Guru Vachaka Kovai - Girlanda pouczeń guru.



802-902 (71. Dobroć dla jiv. 72. Obowiązki względem przodków. 73. Czynienie dobra innym. 74. Współczucie dla istot żywych. 75. Równość. 76.Sumienie. 77.Niełamanie słowa. 78.Nieprzywiązanie. 79.Wielkość wyrzeczenia. 80.Prawdziwe wyrzeczenie. 81.Jeden umysł. 82.Anihilacja ego. 83.Poznanie Rzeczywistości. 84.Widzenie.

Cześć trzecia: 1. Wiedza bezpośrednia. 2. Zawsze bezpośrednie doświadczenie. 3. Nirvikalpa samadhi. )



71. Dobroć dla jiv.



802. Tylko Jnani, który ocalił sam siebie, może czynić dobro innym. Inni, którzy nie rozpędzili mroków ignorancji, są jak ślepcy pośród ślepych.

Kiedy wers ten pokazano Bhagavanowi skomponował własny następującymi słowami wyrażający to samo pouczenie:

B15. Tylko ci, którzy sami zostali ocaleni mogą ocalić innych, pozostali zaś są jak ślepcy prowadzący ślepych.

803. Jnani - który zniweczył ego i przebywa w stanie Jaźni, która jest Jnaną – poprzez zniszczenie iluzji utożsamiania się z ciałem obdarza prawdziwą wiedzą Jaźni tych borykających się z nieszczęściami ludzi, którzy przychodzą do niego z wiarą. Takie działanie Jnaniego jest prawdziwym dobrem wyrządzanym jivom [jiva-karunya]. Pozostałe rodzaje dobra nie przynoszą korzyści [i dlatego w ogóle nie są prawdziwym dobrem].

(Trzy powyższe wersy podkreślają bez pozostawiania wątpliowości, że obdarzanie wiedzą [świadomością] Jaźni jest jedynym prawdziwym dobrem dokonywanym w imię działań dobroczynnych, filantropii czy jiva-karunya; nawet próba uczynienia nieba na ziemi nie jest żadną miarą prawdziwym dobrem. Ponieważ stan bycia jivą jest sam w sobie największym nieszczęściem, prawdziwym dobrem dla jiv jest obdarzenie ich przez Sadguru poznaniem [świadomością] Jaźni i usunięcie w ten sposób ich bycia jivą a obdarzenie ich byciem Śiwą.

Wyobraźmy sobie człowieka który śpi i śni, że on i jego towarzysze zostali zaatakowani przez tygrysa. Niektórzy towarzysze są ranni a tygrys znów szykuje się do ataku; człowiek ten – nadal w swym śnie - woła o podanie mu apteczki i strzelby. Wołanie to słyszy jego przebudzony przyjaciel. Co w tej sytuacji będzie prawdziwą i użyteczną formą pomocy jakiej przyjaciel może udzielić śpiącemu mężczyźnie? Czy podanie mu apteczki i strzelby przyniesie jakąś korzyść? Jeżeli po prostu potrząśnie nim i obudzi go ze snu, to czy to nie będzie najlepszą pomocą zarówno dla niego jak i jego rannych towarzyszy?

Wszystkie nieszczęścia jivy są przez nią doświadczanie we śnie, który pojawia się w długim śnie zapomnienia Jaźni i dlatego obudzenie jej z tego snu jest jedynym rozwiązaniem jej wszystkich problemów. Ponieważ jiva może zostać przebudzona do świadomości [wiedzy, poznania] Jaźni wyłącznie przez kogoś, kto sam jest już przebudzony, tylko jnani może obdarzyć jivę prawdziwym dobrem. Jeżeli jakikolwiek ajnani będzie próbował przynieść ulgę w cierpieniach innej jivie, będzie podobny temu, kto we śnie podaje strzelbę i apteczkę pierwszej pomocy; ponieważ nie zna on prawdziwej przyczyny cierpienia śpiącego człowieka, cała jego pomoc będzie tylko prowadzeniem ślepego przez innego ślepca.)


804. Powiedziano, że człowiek musi sam sobie być lekarzem. Zatem, o lekarzu, zanim zabierzesz się za uzdrawianie innych uzdrów najpierw sam siebie, a potem przyjdź do nas.

(Wers ten jest parafrazą powiedzenia: „Lekarzu, ulecz się sam”. Chociaż sprawia wrażenie, jakby był adresowany do lekarza, to w sposób niebezpośredni jest on skierowany do tak zwanych guru, którzy ledwo co przeczytali kilka duchowych książek i od razu zabrali się za publiczne udzielanie instrukcji innym. Do takich ludzi wers ten mówi: „O kaznodziejo, który zabrałeś się za udzielanie pouczeń innym sam najpierw nie osiągnąwszy zbawienia, zanim zaczniesz nam przepisywać lekarstwo na chorobę życia i śmierci, najpierw ulecz się sam z tej choroby, a dopiero potem przyjdź nas uzdrawiać”.

Ponieważ Jaźń-świadomość [wiedza Jaźni] jest dla wszystkich jedynym lekarstwem na chorobę życia i śmierci, i ponieważ żadna choroba ciała nie może zaistnieć bez tej choroby, człowiek powinien najpierw uleczyć tę właśnie chorobę. )


72. Obowiązki względem przodków.



805. Kiedy żyją rodzice synowie nie dbają o nich [poprzez zapewnianie im jedzenia i innych potrzeb], lecz kiedy rodzice umrą, ci szlachetni i czyniący dobro synowie z pompą celebrują ich rocznice śmierci. Jakaż dziwna jest natura tego świata!

73. Czynienie dobra innym.

806. Ten, kto oszukuje innych, jest swoim własnym wrogiem i krzywdzi sam siebie.

807. Wszystko, co człowiek daje innym, daje wyłącznie samemu sobie. Jeżeli zna się tę prawdę, któż powstrzyma się od dawania innym?

(To samo pouczenie znajdziemy w Nan Yar?).

808. Ponieważ każdy jest swoją własną Jaźnią, ktokolwiek czyni cokolwiek [dobrego lub złego] komukolwiek, czyni to wyłącznie samemu sobie. [Dlatego powinnyśmy czynić innym tylko dobro].

809. Wskutek dawania jałmużny Sridharze [Panu Wisznu] Mahabali osiągnął wielkość, mimo że został pognębiony i wysłany do Patala loka. Zatem, „Chociaż rozdawanie doprowadza człowieka do bankructwa warto dawać, nawet kosztem sprzedania samego siebie”.

(Ostatnie zdanie pochodzi z Tirukkural.

Tak naprawdę na świecie nie istnieje żadna rzecz, którą można by wymienić za samego siebie; i chociaż tak jest, to nawet samego siebie powinno się sprzedać jeśli jest to robione w imię dawania innym. Dlatego dawanie jest tak gloryfikowane. Strata która powstaje wskutek dawania innym, wcale nie jest stratą. „Świat ludzi dobrych nie uzna za katastrofę tego, że dana osoba upadnie w życiu na skutek rozdawania innym” - mówi wers 117 Tirukkural.)


74. Współczucie dla istot żywych.



810. Ten, który zawsze radosny rosiewa naokoło słowa dające schronienie [abhaya] wszystkim stworzeniom i zachowuje się w taki sposób, że stworzenia tego nie obawiają się go, nie boi się nawet Yamy [Boga śmierci], gdyż jest utwierdzony w stanie równości patrząc na wszystko okiem Jaźni.

(Ponieważ każdy człowiek żywi silne przywiązanie do swego ciała jako do „ja” i ponieważ śmierć oddziela go od tego ciała, wszyscy boją się śmierci. Jednakże z uwagi na to, że Jnani posiada doświadczenie bycia oddzielonym od ciała wciąż żyjąc w tym ciele, jedynie on nie ma w sobie lęku przed śmiercią i dlatego może dać abhaye czy schronienie wszystkim innym.)

811. Kiedy silny człowiek wyrządza swą fizyczną siłą krzywdę komuś słabemu, wtedy dharma aspiranta nie powinna zostać poruszona [tzn. nie powinien on ze złością atakować czyniącego źle człowieka], lecz powinna wyrazić się we współczuciu dla krzywdzonego, z wiedzą, że Bóg, który lituje się nad słabymi, sam wyznaczy właściwą karę niegodziwcowi.

(Pouczenie to mówi, że właściwsza aspirantowi duchowemu jest nie rajasowa natura, która skłania człowieka do ataku na czyniącą niegodziwość silną osobę, lecz sattwiczna natura, która skłania do pomocy krzywdzonemu. W tym kontekście warto przypomnieć zdarzenie jakie miało miejsce w aśramie, kiedy to Bhagavan powstrzymał swojego ucznia przed odpowiedzią atakiem złodziejowi, który go uderzył, oraz sytuację, kiedy zaangażował się w smarowanie maścią i opatrywanie ran człowieka i psa, których pobił inny złodziej.)

812. Ten, kto nie posiada mocy by przywrócić życie ciału z którego zostało ono zabrane, nie ma prawa zabierać życia żadnemu ciału z żadnego powodu.

813. Marni i pełni ignorancji ludzie, mający złe i okrutne nawyki będące zaprzeczeniem prawości, będą z powodu lęku w swoich sercach dręczyć i zabijać żałosne i pełne grzechu stworzenia takie jak syczące jadowite węże.

