Poznanie Jaźni



Atma Vidya Kirtanam - Poznanie Jaźni.


Objaśnienia i komentarze: Śri Sadhu Om.


Wstęp.



Nawet dla zwykłego człowieka [lub człowieka o słabym umyśle] Jaźń [świadomość „ja jestem”] jest tak bardzo rzeczywista, że [w porównaniu z tym] nawet owoc amalaki na dłoni jawi się nierzeczywistym.
[Zatem poznanie Jaźni jest tak bardzo łatwe! Oh, jakże łatwe!]



1.
Chociaż Jaźń zawsze niepodważalnie [lub niezniszczalnie] istnieje jako [jedna] rzeczywistość, to ciało i świat – które są [tak naprawdę] nierzeczywiste - wyłaniają się i przejawiają jako rzeczywiste. Kiedy nierzeczywiste i mroczne myśli [które są przyczyną nierzeczywistego przejawiania się ciała i świata] zostają zniszczone tak, że nie pozostaje po nich nawet ślad, wówczas Jaźń - słońce [czystej świadomości] - jaśnieje spontanicznie w rzeczywistej przestrzeni Serca, znika mrok [niewiedzy], cierpienia dobiegają kresu i panuje szczęśliwość.
[Zatem poznanie Jaźni jest tak bardzo łatwe! Oh, jakże łatwe!]




Komentarz: Chociaż Jaźń jest tak bardzo realna nawet dla zwykłego człowieka [jak powiedziano w Anupallavi] jej prawdziwa natura jest pozornie przysłonięta poprzez nierzeczywiste przejawienia świata i ciała. Ponieważ ciało i świat są zwykłymi myślami, jedyną przyczyną ich przejawiania się jest umysł, który jest pierwszą myślą i korzeniem wszystkich innych myśli. Zostało to wyjaśnione przez Bhagawana w Nan Yar? [Kim ja jestem?] bardziej szczegółowo w następujący sposób.

„To, co nazywa się umysłem [manas], jest cudowną mocą zawartą w Jaźni [atma-swarupam]. Powoduje ona projekcję wszelkich myśli. Jeżeli odrzucimy wszystkie myśli, nie pozostanie żadna oddzielna rzecz nazywana umysłem; dlatego to myśl jest naturą [lub formą] umysłu. Poza myślami nie ma czegoś takiego jak świat. W głębokim śnie nie ma myśli [i dlatego] i nie ma świata; w stanach jawy i snu są myśli [i dlatego] jest w nich również świat. Tak jak pająk wysnuwa z siebie nić, a następnie wchłania ją w siebie, podobnie umysł projektuje z siebie świat i ponownie rozpuszcza go w sobie. Kiedy umysł wyłania się [powstaje, wschodzi] z Jaźni, pojawia się świat. Tak więc kiedy pojawia się świat, Jaźń nie jest postrzegana; a kiedy pojawia się Jaźń [jaśnieje], świat nie jest postrzegany.

[…]

Podobnie jak wiedza o linie, która jest podstawą, nie pojawi się, zanim wiedza o wężu, która jest nałożonym na nią obrazem, nie zniknie, podobnie urzeczywistnienie Jaźni [swarupadarsanam], która jest podstawą, nie będzie miało miejsca, dopóki nie ustanie postrzeganie świata [jagat--drishti], który jest nałożeniem.

[…]

Jeżeli umysł, który jest przyczyną [i podstawą] wszelkiej wiedzy [wszelkiej względnej wiedzy] i wszelkich działań, ucichnie, wówczas postrzeganie świata [jagat-drishti] ustaje. „


2.
Myśl „To ciało jest 'ja'” jest w istocie „jedną nicią”, na którą nanizane są [różne] inne myśli. Dlatego jeżeli ktoś zwraca się do wewnątrz [przez żarliwe wnikanie] „Kim ja jestem?” i „Skąd to ja się wyłania?”, wówczas [wszystkie] myśli giną [wraz z ich korzeniem, myślą „ja jestem tym ciałem”] a wiedza Jaźni spontanicznie jaśnieje w komnacie [Serca] jako Ja-Ja. Jedynie [ten stan poznania Jaźni] jest milczeniem [mouna], jedną [niedualną] przestrzenią [istnienia-świadomości], skarbnicą szczęśliwości.
[Zatem poznanie Jaźni jest tak bardzo łatwe! Oh, jakże łatwe!]




Objaśnienie: Słowa 'nan ar idam edu' przetłumaczone tutaj jako „Skąd to ja się wyłania?” mogą być również przetłumaczone jako „W jakim miejscu mieszka ja?”

