Śri Sadhu Om - Ścieżka Śri Ramany



Ścieżka Śri Ramany

Celem jest trwałe szczęście.

Intelektowi człowiek zawdzięcza rozwój i postęp. Wszystko co w świecie ważne, jest przejawem działania intelektu. Lecz w jakim kierunku zmierza świat, do czego to wszystko zmierza? Baczna analiza doprowadzi nas do wniosku, że w gruncie rzeczy dążeniem wszystkich istot jest szczęście.

Wszyscy, od najmniejszego robaczka aż po najpotężniejszego władcę, trudzą się nieustannie z jakiegoś powodu. Dlaczego to robią? Dla osiągnięcia szczęścia - tylko i wyłącznie dla szczęścia. Każdy pragnie żyć w lepszych, bardziej sprzyjających szczęściu okolicznościach niż te, w których obecnie się znajduje. Pragnienie to jest motorem napędowym zmuszającym człowieka do pracy. W pragnieniu szczęścia nie ma nic złego – jest to w istocie zjawisko pożądane! Jednak zauważyć należy, iż człowiek podejmuje nieustanne wysiłki zmierzające do osiągnięcia pełni szczęścia, co świadczy o tym, iż pełnia szczęścia nie została jeszcze osiągnięta. Bez ustanku próbujemy zdobyć i posiąść różnorodne dobra – domy, ubrania, żywność, rodzinę, żonę czy męża, dzieci – gdyż wierzymy, że są one źródłem naszego szczęścia.

Jednak szczęście, jakie dzięki nim odczuwamy jest słabe i nietrwałe. Choć przez chwilkę wydaję się, że złapaliśmy szczęście, jednak ta chwila szybko mija. Jeżeli przeanalizujemy różne metody, jakimi człowiek próbuje zdobyć szczęście, dojdziemy do wniosku, że wszystkie one mają wspólny mianownik: szczęścia próbujemy doświadczać poprzez pięć organów zmysłowych, tj. oczy, uszy, język, nos i skórę. Z tej przyczyny od wieków wszystkie wysiłki człowieka są zorientowane na zdobycie obiektów zaspokajających jego zmysły.

Człowiek odczuwa przyjemność oglądając piękne przedmioty, lecz kiedy znikają, staje się ponury. Słuchając pięknych dźwięków czy słów odczuwa szczęście, lecz kiedy te milkną, smuci się. Pozostałe zmysły – dotyk, sak i zapach – dostarczają, podobnie jak wzrok i słuch, radości lub smutków. Chociaż wydaje się, że zmysły dostarczają poczucia szczęścia, jednak z natury rzeczy charakter tych doświadczeń nie jest trwały.

Nasze oczy zmęczą się, oglądając zbyt długo nawet najwspanialsze filmy. Co więcej, wszystkie zjawiska dostarczające przyjemności zmysłom mają swój kres, nie można ich stale doświadczać. To samo dotyczy zmysłu słuchu – jak długo można słuchać najwspanialszego nawet koncertu? W końcu albo koncert się skończy, albo będziemy musieli opuścić salę by zając się innymi czynnościami. Zatem szczęście doświadczane poprzez zmysł słuchu zawsze ma swój koniec. Podobnie jest z zapachem; faktycznie zbyt długie wdychanie intensywnych, przyjemnych zapachów może doprowadzić do bólu głowy czy krwawienia z nosa. Co więcej, przedmioty wydzielające przyjemny zapach tracą go bardzo szybko. To samo możemy powiedzieć o zmysłu smaku. Czy ktokolwiek może napełnić żołądek ponad jego objętość najsmakowitszym nawet posiłkiem? Po przekroczeniu pewnego limitu nawet do najsmaczniejszej potrawy poczujemy wstręt. Tak więc i poprzez zmysł smaku nie jesteśmy w stanie uzyskać trwałego szczęścia. Zbadajmy teraz zmysł dotyku. Kiedy naszej skóry dotyka miękki, jedwabisty kwiat, odczuwamy przyjemność, lecz kwiat szybko więdnie. Co więcej, po chwili przyzwyczajamy się do takiego dotyku i przestaje sprawiać nam przyjemność. To samo dotyczy innych podobnych przyjemności np. powiewu świeżego wiatru itd. Zatem przyjemność doświadczana za pomocą zmysłu dotyku nie może być trwała.

Dochodzimy do konkluzji, że poczucie szczęścia dostarczane porzez pięć zmysłów nie ma trwałego charakteru; powyżej pewnej granicy staje się raczej źródłem cierpienia niż przyjemności. To prowadzi nas do wniosku, iż trwałe i doskonałe szczęście jakiego poszukuje człowiek nie może być dostarczone przez zmysły.

Pewnym jest, iż każdy pragnie pełnego, trwałego szczęścia, niezmąconego nawet odrobiną smutku. Jednakże jak do tej pory nikomu nie udało się tego dokonać drogą zaspokajania zmysłów. Zatem całkiem oczywistym jest, iż doskonałe szczęście nie zostało odnalezione poprzez wymienione metody mimo całego światowego postępu i podejmowanych wysiłków. Czy takie szczęście jest więc niemożliwe do osiągnięcia? Nie! Można je mieć tutaj i teraz. Nie ma nic złego w dążeniu wszystkich żywych istot do permanentnego, doskonałego, niezmąconego smutkiem szczęścia. Pragnienie szczęścia nie jest niczym złym! Szczęście musi zostać znalezione! W istocie jest to Najwyższy cel (purushartha) całej ludzkości! Jednak sposoby osiągnięcia go, jakie wybrała ludzkość i jakimi do dziś dnia podąża są niewłaściwe. Błędne są tylko metody, którymi próbuje się osiągnąć cel, a nie cel sam w sobie. Dlatego człowiek nie jest w stanie cieszyć się doskonałym szczęściem pomimo ogromnych wysiłków, jakie czyni, aby to osiągnąć.