(Wspomniana tutaj „prawość” oznacza zdolność współodczuwania [bhuta daya] ze wszystkimi żywymi istotami, która tak naprawdę może zaistnieć tylko jako owoc tej nieustraszoności o której mowa w wersie 810, a mianowicie nieustraszoności w obliczu śmierci. Ta nieustraszoność pojawia się kiedy błędna wiedza „ja jestem tym ciałem” zostaje zniszczona. Ci, u których ta błędna wiedza nie została zniszczona, będą w sposób naturalny odczuwać lęk wynikający ze swego przywiązania do ciała, kiedy zobaczą groźne stworzenia takie jak węże i w związku z tym będą czuć do nich nienawiść i próbować je zgładzić. Aby pokazać, że takie działanie jest niewłaściwe, nawyki te zostały tutaj nazwane „złymi i okrutnymi” stojącymi w kontrze do „prawości”, a ludzie posiadający te nawyki zostali określeni jako „marni i pełni ignorancji”. Ponieważ w naturze tych stworzeń leży kąsanie i czynienie krzywdy innym, zostały one tutaj określone jako „żałosne i pełne grzechu” - lecz nawet jeśli one wyrządzają nam krzywdę, to zabijanie ich jest czynem nieprawym.

Nie tylko stworzenia takie jak jadowite węże, lecz również ludzie dokonujący grzesznych czynów, są wewnętrznie napędzani przez wrodzoną nienawiść. Jednak bez względu na to jak bardzo byliby grzeszni nie powinniśmy się na nich złościć, lecz jedynie im współczuć z powodu ich głupoty.)

814. Najpotężniejszy z umysłów [umysł Jnaniego], który pozostaje zawsze niewzruszony wobec nieszczęść jakie na niego spadają, będzie łkał i topniał coraz bardziej, kiedy wyznawców i innych przychodzących do niego ludzi dotykają cierpienia.

(Dobrze wiadomo, że Śri Bhagavan był niewzruszony, a jego twarz pozostała tak samo radosna jak zawsze nawet kiedy jeden z okradających aśram złodziei uderzył go lub kiedy setki szerszeni pokąsały do w udo, czy kiedy złośliwy guz na jego lewym ramieniu przynosił niemożliwy do wytrzymania ból nieprzerwanie przez jedenaście miesięcy. Jednakże były chwile gdy Bhagavan rozczulał się a po jego policzkach płynęły łzy, kiedy to jacyś wyznawcy przychodzi do niego zrozpaczeni stratą dziecka czy kogoś innego z bliskich lub też cierpiąc na skutek jakiejś nieuleczalnej choroby. W ten sposób Śri Bhagavan dawał przykład temu, o czym poucza ten wers.)

Kolejny wers jest pytaniem, jakie Śri Muruganar zadał Śri Ramanie.


815. O Venkato [Śri Ramano], kiedy nadepnąłeś na coś, co wydawało się zwykłą zieloną kępą liści, wiele pszczół użądliło tę nogę tak, że spuchła. Jak to jest, że ty czułeś skruchę za zniszczenie ich gniazda, tak jakbyś z rozmysłem wyrządził to zło, które wydarzyło się nieumyślnie?

(Pewnego dnia Bhagavan spacerując po Arunaczali wdepnął w gniazdo pszczół ukryte w kępie zielonych liści. Natychmiast cały pszczeli rój zaczął latać dookoła jego nogi i żądlić ją. Bhagavan stał tak przez jakiś czas bez ruchu i powiedział: „Ta kara jest konieczna za spowodowanie tego nieszczęścia [himsa]; przyjmij to”, a cała noga spuchła. Ten i następny wers są pytaniem i odpowiedzią nawiązującymi do tego wydarzenia.)

B16. Chociaż pszczoły pożądliły nogę tak że spuchła, kiedy ta nadepnęła i zniszczyła ich gniazdo wybudowane w środku liściastej kępy, i chociaż to było zło, które wydarzyło się nieumyślnie, to jaka tak naprawdę byłaby natura tego umysłu [tzn. jak podobnym kamieniu były ten umysł], gdyby nie poczuł przynajmniej skruchy?

75. Równość.



816. Dla tych, którzy starają się żyć tylko życie niewłaściwym jest porzucać stan równości i rościć sobie jakieś szczególne prawa, które nie są dostępne wszystkim jednakowo.

(Warto pamiętać, że Bhagavan Śri Ramana odmawiał przyjmowania jakiegokolwiek szczególnego pożywienia, korzyści czy godności, które by nie były dostarczone jednakowo wszystkim w aśramie, w którym mieszkał. Zatem sam był przykładem tego, czego naucza w tym wersie.)

817. Jeżeli inni mają jakieś prawo, tylko wtedy człowiek powinien korzystać z tego prawa. Jeżeli komuś odmawia się jakiegoś prawa, wtedy niewłaściwym będzie mu korzystać z tego prawa.

(Pewnego dnia pochodząca z obcego kraju kobieta nieobeznana ze zwyczajami panującymi w Indiach usiadła naprzeciwko Bhagavana z wyprostowanymi nogami (czego zgodnie ze zwyczajem nie wolno czynić – przyp.tłum.). Jeden z mieszkańców aśramy zwrócił jej uwagę mówiąc: „Niewłaściwym jest prostować nogi naprzeciw kogoś, proszę skrzyżuj je.”. W tym samym momencie Bhagavan, który siedział na sofie prostując nogi w kierunku siedzących przed nim wyznawców, skrzyżował je (w pewnym wieku Śri Ramana miał duże problemy ze stawami w nogach przez co również problemy z krzyżowaniem ich – przyp.tłum.). To pokazuje, że Śri Ramana nie przyjmował żadnych specjalnych praw, jeśli nie były one dostępne innym.)

818. Ci, którzy sprzeciwiają się równości, sprzeciwiają się Bogu, który sam jest równością. Chociaż oddają oni Bogu stosowanie cześć, są kompletnie wyzuci z czci Boga.

(Ponieważ równość [samatvam] jest naturą Boga, doświadczanie Boga jest nazywane samadhi (stan, w którym umysł zatrzymuje się w równowadze). Dlatego ci, którzy odmawiają innym równych praw, występują przeciwko Bogu.

Bóg, jak słońce czy deszcz, nikogo nie odrzuca. Swami Ramalinga powiedział „O równości, która jesteś bezstronna zarówno wobec dobrych jak i złych ludzi”. Zatem wyznawcy również nie powinni schodzić z drogi równości; jeżeli to robią, ich oddawanie czci Bogu jest obarczone wadą”.)

76.Sumienie.



819. Jeżeli sumienie człowieka, zgodnie z którym zawsze postępował, podpowiada mu pewnego dnia by nie mieszkał w [z pozoru] dobrej społeczności, lepiej mu będzie żyć samemu niż - odrzucając swoje czyste sumienie - żyć w tej społeczności.

(To pouczenie jest zaleceniem dla niektórych wysokiej próby adeptów takich jak Śri Muruganar, który pewnego dnia przybył by zamieszkać w aśramie, wierząc, że jest to korzystne środowisko dla jego duchowego wzrostu, lecz który szybko musiał opuścić aśramę i żyć poza nią, znajdując taki czy inny dowód na to, że aśrama nie była jednak dla niego właściwym miejscem. Kiedy zatem pozornie dobre środowisko życia jest w ten sposób przez dojrzałego aspiranta rozpoznawane jako niewłaściwe, powinien on podążać za głosem sumienia i opuścić taką społeczność i nie powinien być w żaden sposób w dalszym ciągu od niej zależny.

Jednakże należy wziąć pod uwagę, że słowo „sumienie” użyte w tym kontekście oznacza wyłącznie sumienie zaawansowanych adeptów, dlatego jest tutaj nazywane „czystym sumieniem”. Ponieważ umysł niedojrzałych ludzi nie jest w stanie oprzeć się złym skłonnościom, ich sumienie może czasami zdecydować, że dobre jest złe a złe dobre, dlatego też sumienie, o którym tutaj mowa, to nie jest sumienie takich ludzi. Dla takich ludzi lepszym niż bycie zwodzonym przez swoje błędne rozróżnianie będzie poddanie się radom ludzi bardziej zaawansowanych na duchowej drodze.)


77.Niełamanie słowa.



Ten wers może być odczytany na dwa sposoby:

820a. Niedotrzymanie słowa, które się komuś dało, byłoby tak złe jak przekazanie z miłością prawdy o Jaźni komuś, kto jest anadhikari [jest na to niegotowy].

820b. Byłoby złe ze strony człowieka przekazać z miłością prawdę o Jaźni komuś, kto jest anadhikari, ponieważ stałoby to w sprzeczności z tym, czego go wcześniej nauczał i ponieważ straciłoby to [w oczach tego kogoś] wiarygodność i nie mógłby tego zaakceptować.

821. Ponieważ to sam Najwyższy - który jako Pan zamieszkuje serca wszystkich - jaśnieje jako Prawda [Satyam], bezmiar wszelkich cnót, człowiek nie powinien łamać danego słowa nawet w chwili zagrożenia swego życia. Jeżeli złamie słowo, w rezultacie niechybnie spotka go nieszczęście.

78.Nieprzywiązanie.



822. Łódź może pływać po wodzie, jeżeli jednak woda dostanie się do jej środka, przyniesie ze sobą wielką katastrofę. Podobnie człowiek może żyć w świecie, jednak jeżeli świat wejdzie w jego umysł, całe jego życie będzie nieszczęśliwe.

(To nie świat sam w sobie, ale wyłącznie przywiązanie do świata tworzy samsara-bandhę [więzy przyziemnej egzystencji]. Więzy przywiązań są tworzone przez umysł, a nie przez to, co jest na zewnątrz. Żadna krzywda nie spadnie na człowieka poprzez zwykłe życie w świecie - wszystkie nieszczęścia powstają wyłącznie na skutek żądzy sycenia się tym światem.)

823. Tylko garnek - który nabiera wody - zatonie w niej, podczas gdy kłoda drewna - która nie chłonie wody - nie zatonie. Podobnie zwiedzeni będą jedynie ci, którzy wewnętrznie wiążą się ze światem, podczas gdy ci, którzy nie wiążą się ze światem, nie będą zwiedzeni, nawet jeśli będą się angażować w ziemskie aktywności.

