bycia odrębną istnością, zostaje usunięte, Ćittam pozostaje jako Śiwam, Najwyższa Ćit, zanurzając się w Sercu jako „ja jestem Świadomością”, niszcząc w ten sposób wszystkie fałszywe i mroczne koncepcje mentalne.

(Sylaba „tam” w „Ćittam” oznacza ignorancję [tamas lub ciemność]; kiedy „tam” zostaje usunięte, pozostaje czyste „Ćit”.)

199. Wieczny i najsubtelniejszy byt, przenikający i transcendentujący wszystko jest Bogiem, Najwyższym Śiwą, który zostaje urzeczywistniony gdy silnie rozproszony umysł zostaje skupiony i sprowadzony do swego Źródła, mając usunięte wszystkie nieczystości i będąc całkowicie oczyszczonym.

32. Jedność Hara i Hari [Śiwy i Wisznu].


200. Mówi się powszechnie, że ten kto daje jivom Jnanę to Hara, a ten kto daje im niebiańską rozkosz to Hari. Jednak ponieważ nieporuszona Jnana jest sama w sobie Bogiem i Najwyższą Szczęśliwością, wiedz że Hara i Hari to nie dwa, lecz Jedno.