Ścieżkami prowadzącymi ludzkość do stanu doskonałej szczęśliwości, którego pożąda każdy z nas, powinny być istniejące na ziemi religie. Religia (mata)(1) to zasada lub ścieżka odkryta przez umysł (mati). Zasadniczym celem wszystkich religii jest wskazanie ludzkości najlepszych sposobów na osiągnięcie pełnego szczęścia. Jednakże w obecnych czasach – choć wiele religii wskazuje swoje własne ścieżki mające jakoby prowadzić do najwyższego spełnienia – każdy wyznawca, niezależnie od wyznawanej religii, jest blokowany na drodze a bramy do szczęścia są przed nim zamknięte na skutek powszechnej religijnej bigoterii i braku znajomości prawdziwego znaczenia religijnych zasad.

„Z miłością i wiarą pozostań przy religii, którą wyznajesz i zwróć się do wewnątrz; nie wyrywaj się na zewnątrz, krytykując i oskarżając inne religie na skutek fanatyzmu w wyznawaniu własnej religii” - Guru Vachaka Kovai, wers 991

W tym kluczowym momencie dziejów ludzkość potrzebuje właściwego przewodnika. Tacy przewodnicy, Wielcy Nauczyciele Ludzkości, określani są jako Avatarapurushas, tzn. Bóg w ludzkiej formie. Oni są tymi, którzy osiągnęli i ugruntowali stan doskonałego szczęścia, będący celem całej ludzkości. Bez wysiłku pozostają w tym stanie, pomagając innym w osiągnięciu go.

Ostatnim spośród takich Jnana-Guru jest Bhagavan Śri Ramana Maharshi, Guru całej ludzkości, który żył u stóp świętej góry Arunaczali.

Czego Ramana Maharshi nauczał? Co jest największą korzyścią, jaką ludzkość może wyciągnąć z Jego nauczania?

Czym jest ostateczny cel człowieka, do którego nieprzerwanie dąży przez niezliczone pokolenia, wysilając swoje mięśnie i intelekt w różnych aspektach życia? Czyż nie jest to szczęście? Śri Ramana Maharshi wskazał nam ku temu ostatecznemu celowi bezpośrednią ścieżkę, będąca jego własnym, unikalnym odkryciem, a jednocześnie kwintesencją wszystkich ścieżek, jakie wskazywali Wielcy Nauczyciele Ludzkości pojawiający się przez Nim. W książce tej wyjaśniamy istotę tej ścieżki, wskazując na czym polega jej bezpośredniość i łatwość w podążaniu nią.

Kto jest predysponowany, by podążać drogą Śri Ramany? Czy jest to ścieżka właściwa tylko dla Braminów? Czy dla Hindusów? Czy Bhagavan Śri Ramana jest Guru tylko dla Hindusów? Czy propaguje on jakąś istniejącą już na świecie religię, czy może zapoczątkowuje nową? Te i podobne pytania mogą się pojawić w głowie czytelnika, wyjaśniamy więc:

Ścieżka Śri Ramany jest przeznaczona dla każdego, kto pragnie szczęścia. Czy jest ktoś na świecie, kto go nie pragnie? Nawet ten, kto zaprzecza istnieniu Boga nie zaprzecza, że pragnie szczęścia. Tak więc i ateista może osiągnąć doskonałe szczęście podążając drogą Śri Ramany. Żadnemu człowiekowi możliwość ta nie może być odebrana.

Śri Ramana nie tworzy nowej religii: nie należy do żadnego kraju ani żadnej religii. Wskazuje metodę osiągnięcia pełnego szczęścia, co jest dążeniem całej ludzkości, dlatego jest Jagat Guru(2); nieograniczany przez żadne doktryny czy tradycje religijne, naucza każdego jedynej drogi do osiągnięcia ostatecznego celu: wiecznego, bezwarunkowego szczęścia.
Jest zatem Loka Maha Guru – Guru całego świata! Zwracają się do niego wyznawcy wszystkich religii i wszyscy wynoszą z tego korzyść. Co więcej, bez względu jakiego są wyznania czują w swoim sercu „Śri Ramana jest Guru mojego wyznania!” i okazują mu oddanie.

Poznajmy zatem szczegółowo ścieżkę Śri Ramany.


PRZYPISY:
(1) Religia (mata) może istnieć tylko tak długo, jak długo istnieje umysł (mati) - Guru Vachaka Kovai, wers 993

(2) Jagat Guru: w starożytnych Indiach pojmowanie świata ograniczone było tylko do Idnii, dlatego pojęcie Jagat Guru, tzn. Guru całego świata, oznaczało nauczającego tylko w Indiach, którego przekaz był adresowany do ograniczonej społeczności. Ich nauczanie było często adresowane tylko to bardzo wąskiego kręgu uczniów - zupełniej inaczej niż w przypadku Bhagavana Śri Ramany, który naprawdę nauczał całą ludzkość, poza wszelkimi kulturalnymi i społecznymi ograniczeniami, dlatego nazywany jest Loka Maha Guru, lub Guru całego wszechświata.