824. Temu, kto w swym sercu wolny jest od jakichkolwiek przywiązań, dzięki czystości z jaką jaśnieje jego umysł nie grozi nigdy żadne ryzyko, nawet jeśli będzie zaangażowany we wszelkie aktywności.

825. Mądrzej jest, zamiast jako swego schronienia trzymać się wspaniałego lecz całkowicie fałszywego świata [tj. zamiast opierać się na świecie w poszukiwaniu szczęścia] i w ten sposób tonąć w nim, wyrzec się go wewnętrznie tak, jak owoc tamaryndowca swej skorupy i zapomnieć o nim całkowicie.

(Owoc tamaryndowca nawet kiedy znajduje się w skorupce separuje się od niej tak, że skorupka go nie dotyka. Podobnie umysł, nawet jeśli znajduje się w świecie powinien się od niego odseparować tak by nie mieć z nim styczności. Jeżeli zamiast tego chwyta się świata oczekując znalezienia w świecie szczęścia, zatonie w nim tak jak garnek, który nabiera wody i tonie.)

826. Ciężki budynek, postawiony na słabych fundamentach, runie w zniszczeniu i hańbie. Dlatego dla ciężko pracującego [na duchowej ścieżce] aspiranta nieodzownym jest od samego początku trzymać się ściśle i za każdą cenę wstępnych reguł.

(Te wstępne reguły [charyas] oznaczają tutaj oddanie [bhakti] i nieprzywiązanie [vairagya].

Jeżeli aspirant od samego początku nie rozwinie koniecznej siły charakteru poprzez praktykowanie kontroli zmysłów, wówczas, kiedy będzie pouczany adwaitawedantycznych prawd przez pisma lub Guru, zostanie przed osiągnięciem Jnany poruszony przez swoje wewnętrzne pożądania i doświadczy upadku.

Koniecznym jest aby od samego początku aspirant dokonywał wysiłku opanowywania ćitta-writti [biegania umysłu za obiektami zmysłowymi]. Jeżeli początkujący zbliży się do ziemskich obiektów udając, jakoby był wolny od przywiązań, jego ostatecznym udziałem stanie się rozczarowanie.)


827. Jeżeli człowiek silnie i nieprzerwanie trzyma się prawdziwego Istnienia [Jaźni] i w ten sposób osiąga czystość prawdziwej świadomości, przywiązania - które są nałożonymi przejawieniami podobnymi błękitowi nieba – odejdą same z siebie pozostawiając tego człowieka czystym.

79.Wielkość wyrzeczenia.



828. Ścieżka wyrzeczenia pokryta jest śliską nawierzchnią. Ześlizgnięcie się z niej nawet mentalnie doprowadzi do wielkiej ruiny. Dlatego obowiązkiem tego, kto kroczy śliskim gruntem ścieżki wyrzeczenia jest chronić się przez tym, by zdradliwe zapomnienie chyłkiem nie wślizgnęło się do jego serca.

(Dla początkujących na ścieżce wyrzeczenia użyte tutaj słowo „zapomnienie” będzie oznaczać zapomnienie pewnych reguł takich jak kontrola nad zmysłami czy kontrola nad zachowaniem i charakterem, podczas gdy dla tych, którzy są na tej ścieżce mocno zaawansowani, słowo to będzie oznaczać zapomnienie Jaźni.)

829. Ponieważ niemożliwym jest wiedzieć zawczasu, kiedy przyjdzie ostatni moment życia, zatem dla tego, kto jest silnie zdeterminowany [by położyć kres życiu i śmierci], najlepszym jest podjąć wyrzeczenie w tej samej chwili, kiedy zrodzi się w nim odraza do ciała i świata.

(Ponieważ vaigarya, silna determinacja aby położyć kres życiu i śmierci jest właściwą oznaką dojrzałości, człowiek powinien podjąć się wyrzeczenia [sannjasa] kiedy tylko pojawi się w nim odraza do świata i ciała, bez względu na to do jakiej z czterech aśram [faz życia] aktualnie przynależy. Wzrastający porządek aśram ma zastosowanie tylko do przeciętnych poszukiwaczy lecz nie do dojrzałych aspirantów u których występuje intensywna vairagya.)

830. Tak jak jak owoc spada z drzewa gdy dojrzeje, tak i aspirant z pewnością porzuci życie rodzinne jak niesłoną breję kiedy tylko osiągnie pełną dojrzałość, chyba że stanie temu na drodze jego prarabdha.

(Jeżeli prarabdha takiego dojrzałego aspiranta nakazuje mu pozostać w domu, przeszkodzi ona jego zewnętrznemu wyrzeczeniu się, jednak pozostanie on ze swoją rodziną w całkowitym wewnętrznym nieprzywiązaniu. Jako że prarabdha sprawuje kontrolą nad zewnętrznymi przejawami życia człowieka, aśramy życia pojawiają się wyłącznie na skutek prarabdhy; jednak z uwagi na fakt, że prarabdha nie może zablokować wewnętrznego wyrzeczenia, prawdziwe nieprzywiązanie [vairagya] może się pojawić bez względu na to, do której aśramy człowiek należy.)

831. Ci, którzy pojęli, że liczne obiekty, które pojawiają się w człowieku i formują go jak sny [lecz które są postrzegane jako zewnętrzny wszechświat] są zwykłymi mentalnymi koncepcjami [projekcjami znajdujących się wewnątrz wasan] i którzy w ten sposób wyrzekli się ich, jako jedyni mogą zniszczyć Maję, zwodniczą ułudę. Inni nie mają pojęcia jak zniszczyć ten zwodniczy fałsz.

(Dopóki tego świata nie pojmie się w pełni jako swojej własnej podobnej śnieniu mentalnej projekcji czy koncepcji, poczucie rzeczywistości [satya-buddhi] w odniesieniu do świata będzie się utrzymywać i człowiek nie będzie w stanie osiągnąć doskonałego wyrzeczenia. Fakt, że świat jest po prostu nierzeczywistą mentalną koncepcją jest również podkreślony w kolejnym wersie.)

832. Doskonali Jnani, którzy doświadczyli Jaźni, prawdziwej niedualnej wiedzy [świadomości], nie będą oszołomieni tym dualnym widokiem [światem przejawionym]. Wyrzekną się go jak pustej, podstępnej złudy [Maja].

833. Budda porzucił nieprzebrane bogactwa ponieważ pojął ulotność [tego świata]. Dlatego też ten, kto pojął ulotność tego przejawiającego się zmysłom świata, nie może być laukiką [człowiekiem z umysłem nakierowanym na świat].

834. Tylko ci, którzy uznając świat za bezwartościowy porzucili go bez lęku w akcie wielkiej odwagi, są tymi mądrymi ludźmi, którzy ostatecznie widzą Najwyższą Rzeczywistość. Pozostali są głupcami, którzy widzą tylko to, co nierzeczywiste.

835. „Wyrzeczenie się tego świata jako nigdy nieistniejącego, nawet kiedy wydaje się on istnieć, jest urzeczywistnieniem Jaźni - świadomości, która wydaje się nie istnieć” - mówią mędrcy.

(Co oznacza „urzeczywistnienie Jaźni”? Jaźń jest zawsze istniejącą rzeczywistością, podczas gdy świat jest nigdy nie istniejącą rzeczą [zobacz Upadesa Manjari, wers 2, odpowiedz na pytanie nr.5]. Jednakże tak długo jak długo świat jest poznawany tak, jakby był rzeczywisty, Jaźń będzie się wydawać ukryta i nieurzeczywistniona. Zatem akt wyrzeczenia się świata przejawionego jako czegoś nierzeczywistego będzie sam w sobie urzeczywistnieniem Jaźni, Najwyższej Rzeczywistości.)

836. To, co pozostaje nieporzucone, po tym jak wszystko co mogło zostać porzucone zostało porzucone, i co istnieje jaśniejąc w Sercu jako prawdziwa Jaźń, jako jedyne jest osiągnieciem obfitości szczęścia.

837. Dla tych, którzy dokonali najrzadszego wyrzeczenia się tj, wyrzeczenia się ego, nie pozostaje nic, czego mogliby się wyrzec.

(Zobacz wers 26 Ulladu Narpadu.)

838. Ponieważ umysł [ćittam] Sadhu jaśnieje jako Sadaśiwa, nie pozostaje mu nic do wyrzeczenia się czy choćby do zapragnięcia.

839. Ludzi wzniośli [prawdziwie wyrzeczeni], którzy przemierzają życie beztrosko nie posiadając nic i wszystko odrzucając, zdumiewają i wprawiają w osłupienie nawet umysły królów, którzy mogą wszystko ofiarować. Oh, cóż za dziw!

80.Prawdziwe wyrzeczenie.



840. Wiedz, że wyrzeczeniem większym niż myślenie w swoim sercu „wyrzekłem się wszystkiego” jest niemyślenie „jestem ograniczony rozmiarami ciała i złapany w sieć marnego życia rodzinnego”.

(Czyż nie jest oczywistym, że tak długo jak długo sannjasin czuje „wyrzekłem się wszystkiego” jest w nim wciąż żywe poczucie utożsamienia z ciałem „ja jestem tym i tamtym” oraz poczucie sprawstwa „ja się wyrzekłem”? Zatem jego wyrzeczenie nie jest prawdziwym wyrzeczeniem. Z drugiej strony, czyż człowiek żyjący w rodzinie, w którym nie ma poczucia „jestem gospodarzem domu” czy „mam rodzinę”, nie jest wolny od poczucia „ja” i „moje”? Dlatego tylko on jest prawdziwie wyrzeczonym. Zatem wers ten poucza, że porzucenie ego, poczucia „ja”, jest prawdziwym porzuceniem wszystkiego.)

81.Jeden umysł.



841. Mówi się, że umysł jest dwóch rodzajów [zły lub dobry], tylko w odniesieniu do dobrych czy złych skłonności, które na niego wpływają. Wiedz, że w czasie badania okazuje się być jednym umysłem, który funkcjonuje na dwa sposoby: raz jako umysł dobry, raz jako umysł zły.

(Ta sama idea jest również wyrażona w następującym fragmencie Nan Yar? „Nie istnieją dwa umysły – jeden dobry a drugi zły. Umysł jest tylko jeden. To skłonności są dwóch rodzajów: sprzyjające i niesprzyjające. Kiedy umysł znajduje się pod wpływem sprzyjających skłonności nazywany jest dobrym, a kiedy pod wpływem niesprzyjających, nazywa się go złym.”.)

842. Pogląd „to jest mój umysł, a to jest twój umysł” jest przyczyną więzów. Lecz kiedy umysł jaśnieje takim jakim jest, [to znaczy jako] moc czystej, najwyższej Jaźni-świadomości, wtedy z pewnością jest jeden. Wiedz to.

843. Wiedz, że jedno prawdziwe „ja” wydaje się być wieloma „ja” na skutek przyjęcia perspektywy ciała [tzn. na skutek błędnej perspektywy uważania każdego ciała za „ja”]. Jednak poprzez perspektywę Jaźni, jednego wiecznego istnienia-świadomości, poznasz wszystkie te „ja” jako jedno.

82.Anihilacja ego.



844. Odetnij to złudne wypełnione smutkiem ego poprzez czystą wiedzę uzyskaną dzięki samobadaniu, [ponieważ] prawdziwe szczęście i pokój [shanti] nie może zapanować nigdzie poza sercem, w którym ten węzeł [granthi] został zerwany.

845. Człowiek powinien, z pomocą ostrego miecza boskiego Milczenia pielęgnowanego w sercu dzięki praktyce jnana-vichary, wykopać i wyrzucić korzeń - ego - „ja jestem tym ciałem”. To jest sposób na osiągnięcie bezmiaru szczęścia i pokoju.

846. Nie podejmuj żadnych rzeczywistych i wytężonych wysiłków poza wysiłkiem anihilacji poczucia „ja jestem tym ciałem” [ego]. Wiedz, że ego, ”ja jestem tym ciałem”, jest wyłączną przyczyną samsara-dukha [nieszczęść życia].

847. Wiedz, że rzadko osiągana najwyższa błogość, wyzwolenie, najwyższe wyrzeczenie, mądrość i śmierć bez umierania wszystkie są jednym i tym samym – zniszczeniem ignorancji złudzenia „ja jestem tym ciałem”.

848. Zniszczenie tej iluzji jest również wszystkim innym, tzn: czytaniem i słuchaniem [tj śrawaną], refleksją [mananą], praktykowaniem [nididhyasaną], osiągnięciem Łaski, Milczenia, najwspanialszej krainy, pokoju, rytualną ofiarą, oddaniem, tapasem, dobroczynnością, dharmą i jogą.

B17. Wiedz, że zniweczenie poczucia „ja jestem tym ciałem” [dehatma-bhava] jest dobroczynnością [danam], skromnością, rytualną ofiarą [yagna], prawością [dharma], jednością [yoga], oddaniem [bhakti], niebem [Swarga], bogactwem [vastu], pokojem [shanti], prawdziwością, Łaską [arul], stanem milczenia [mauna-nilai], śmiercią bez śmierci, wiedzą-świadomością [arivu], wyrzeczeniem, wyzwoleniem [mukti] i błogością [ananda].

(Wszystkie te wymienione wyżej rzeczy zostają osiągnięte poprzez zwykłe, dokonane przez praktykę samobadania, zniweczenie błędnego pojęcia „ja jestem tym ciałem”. Dlatego należy rozumieć, że samobadanie jest wszystkim we wszystkim.)

849. Chociaż mówi się, że podobnie jak wiele jest złotych ozdób tak i wiele jest dobrych dharm [prawych czynów], to jedyną rzeczywistością wszystkich tych dharm jest samoofiara [tyaga], podobnie jak jedyną rzeczywistością wszystkich ozdób jest złoto.

(Słowo „tyaga” oznaczające samoofiarę jest z zasady używane na określenie poświęcenia [porzucenia] „mojości” [mamakara]. Jednak z uwagi na fakt, że rozdział ten jest zatytułowany „Anihilacja ego”, w tym kontekście słowo „tyaga” powinno być rozumiane jako poświęcenie „ja” [ahankara], tzn. porzucenie ego.

Tak jak złoto, będące wspólnym czynnikiem [samanyam] jest jedyną rzeczywistością wszystkich różnorodnych [visesham] ozdób, podobnie tyaga, będąca wspólnym czynnikiem, jest jedyną rzeczywistością wszystkich różnorodnych dharm. Tak jak bez złota nie będzie różnorodności ozdób, tak bez tyagi nie będzie różnorodności dharm. )


850. Jeżeli skrajnie odważny aspirant, który wyrzekł się „mojości” [mamakara] – bramy prowadzącej do wszelkich nieszczęść, które przyjmują formę pragnień – osiągnie poprzez vicharę sukces w całkowitym wyrzeczeniu się „ja” [ego, lub ahamkara], będzie to skosztowaniem owocu każdej wielkiej dharmy.

851. Zatopienie się wewnątrz - zamiast brukania pełni istnienia Najwyższego [Jaźni] pojawianiem się dumnie jako „ja” [oddzielna jednostka] - jest właściwą regułą postępowania [nijama] lub tapasem koniecznym do wkroczenia do najświętszego przybytku, obecności Jnana-Śiwy.

(Wers ten poucza, jaki rodzaj tapasu lub zasad postępowania jest wymagany, aby wkroczyć do najświętszego przybytku Śiwy. Pojawianie się ego w formie „ja jestem tym ciałem” - tak jakbyśmy byli naprawdę różni od Jaźni, Śiwy – jest samo w sobie brukaniem jedni Śiwy. Dlatego jeżeli zamiast w ten sposób się pojawiać ego zanurzy się w Jaźni, to będzie to poprawnym tapasem i właściwą zasadą postępowania potrzebną do wkroczenia do najświętszego przybytku Śiwy. W ten sposób zostało tutaj w sposób niebezpośredni powiedziane, że ci, którzy nie wykonują takiego tapasu - kimkolwiek są - nie posiadają kwalifikacji potrzebnych do wkroczenia do najświętszego przybytku Śiwy, ponieważ mają w sobie najgorszą nieczystość - pojawiające się ego.

Poza tymi, co narodzili się ponownie – tzn. tymi, którzy nie tylko narodzili się fizycznie, lecz narodzili się ponownie jako Jaźń poprzez wnikanie „Skąd ja, dusza, się wyłoniłam?” - nikt nie ma kwalifikacji do tego, by wejść do przybytku najczystszej obecności Pana Śiwy, ani żeby go zobaczyć ani dotknąć jego boskiej postaci. Dlatego wymaganiem stawianym tutaj by tam wejść jest pozbycie się ego.

[Czytając ten wers należy rozumieć, że Jaźń jest Śiwą, serce jest jego najświętszym przybytkiem, a urzeczywistniony Jnani jest dwa razy narodzonym [prawdziwym braminem].)


852. Położenie kresu ego – które umniejsza doskonałą pełnię Najwyższego [ograniczając ją do ciała poprzez poczucie „ja jestem ciałem”] - jest w opinii mędrców prawdziwym i nieskazitelnym oddawaniem czci Najwyższemu [którego naturą jest jaśnienie jako nieograniczone i wolne od dodatków „ja jestem”].

853. Obłąkani ludzie, którzy zamiast stać się pokarmem Boga chcą sprawić, żeby to Bóg stał się ich pokarmem, poprzez swój egoizm sami w końcu staną się pokarmem Yamy [pana śmierci].

(Czyż wielu asurów nie próbuje poprzez adorację podporządkować sobie Boga tak aby na końcu osiągnąć swoje egoistyczne cele? To takie podejście do Boga zostało w tym wersie opisane jako chęć sprawienia aby „Bóg stał się ich pokarmem”. Poprzez taką egoistyczną adorację Boga [kamya upasana] ludzie ci proszą się tylko o swoją własną zgubę.)

854. Jeżeli przejawianie się [tego świata] poznawane przez zmysły i poznające je nikczemne ego nie umrą stając się pokarmem Śiwy, który jaśnieje jako stan najwyższej świadomości, najwyższa Rzeczywistość nie będzie mogła zostać urzeczywistniona.

855. Czy nieporuszony stan prawdziwej Jaźni może zostać poznany przez marny [rozbiegany] umysł? Zatem jeżeli poczucie ego w postaci węzła pomiędzy świadomością i nieświadomym [ćit-jada granthi] nie zostanie zniweczone, nasza prawdziwa natura nie będzie mogła zostać urzeczywistniona.

856. Czyż pojawianie się „ja” [pomiędzy świadomością a nieświadomym ciałem] nie jest przyczyną tego, że pokój człowieka zostaje całkowicie zburzony? Zatem jeżeli ten nędzny Vritrasura, próżne ja-ego, nie zostanie zabity, Kaywalja [stan jedni] nie może zostać osiągnięta.

857. Kiedy światło księżyca – jiva czy umysł-świadomość – roztapia się w prawdziwym świetle słońca – najwyższej Jaźni-świadomości – i umiera stając się jednym z Tym, nastaje amavasya, czas pomyślności.

858. Tylko umierając i nie żadnym innym sposobem człowiek może osiągnąć Moksza-lokę [świat Wyzwolenia]. Ale czym jest ta śmierć? To nie jest zwykłe zabicie ciała lecz zabicie „ja” i „moje”, ponieważ zabicie ciała jest zbrodnią.

(Śmierć ciała nie jest naszą prawdziwą śmiercią. Śri Bhagavan zwykle mówił: „Zabicie ciała bez zabicia ego jest jak pobicie i połamanie krzesła zamiast wymierzenia kary zbrodniarzowi, który na nim siedzi”. Ciało jest niewinne i nieczułe jak krzesło; nasz umysł lub ego jest winowajcą powodującym wszelkie nasze nieszczęścia i w związku z tym tylko on zasługuje na karę i zniweczenie.)

859. Życie tych i tylko tych ludzi, którzy umarli dla [pożądania przyjemności w] przepastnej, złudnej panoramie tego świata, będzie przetransformowane w życie Śiwy. Szczęśliwość nie pojawi się żadną inną drogą niż poprzez świt czystego i ożywczego doświadczenia Jaźni.

(Wers ten odkreśla, że prawdziwe szczęście nie leży w spełnieniu pragnień, lecz w zniweczeniu ich.)

860. Jeżeli zapytasz: „Czym jest ta wspaniała śmierć, która już nigdy więcej nie przynosi śmierci i która niszczy wszystkie nieprzeliczone narodziny i następujące po nich śmierci?”, to wiedz, że jest nią śmierć ignorancji „ja” i „moje”.

(Każda pozorna śmierć ciała nie jest niczym innym niż sposobnością do urodzenia się ponownie w innym ciele. Dlatego zamiast poszukiwać śmierci fizycznego ciała najmądrzej jest poszukiwać wspaniałej i chwalebnej śmierci „ja” i „moje”, ponieważ w jej wyniku błahe cielesne narodziny i śmierci kończą się na zawsze.)

861. Pętające z ciałem życie-ego kończy się wyłącznie poprzez trzymanie się uwagą rzeczywistości za pomocą wnikania „Kim ja jestem?”.

862. Zniszczenie własnego fałszywego ego w Jaźni-Świadomości i pozostawanie w tej Jaźni-Świadomości jest prawdziwą czystością [tzn. prawdziwym stanem przebudzenia].

863. Nie ma doświadczenia prawdziwej Jnany inaczej, niż poprzez anihilację fałszywego i ułudnego poczucia „ja” [jestem tym ciałem].

864. Ten, którego złudne ego całkowicie zanika stając się jednym z istnieniem-świadomością, zaprzestanie podejmowania wysiłków inicjowania jakichkolwiek działań czy karmy i będzie jaśnieć w Sercu, osiągnąwszy naturalny i pełen pokoju stan szczęśliwości.

83.Poznanie Rzeczywistości.



865. Tylko wtedy, gdy złudne ego, poczucie indywidualności [jiva-bodha] – wyłaniające się z podstępnej Maji, która dokonuje wiele bohaterskich czynów z olbrzymią mocą i poczuciem władczości [tak, jakby była oddzielną, ale jednak równą najwyższemu Brahmanowi] – zostanie zniweczone, pojawi się doświadczenie najwyższej Jaźni-Świadomości [Paramatma-bodha].

(Z fałszywej Maji wyłania się pozornie rzeczywiste poczucie indywidualności, fałszywa idea „ja jestem jivą”. Poznanie rzeczywistości zostanie osiągnięte dopiero wtedy, kiedy to fałszywe poczucie indywidualności zostanie zniweczone. Chociaż Maja tworzy poczucie indywidualności tak jakby posiadała wielką moc i władzę, faktycznie jest to ma-ya [literalnie: „to, co nie jest”]. Dlatego jeżeli ma nadejść świt prawdziwej wiedzy, musi zostać odkryte nieistnienie Maji i wszystkich jej tworów; tak samo jak mając poznać sznur takim, jakim naprawdę jest, musimy odkryć nieistnienie węża.)

866. Kiedy poczucie „ja jestem tym ciałem” [dehatma-buddhi] odchodzi, złudne pomieszanie i niepokoje dobiegają końca. Aha! „Ja” jaśniejące w sercu w którym przeprowadzone jest samobadanie [vichara] jest niezróżnicowaną najwyższą świadomością [nirvikalpa ćit-param].

(Ponieważ pierwotną przyczyną wszystkich różnic [wikalp] jest dehatma-buddhi i ponieważ dehatma-buddhi jest niszczone poprzez samobadanie [vichara], tym co jaśnieje w Sercu jako rezultat samobadania jest niezróżnicowana sat-ćit-ananda.)

867. Bóg, który wydaje się nie istnieć, jako jedyny zawsze istnieje, podczas gdy osoba [indywidualna jednostka], która wydaje się istnieć, jest zawsze nieistniejącą. Stan takiego poznania własnego nieistnienia [maja] jako jedyny można nazwać najwyższą Jnaną.

868.Sahaja samadhi, milczenie sattwy [sattwa-mouna], stanowi jedyne piękno tattva-jnany [poznania Rzeczywistości].

(Sattwa jest jedną z gun lub jakości umysłu. Jednakże w niektórych pismach, takich jak Kaivalya Navanitham powiedziane jest, że sattwa jest oryginalną i pierwotną naturą umysłu. Dlatego wers ten mówi, że w stanie naturalnym [sahaja samadhi], nawet ta sattwa – pierwotna natura umysłu – jest uciszona.

Chociaż Sahaja Samadhi jest stanem transcendującym wszystkie trzy guny [sattwa, radżas i tamas]), to z uwagi na to, że sattwa jest pierwotną naturą umysłu, zostało tutaj użyte wyrażenie sattwa-mouna [milczenie sattwy].)


84.Widzenie.



869. Funkcja [dharma] widzenia jest przypisywana Jaźni – przestrzeni Świadomości, słońcu – tylko w wyobraźni ajnanich, ponieważ Maja – pusta ignorancja [widzenia inności] – nigdy nie istnieje w Jaźni, podłożu [sthanu], i ponieważ Jaźń jest jednym bez drugiego.

(Ponieważ Jaźń jest prawdą, które transcenduje wszystkie funkcje i jakości, i ponieważ Jaźń istnieje jako jedno bez drugiego, gloryfikowanie jej jako „świadka wszystkiego” [sarva-sakshi] lub „poznającego wszystko” [sarvajna] jest zwyczajną głupotą ignorantów.)

870. Jeżeli czuję, że doświadczam widzenia świata, to jaka tajemnica się za tym kryje? Ten świat obiektów zmysłowych i widzący je widz pojawiają się we „mnie”, przestrzeni czystego i doskonałego światła nieprzerwanej Świadomości-Jaźni. Wiedz to ponad wszelką wątpliwość.

(Ten świat przejawiony, utkany z pięciozmysłowego postrzegania, oraz jiva, która go postrzega, nie są rzeczywiste. Są to po prostu fałszywe przejawienia podobne mirażom, mające za swoją podstawę Jaźń i przejawiające się tylko za sprawą światła Jaźni. Co więcej, ten świat przejawiony nie jest nawet widziany przez Jaźń a jedynie przez jivę, która sama jest jego częścią. Zobacz siódmy wers Ulladu Narpadu, w którym Śri Ramana mówi: „Chociaż świat i umysł pojawiają się i znikają jednocześnie, to świat przejawia się tylko za sprawą umysłu. Tylko to, co jest Całością i jaśnieje bez pojawiania się i znikania, jako podstawa pojawiającego się i znikającego świata i umysłu, jest Rzeczywistością.”)

871. Tworzone przez zmysły przekonanie, jakoby przejawienie było rzeczywiste, jest przekonaniem błędnym. Wiedz, że zarówno zmysły, które umożliwiają poznawanie przejawionego jak i poznająca je jiva, posiadają ten sam stopień realności co przejawienie.

(Ponieważ poznający [jiva], poznawane [świat przejawiony] i poznawanie [akt postrzegania świata poprzez pięć zmysłów] tworzą triadę [triputi], wszystkie są jednakowo fałszywe. Innymi słowy, ponieważ nawet jiva i jej akt widzenia są częścią przejawionego świata, są tak samo nierzeczywiste jak przejawienie. Aby to zilustrować wyobraźmy sobie, że wyświetlany jest film, w którym król ogląda jakiś film na ekranie kinowym: kiedy film ten jest wyświetlany, to czy zarówno król i jak i jego akt oglądania filmu, nie są obrazami na taśmie filmowej? Zobacz wers 160 i komentarz do niego.)

872. Ten, kto widzi widzącego [ten, kto poznaje umysł, tj. Jaźń], zniszczywszy poczucie zróżnicowania „ja jestem różny od widzącego widzącego” i osiągnąwszy swoją własną naturę, sam w sobie jaśnieje jako Najwyższa Jaźń.

(Wiodącą ideą wyrażoną w tym wersie jest to, że ten, kto widzi Jaźń będzie jaśniał jako Jaźń, zniszczywszy swoje poczucie indywidualności i osiągnąwszy niedualną świadomość [advaita jnana]. Chociaż w wersie 869 i innych wersach tego działa Śri Bhagavan zaprzecza, jakoby Jaźń była „widzącym”, tutaj nazywa ją „widzącym widzącego”. Powodem tej pozornej sprzeczności jest fakt, że w tym wersie przyjmuje on zwyczajną perspektywę rozumienia – tę samą, z której została napisana większość starożytnych pism takich jak Drik-Drisya Viveka. Zatem czytelnik powinien traktować zwrot „widzący widzącego” jako przenośnię, a nie dosłownie.)

873. Taki widzący widzącego [tj. Jnani] nigdy nie będzie widział więzów karmy. Będzie władał przestrzenią najwyższej Świadomości jak swoim królestwem. Patrząc z perspektywy Jaźni będzie w stanie władać wszystkim [tj. widzieć wszystko] co jest widziane jako swoją własną Jaźnią. Wiedz to.

874. Kiedy patrzeć poprzez przestrzeń najwyższej Jaźni, wówczas iluzja narodzin w tym podobnym mirażowi świecie okazuje się nie być niczym innym niż egoistyczną ignorancją uznawania ciała za „ja”.

(Przywiązanie [abhimanam] przyjmujące postać identyfikacji z ciałem jako „ja” jest narodzinami; nieprzerwane dokarmianie tego przywiązania jest życiem w tym świecie; chwilowe zapomnienie tego przywiązania jest śmiercią; zniszczenie na zawsze tego przywiązania jest Jnaną lub Mokszą.)

875. Jeżeli nie patrzeć poprzez marne „ja” lecz poprzez nieskończone „ja”, wszystko jest poznawane jako będące wewnątrz Jaźni, najwyższej Rzeczywistości. Wiedz, że tak jak we śnie pojawia się wiele rożnych obiektów, tak jedna Jaźń jest widziana jako wiele różnych przedmiotów [świat].

(To, co jest widziane we śnie, ukazuje się tylko temu, kto śni. Chociaż wszystko to pojawia się jako obiekty rożne od śniącego [widzącego sen], to czyż one wszystkie [wliczając śniącego] nie są w istocie nieróżne od tego, kto śpi? Podobnie to tylko my [Jaźń] jesteśmy tym, co pojawia się we śnie jawy jako jiva [widzący] i świat [różne widziane obiekty].)

876. Dopóki fałszywe przejawianie się węża nie zostanie usunięte, dopóty prawdziwy sznur – podstawa - nie zostanie poznany. Podobnie dopóki fałszywe przejawianie się świata nie zniknie, dopóty prawdziwa Jaźń – podstawa – nie będzie widziana.

(Ta sama idea została wyrażona przez Śri Bhagavana w Nan Yar następującymi słowami: „Podobnie jak wiedza o linie, która jest podstawą, nie pojawi się, zanim wiedza o wężu, która jest nałożonym na nią obrazem, nie zniknie, podobnie urzeczywistnienie Jaźni, która jest podstawą, nie będzie miało miejsca, dopóki nie ustanie postrzeganie świata, który jest nałożeniem.” Zobacz też wers 46 i 877.)

877. Tylko wtedy, kiedy wiedza o świecie zniknie, pojawi się wiedza [świadomość] Jaźni. Takie wspaniałe, oświecane Jaźnią życie, jest prawdziwym i naturalnym życiem jivy; wszystkie inne rodzaje [tak zwanego wspaniałego] życia są dla niej bezużyteczne.

(Ponieważ słowo „świat” [loka] literalnie oznacza „to, co jest widziane”, użyte tutaj wyrażenie „wiedza o świecie” oznacza względną wiedzę, wiedzę-widzenie które pojawia się z triputi-bheda (rozróżnienie: widzący-widziane-widzenie). Z kolei słowo „oświecane” oznacza jaśnienie rzeczywistości jako nieuwarunkowanej wiedzy-świadomości [tzn. pozbawionej dodatków świadomości 'ja jestem'].)

CZEŚĆ TRZECIA

Doświadczenie Prawdy.



1. Wiedza bezpośrednia.



878. Tylko Jaźń jest prawdziwym okiem. Zatem Jaźń, która jest poznawana przez samą siebie, jest jedyną wiedzą bezpośrednią. Jednak nieświadomi ludzie, którzy nie posiedli widzenia okiem Jaźni, twierdzą, że poznawanie obcych obiektów zmysłowych jest bezpośrednią wiedzą.

(Śri Bhagavan opisuje tutaj ludzi niedysponujących widzeniem okiem Jaźni jako „ludzi nieświadomych”, ponieważ widzą oni tylko pozbawionymi czucia fizycznymi oczyma. Ludzie ci twierdzą, że poznawanie obiektów tego świata jest wiedzą bezpośrednią [pratyaksha aparoksha jnana]. Jednakże ten widziany przed naszymi oczyma świat nie jest postrzegany bezpośrednio lecz tylko za pośrednictwem medium jakim jest umysł i pięć zmysłów. Jaźń, wiedza [świadomość] naszego własnego istnienia, jest dużo bardziej realną i dużo bardziej bezpośrednią wiedzą niż poznawanie jakiegokolwiek obcego [tj. różnego od nas] obiektu. Dopiero po tym jak pojawi się pierwotna wiedza „ja jestem” może pojawić się [wtórna] wiedza „istnieje świat i wszystko inne”, dlatego też żadna wiedza poza „ja jestem” nie może być wiedzą bezpośrednią; tylko i wyłącznie Jaźń jest zawsze bezpośrednią wiedzą.)

879. Czy przejawianie się triad [triputis] jest możliwe w oczach Jaźni, która istnieje i jaśnieje jako jedno bezkresne oko [czystej świadomości]? Wszystkie inne obiekty w obliczu Jaźni okazują się być wyłącznie Jaźnią, zostając spalone przez potężne spojrzenie ognistego oka Jnany.

880. Jedna niezróżnicowana prawdziwa świadomość, która nie zna niczego rożnego od siebie i która pozbawiona jest wiedzy tego wszystkiego – dualnego widzenia dobra i zła, czasu, przestrzeni, przyczyny, skutku, karmy itd. - jest bezkresnym okiem [wspomnianym w poprzednim wersie].

2. Zawsze bezpośrednie doświadczenie.



881. Całą korzyścią, jaką uzyskuje się z wewnętrznego samobadania jest jedynie zniweczenie iluzyjnego poczucia „ja” [ego]. Byłoby za dużo powiedzieć, że osiąga się w ten sposób Jaźń, która nieustannie jaśnieje czystością i jest zawsze osiągnięta.

(W Maharshis Gospel Śri Ramana mówi: „Aby stworzyć miejsce wystarczy usunąć zajmujące je rupiecie; miejsce nie jest znikąd przynoszone.”. Jeżeli ego zostanie zniweczone to jedno wystarczy, ponieważ to będzie się równało urzeczywistnieniu Jaźni.)

882. Czyste i bezpośrednie jaśnienie Jaźni jest – tak jak w przypadku dziesiątego mężczyzny - osiągane poprzez zwykłe usunięcie zapomnienia Jaźni; doznawana korzyść nie jest czymś nowym. Wiedz to.

(Dziesięciu głupców przeprawiło się przez rzekę, gdzie zatrzymali się, by policzyć, czy wszyscy bezpiecznie dotarli na drugi brzeg. Jeden z nich policzył wszystkich, jednak licząc, zapomniał dodać siebie. „Jest nas tylko dziewięciu, z pewnością zgubiliśmy jednego. Kto to może być?”- powiedział. „Dobrze policzyłeś?” – zapytał inny i sam zaczął liczyć. Ale i on naliczył tylko dziewięciu. Jeden po drugim zaczęli liczyć, lecz każdy, zliczając pozostałych, zapominał doliczyć siebie. „Jest nas tylko dziewięciu” – stwierdzili jednomyślnie – „ale kogo brakuje?”, pytali siebie. Każdy wysiłek mający na celu odkrycie brakującego towarzysza szedł na marne. „Ktokolwiek to jest” – powiedział najbardziej sentymentalny z nich – „straciliśmy go”, po czym zaczął płakać, a reszta kompanów zawtórowała mu.
Kiedy tak opłakiwali stratę, podszedł do nich pewien przyjazny wędrowiec, pytając o przyczynę smutku. Opowiedzieli o co chodzi, stwierdzając, że choć wiele razy się liczyli, nie mogą doliczyć się więcej niż dziewięciu. Słysząc historię i widząc ich dziesięciu przed sobą mężczyzna szybko zorientował się w czym rzecz.
Aby sami mogli zrozumieć, że wszyscy przetrwali przeprawę i jest ich dziesięciu, zaproponował: „Uderzę po kolei każdego z was, a wtedy niech każdy głośno policzy siebie tak, żeby każdy miał pewność, że został zliczony. W ten sposób znajdziemy brakującego dziesiątego kompana”. Słysząc to głupcy uradowali się perspektywą odnalezienia towarzysza i zgodzi się na proponowaną metodę. Kiedy mężczyzna uderzał każdego z nich po kolei, uderzony liczył siebie na głos. „Dziesięć” – powiedział ostatni w kolejności kiedy został uderzony. Skonsternowani spojrzeli po sobie mówiąc chórem: „Jest nas dziesięciu, nasz dziesiąty towarzysz został odnaleziony”.
Jednak w istocie dziesiąty mężczyzna nie został nigdy odnaleziony, ponieważ nigdy nie zaginął. Podobnie doświadczenie Jaźni nie jest żadną nową korzyścią. Owocem sadhany jest wyłącznie usunięcie pozornego zapomnienia Jaźni.)


883. Czy złota biżuteria stanie się złotem, kiedy jej forma zostanie zniszczona przez roztopienie? Czy w rzeczywistości nie jest złotem również wtedy, kiedy ma postać biżuterii? Zatem wiedz, że podobnie wszystkie trzy [nierzeczywiste] istności [Bóg, dusza i świat] wykreowane przez umysł nie są [w rzeczywistości] niczym innym niż istnieniem-świadomością [Jaźnią].

(Świat, Bóg i dusza nawet wówczas, kiedy wydają się być wieloma różnymi rzeczami, nie są w rzeczywistości niczym innym niż Jaźnią. Błędem jest myślenie, że staną się one Jaźnią dopiero kiedy zniknie ich rozróżniająca forma. W istocie rzeczywista jest tylko Jaźń, substancja lub rzeczywistość tych różnorodnych form, podczas gdy formy same w sobie są przez cały czas nierzeczywiste.)

884. Poszukiwanie i urzeczywistnianie Jaźni w sercu podobne jest kobiecie poszukującej naszyjnika - zwiedzionej błędnym przekonaniem, że został on zgubiony, chociaż [faktycznie] przez cały czas wisiał na jej szyi - i [ostatecznie] odzyskującej go za dotknięciem własnej szyi.

(Tak jak kobieta ta faktycznie nigdy nie zgubiła naszyjnika, podobnie i Jaźni nigdy nie jest tak naprawdę nieznana. Dlatego myślenie, że poznanie Jaźni [wiedza Jaźni, świadomość Jaźni] jest czymś nowo osiąganym jest głupotą podobną do myślenia kobiety, że odzyskała naszyjnik, podczas gdy tak naprawdę on cały czas wisiał na jej szyi.)

885. Jakikolwiek wysiłek - poza wysiłkami podejmowanym na ścieżce wnikania w tajemnicze poczucie [ego] – podejmowany na jakiejkolwiek ścieżce takiej jak karma, nie daje możliwości urzeczywistnienia i radowania się Jaźnią, skarbem jaśniejącym w naszych sercach.

(W wersie tym Śri Bhagavan jasno i dobitnie formułuje swój werdykt mówiąc, że jakkolwiek usilne dążenia człowiek podejmuje na jakiejkolwiek ścieżce takiej jak karma, joga, bhakti czy jnana, nie może on urzeczywistnić szczęśliwości Jaźni dopóki nie będzie wnikać: „Kim jestem ja, który podejmuję wysiłki na tych ścieżkach?”. Zobacz wers 14 dodatku do Czterdziestu wersów o Rzeczywistości.)

886. Jeżeli ten niezrównany stan, który ma być doświadczany w przyszłości za sprawą tapasu w formie [sześciu kroków] śamy itd., jest stanem rzeczywistym, powinien istnieć [i być doświadczanym] nawet teraz tak samo jak wtedy.

(Gdybyśmy powiedzieli, że teraz nie doświadczamy Jaźni i że będziemy jej doświadczać dopiero za jakiś czas w przyszłości, oznaczałoby to, że w pewnym momencie Jaźń nie istnieje, a w innym istnieje. Jeżeli coś nie istnieje w danym czasie i pojawia się do istnienia w innym czasie, to czy to coś nie będzie nieuchronnie ponownie utracone w jeszcze innym czasie? Jeżeli to nie istnieje w trzech czasach [przeszłości, teraźniejszości i przyszłości], jak może być nazwane realną rzeczą [sat vastu]? Dlatego z uwagi na fakt, że Jaźń-świadomość jest rzeczywistością, należy rozumieć, że jest teraz, tutaj i zawsze urzeczywistniona [nitya-siddha] i bezpośrednio doświadczana [pratyaksha]. Ta sama koncepcja wyrażona jest w kolejnym wersie.)

887. Jeżeli stan nie istnieje teraz, lecz zaistnieje dopiero później, stan ten nie może być naturalnym stanem i dlatego nie pozostanie z nami na stałe lecz [w pewnym momencie] będzie musiał odejść.

(Zobacz ostatnie zdanie poprzedniego wersu. Ponieważ stan, który przychodzi w jednym czasie i odchodzi w drugim nie jest ostatecznym stanem - bez względu jak wspaniały i pełen szczęśliwości by nie był - nie będzie też wieczny. Jeżeli stan naturalny człowieka jest ostatecznym stanem, nie podlega on destrukcji. To jest jedyny naturalny stan, a każdy stan inny niż nasz naturalny stan będzie musiał pewnego dnia odejść.)

888. Tamto [Brahman] jest całością [purnam]; to [świat przejawiony] również jest całością. Nawet jeśli ta całość roztapia się w tamtej całości, jest całością. Nawet jeżeli ta całość ukazuje się jako rzeczywistość odrębna od tamtej całości, pozostaje tylko całość.

(Wers ten jest adaptacją znanej wedyjskiej strofy zaczynającej się od słów „Purnamadah purnamidam...”, cytowanej czasami przez Bhagavana. W niektórych komentarzach do nauk Śri Ramany ta wedyjska strofa jest błędnie interpretowana jako poparcie tezy mówiącej: „Głoszenie, że tylko Brahman jest rzeczywisty, a świat nazw i form jest nierzeczywisty, jest zarówno błędne jak i nieskuteczne” [Zobacz Sat-Darshana Bhashya, szósta edycja., str. 6-7]. Jednakże, kiedy ten wers mówi „Tamto jest całością i to jest całością” nie powinen być rozumiany w ten sposób, że Brahman jest rzeczywisty i świat jako taki też jest rzeczywisty. Nauczanie Bhagavana jest następujące: cały świat jest nierzeczywisty jako świat, lecz rzeczywisty jako Brahman, całość [purnam], tak samo jak wąż jest nierzeczywisty jako wąż, lecz rzeczywisty jako sznur, jego podłoże.
Zatem wers ten należy rozumieć w następujący sposób: „Tamto [sznur] jest sznurem; to [pozorny wąż] również jest sznurem. Nawet jeśli ten wąż roztapia się [rozpływa się, zanika] w tamtym sznurze, jest sznurem. Nawet jeżeli ten wąż ukazuje się jako wąż powstały z tego sznura, pozostaje tylko sznur.” Innymi słowy: tak jak naprawdę istnieje tylko sznur, tak naprawdę istnieje tylko Brahman [całość]; tak jak pozornie rzeczywisty wąż jest fałszywym przejawieniem, tak pozornie rzeczywisty świat jest fałszywym przejawieniem. Ani przejawianie [manifestowanie] się świata nie jest rzeczywiste, ani jego ponowne stopienie się z Brahmanem. Brahman zawsze pozostaje jako niezmienna i nie podlegająca przeobrażeniom całość.)


889. To [Brahman] jest najwyższą rzeczywistością; ty również jesteś najwyższą rzeczywistością. Ta Mahawakja, która poucza cię „Ty jesteś Tym”, również jest najwyższą rzeczywistością. Nic nie jest tak naprawdę dodawane [poprzez „jogę” czy „zjednoczenie”] do tej rzeczywistej całości - która istnieje i jaśnieje jako jednorodna przestrzeń - i nic nie jest [poprzez „negację” czy „neti,neti”] z niej usuwane.

(Wers ten wyjaśnia ideę opisaną w Istocie Pouczenia. Powinniśmy wiedzieć, że tak naprawdę nie ma osiągania Wyzwolenia. Ponieważ zniewolenie jest zwykłą mentalną koncepcją, Wyzwolenie jest również zwykłą mentalną koncepcją. Ani Jnani ani ajnani nie istnieją poza Jaźnią; w stanie absolutnej i ostatecznej prawdy nie istnieje ani Mahawakija ani jnanopadesa. Nawet myśl, że naturalny stan Jaźni został utracony jest fałszywa; tapas uprawiany w celu usunięcia nieszczęścia spowodowanego tą myślą też jest fałszywy; nawet stan Jnany, w którym nikt się ponownie poprzez tapas nie zatopił, jest fałszywy!

Ostateczne pouczanie jest następujące: zawsze istnieje tylko Jaźń.)


890. „Poza niedualną całością [Jaźnią], cała ziemska różnorodność nałożona na Nią jako „to” czy „tamto” nie jest nawet w najmniejszym stopniu rzeczywista; wszystko to nie jest niczym innym niż całkowitą iluzją superimponowaną na Tym” - taki jest jeden jedyny ostateczny werdykt [wszystkich Jnanich].

891. Ponieważ wszyscy oni [Jnani] mówią: „Chociaż Jednia pozornie staje się wielością [obiektów w świecie], [tak naprawdę] Ona niczym się nie staje” i ponieważ od samego początku każdy pozostaje jako ta Jednia [Jaźń], osiągnięcie prawdziwej wiedzy-świadomości [że nasz stan naturalny jest zawsze doświadczany lub nityaaparoksha] jest Wyzwoleniem.

892. Po teoretycznym zrozumieniu [poprzez śrawanę i mananę], że Jaźń jest niedualna i po upadaniu raz za razem w próbach osiągnięcia [poprzez nididhyasanę] praktycznego doświadczenia Jaźni, kiedy [ostatecznie i w wielkim zawiedzeniu] wszystkie mentalne wysiłki człowieka ustają, świadomość, która wówczas jaśnieje w sercu, jest naturalnym stanem tej rzeczywistości.

(Wers ten klarownie opisuje autentyczne doświadczenie aspiranta. Czyż nie jest doświadczeniem wielu szczerych i gorliwych aspirantów, że po zapoznaniu się z naturą Jaźni poprzez wysłuchiwanie prawdy o niej [śrawana] i rozważanie [manana] zmagają się oni mozolnie w praktyce [nididhyasana] samouważności lecz raz za razem ponoszą klęskę, aż ostatecznie znużeni i zawiedzeni poznają swoją własną niemoc? Wers ten zachęca takich aspirantów wskazując, że kiedy umysł, który jest przyczyną wszelkich wysiłków, z powodu kompletnego wyczerpania znajdzie się w takiej chwili w stanie całkowitego bezruchu, to będzie dokładnie ten moment, kiedy Jaźń zajaśnieje czysto i bez żadnych przeszkód. Tamilska pieśń Konjam Poru [przetłumaczona na angielski pt. „Wait a little”, tj. „Poczekaj trochę” i dołączona jako 15 pieśń do dzieła „A Selection of Songs from Sri Ramana Gitam’”] przedstawia graficzny i pokrzepiający obraz stanu umysłu adeptów, którzy osiągnęli ten stan.)

3. Nirvikalpa samadhi.



893. Zwyczajne bycie nieświadomym różnic [wikalp] w zewnętrznym świecie nie jest oznaką prawdziwego nirvikalpa samadhi. Nieistnienie różnic [wikalp] w umyśle, który jest martwy, jest najwyższym stanem nirvikalpa samadhi.

(Wielu ludzi żywi błędne mniemanie, że człowiek znajdujący się w stanie nirvikalpa samadhi powinien pozostawać bezwładny jak kloc drewna, nie mając świadomości ani ciała ani świata. Po pewnym czasie [dni, miesiące czy lata] przebywania w takim stanie nazywanym kashta nirvikalpa samadhi lub kevala nirvikalpa samadhi świadomość ciała takiego człowieka powróci, po czym jego umysł skieruje się na zewnątrz i na skutek przeszłych skłonności [wasan] pojawią się wszystkie jego przywary takie jak złość czy gniew. Ten rodzaj samadhi, który może się pojawić w niektórych sadhanach na początkowych stadiach praktyki, jest zaledwie tymczasowym stanem zawieszenia umysłu [mano-laya]. Jednakże jedynym właściwym stanem nirvikalpa samadhi jest zniweczenie umysłu [mano-nasa], trwałe zniszczenie prymarnej wasany „ja jestem tym ciałem”. To jest stan prawdziwej wiedzy-świadomości nazywany sahaja nirvikalpa samadhi.
Stan kashta nirvikalpa samadhi może być porównany do garnka przywiązanego sznurem i zanurzonego w studni z wodą. Tak jak garnek zanurzony jest w wodzie, tak umysł zanurzony jest w stanie laya; jednakże garnek może być w każdej chwili za pomocą sznura wyciągnięty. Podobnie i umysł: ponieważ nie został zniweczony, może być w każdym czasie wyciągnięty przez wasany i zmuszony, by poruszać się w takt granej przez nie muzyki. Jednakże w sahaja nirvikalpa samadhi umysł jest rozpuszczony w Jaźni i traci swą indywidualną formę - tak jak figurka z soli rozpuszczona w wodach oceanu - dlatego nie może się z powrotem odrodzić. Jedynym prawdziwym stanem samadhi jest to samadhi w którym umysł jest zniweczony tj. sahaja nirvikalpa samadhi.)


894. Przebywanie w swoim naturalnym stanie świadomości - „ja jestem” - jest samadhi. Będąc wolnym od świadomości pomieszanej z dodatkami [„ja jestem tym lub tamtym”, „ja jestem ciałem”, „ja jestem człowiekiem” itd.], przebywaj ugruntowany w tym wolnym od więzów [dodatków, utożsamień] stanie [prawdziwego samadhi].

895. Wielcy mędrcy mówią, że stan harmonii pozbawiony „ja” [ego, „ja jestem tym lub tamtym”] jest mouna-samadhi, szczytem wiedzy-świadomości [jnananta]. Zanim ten stan mouna-samadhi, „ja jestem Tym [ja jestem]”, zostanie osiągnięty, za swój cel obierz anihilację ego.

896. Jaźń - w przeciwieństwie do pojawiającego się i znikającego „ja” - zawsze jaśnieje. Dlatego odrzuć i tym sposobem zniszcz fałszywą pierwszą osobę „ja [jestem taki czy owaki]” i jaśniej jako prawdziwe „ja” [Jaźń].

(Pomieszana świadomość, która pojawia się jako „ja jestem taki czy owaki”, „ja jestem tym”, „ja jestem tamtym” jest fałszywą pierwszą osobą lub ego. Jednak istnienie-świadomość, które jaśnieje samo jako czyste „ja jestem”, jest prawdziwą Jaźnią-Świadomością, która pozbawiona jest wszystkich trzech osób: pierwszej, drugiej i trzeciej. Zatem Śri Bhagavan poucza nas w tym miejscu, byśmy niszcząc ego pozostawali jako Jaźń.)

897. O mój umyśle, który cierpisz na skutek myślenia „ja jestem jivą” [lub: który zagubiłeś swoją własną naturę], zostaniesz ponownie oszukany, jeżeli będziesz myślał „ja jestem Bogiem” [„ja jestem Brahmanem” czy „ja jestem Śiwą”], ponieważ w tym najwyższym stanie nic nie istnieje jako „ja” [jestem tym lub tamtym] poza jedną Jaźnią [ja jestem], Sercem [które zawsze jest takim, jakim jest].

(Poczucie „ja jestem człowiekiem” jest zwykłą myślą. To jest forma ego. Co za tym idzie jeżeli człowiek zaczyna myśleć lub medytować „ja jestem Brahmanem”, „ja jestem Śiwą”, „ja jestem Nim” to praktyka ta będzie również zwykłą myślą, inną formą tego samego ego. Zatem z uwagi na fakt, że taka praktyka jest tylko innym rodzajem myśli, człowiek nie może zostać dzięki niej uwolniony od myśli i osiągnąć stanu Jaźni, którego formą jest czyste istnienie [sat]. Zatem Śri Ramana ostrzega tutaj, że ten, kto medytuje „ja jestem Brahmanem”, w ostatecznym rozrachunku zostanie oszukany.)

898. Dobrze ugruntowany stan, w którym uciszony umysł [umysł pozbawiony myśli] trwa w nieprzerwanym doświadczeniu czystej świadomości, jest samadhi. Tak osadzony umysł, który osiąga bezkres najwyższej Jaźń, jest esencją boskości.

(Fala jest falą tak długo, jak długo się porusza; kiedy ta sama fala opada w dół nieruchomiejąc, wtedy jest oceanem. Podobnie umysł jest umysłem tak długo, jak długo się porusza i przyjmuje ograniczenia; kiedy umysł staje się uciszony i pozbawiony ograniczeń, wówczas jest Bogiem lub Brahmanem. Tamilskie słowo „Kadavul’” [Bóg] literalnie oznacza „Kadandu-ullavar” [ten, który istnieje transcendując]; zatem nasz własny prawdziwy stan, Jaźń, która transcenduje wszystkie dodatki takie jak „to” i „tamto”, jest Bogiem [Kadavul]).

899. Wysłuchaj wskazówki, jak osiągnąć rzeczywistość, która [jako „ja jestem”] przebywa w świadomości umysłu jako świadomość tej świadomości [tzn. Jaźń, która daje światło umysłowi]: badanie i poznanie poznającą obiekty świadomość [umysłu] poprzez tę samą świadomość [wnikając „czym to jest? lub „kim ja jestem?”] jest sposobem na przebywanie wewnątrz jako rzeczywistość.

(Zobacz drugi wiersz piątego wersu Sri Arunachala Ashtakam gdzie Śri Bhagavan mówi: „Tak jak klejnot jest szlifowany, tak i jeżeli umysł - by uwolnić go od skaz - będzie szlifowany kamieniem zwanym umysłem, będzie jaśniał blaskiem Łaski.”. To znaczy, że tylko wtedy, kiedy umysł będzie się trzymał uważnością samego siebie, zostanie uwolniony od wszelkich skaz by jaśnieć jako rzeczywistość, czyste „ja jestem”. Poprzez trzymanie się drugiej i trzeciej osoby umysł będzie tylko nabierał nieczystości. Zatem umysł nigdy nie zginie na skutek angażowania się w sadhany inne niż samouważność [atma-vichara]. Umrze on tylko wtedy, kiedy będzie się trzymał uważnością swojej własnej formy aby dowiedzieć się „czym ja jestem?', lub „kim ja jestem?”. Prawda ta została odkryta przez Śri Bhagavana jego własnym doświadczeniem. Medytacja nad, badanie czy wnikanie w cokolwiek innego od umysłu nie jest ani introwersją [antarmukham] ani sposobem na poznanie rzeczywistości.

Tylko samouważnośc – praktyka trzymania się uwagą umysłu poczucia pierwszej osoby „ja” - roztopia umysł w Jaźni niszcząc go w ten sposób. Zatem jest to jedyna ścieżka do osiągnięcia rzeczywistości i przebywania w niej.)


900. Niewzruszone, wolne od najmniejszego poruszenia umysłu trwanie jako „ja jestem ja” jest osiągnięciem boskości [Sivatvasiddhi]. [Ponieważ] Jaśnienie naprawdę dobrze ugruntowanego stanu świadomości [Jaźni-świadomości], gdzie nie istnieje nic innego poza tą świadomością, jest czystym Śiwą, czyż nie?

901. Promienistość świadomości-szczęśliwości w formie świadomości jaśniejącej jednako wewnątrz i na zewnątrz jest najwyższą i pełną błogości prymarną rzeczywistością, której formą jest Milczenie i którą Jnani nazywają ostatecznym i niemożliwym do zmącenia stanem czystej świadomości.

(Ponieważ ciało, które jest ograniczone czasem i przestrzenią, jest mylnie brane za „ja”, powszechnie panuje poczucie „ja jestem tylko wewnątrz ciała, a nie na zewnątrz”. Jeżeli jednak ciało nie będzie w ten sposób przyjmowane za „ja”, nie będzie wówczas miejsca na odczuwanie różnicy pomiędzy wewnątrz i zewnątrz [zobacz wers 251]. W tym stanie świadomość Jaźni „ja jestem”, która jaśnieje jako jedna świadomość pozbawiona wewnątrz i zewnątrz, jest sama w sobie prawdziwą świadomością [may-jnana], całością, doskonałą prymarną rzeczywistością.)

902. Kto i jak może pomyśleć o całości prymarnej rzeczywistości - której ostatecznością jest Milczenie - jako „ja jestem Tym” i dlaczego cierpieć w ten sposób? Osiągnięcie tego [wolnego od myśli] Milczenia jest przebywaniem w Jaźni [nishta]; to jest osiągane poprzez zniszczenie [pierwszej myśli] „ja”. Kiedy „ja” jest tym sposobem zniszczone, gdzie miejsce na myślenie?

(Jeśli rzeczywistość nie jest tak naprawdę niczym innym niż całością i doskonałym Milczeniem [ciszą, spokojem], które istnieje poza zasięgiem myśli, dlaczego człowiek miałby cierpieć próbując na próżno osiągnąć ją poprzez myślenie „ja jestem Tym”?. Medytowanie „ja jestem Brahmanem”, „ja jestem Śiwą”, „ja jestem Tym” jest daremne i nie jest żadną miarą właściwą jnana-sadhaną. Zgodnie z nauką Śri Ramany prawdziwą jnana-sadhaną jest utrata „ja”, ego, dokonana za sprawą badania „kim ja jestem?”.)