Słowa 'nan nan' przetłumaczone tutaj jako „Ja-Ja” mogą być również tłumaczone jako „Ja jestem Ja” ponieważ w języku tamilskim w wyrażeniu „ja jestem tym” [nan idu irukkiren] słowo „jestem” [irukkiren] jest zazwyczaj pomijane.

Komentarz: Chociaż Jaźń, istnienie-świadomość „ja jestem”, jest jasno poznawana przez najzwyklejszego nawet człowieka, to nie jaśnieje ona taką, jaką jest, ze względu na zmieszanie z dodatkami [upadhis], które zasłaniają jej prawdziwą naturę i sprawiają, że jawi się w postaci umysłu, fałszywego poczucia pierwszej osoby „ja jestem tym ciałem”, „ja jestem tym czy tamtym”. To fałszywe poczucie pierwszej osoby jest zwykłą myślą i ze wszystkich myśli ta jest pierwszą. Wszystkie inne myśli – wliczając ciało i świat – pojawiają się tylko za przyczyną tej pierwszej myśli i są poznawane tak, jakby istniały, tylko przez tę pierwszą myśl.
Podczas gdy wszystkie inne myśli są tylko nieczułymi/nieświadomymi obiektami poznawanymi przez tę pierwszą myśl „ja”, to ta pierwsza myśl jest jedyną obdarzoną pozorną świadomością. Jak to możliwe? Otóż ta myśl jest mieszanką rzeczywistej świadomości „ja jestem” i nierzeczywistych, nieczułych/nieświadomych dodatków takich jak „tym ciałem” lub „tym czy tamtym” i dlatego jest nazywana ćit-jada-granthi lub węzłem pomiędzy Jaźnią – która jest świadomością – i ciałem, które jest nieświadome/nieczułe.

Ponieważ nie może być istnienia bez świadomości tego istnienia dlatego wszystkie inne myśli [pozbawione świadomości - przyp. tłum.] są w swoim pozornym istnieniu zależne od tej pierwszej myśli „ja jestem tym ciałem” [pozornie obdarzonej świadomością - przyp. tłum.]. Kiedy myśl ta - tak jak w głębokim śnie - jest nieobecna, wszystkie pozostałe myśli również są nieobecne, a kiedy ta myśl się pojawia – tak jak w stanie jawy i śnienia – wszystkie pozostałe myśli pojawiają się również. Z tego powodu Śri Bhagawan mówi w tym wersie, że „myśli są nanizane” na tę jedną myśl. To znaczy, że tak jak wiele kwiatów uplecionych razem w girlandzie spiętych jest jedną tylko nicią, tak mnogość myśli, które tworzą tak zwane nasze życie [które jest po prostu nieskończonym strumieniem myśli] w swym istnieniu jest zależna od poczucia pierwszej osoby „ja jestem tym ciałem”.
I tak jak wszystkie kwiaty rozsypują się, kiedy nić zostanie usunięta, tak i wszystkie inne myśli znikają, kiedy pierwsza myśli „ja jestem tym ciałem” zostaje zniweczona.

Jakim sposobem możemy przeciąć ten węzeł, pierwszoosobową myśl „ja jestem tym-i-tamtym”, która jest źródłem wszelkiego cierpienia? Czy jest to łatwe czy trudne?

Aby przeciąć te pęta nie jest potrzebna ani żadna unikalna, potężna broń, ani wielka siła. Jeżeli po prostu skierujemy naszą uwagę do wewnątrz i będziemy przyglądać się żarliwie poczuciu „ja” aby dowiedzieć się „kim ja jestem?”, „skąd poczucie ja się wyłania?”, to jedno wystarczy, gdyż poczucie ego „ja jestem tym czy tamtym” zacznie od razu zanikać i ostatecznie zniknie całkowicie nie pozostawiając po sobie nawet śladu.

Aby to zobrazować Śri Bhagawan zwykł był opowiadać następującą historię:

Pewien sadhu mieszkał w starym, zrujnowanym mantapamie, który nie miał jednej ściany, drzwi ani bramy. Raz dziennie udawał się do położonej nieopodal wioski aby prosić o coś do jedzenia. Kiedy nazbierał już do garnka wystarczającą ilość jedzenia wracał do mantapamu i zjadał połowę; drugą zwykle zostawiał w naczyniu, żeby mieć co jeść następnego ranka. Ponieważ kiedy szedł spać nie miał czym przykryć garnka, zabezpieczał jedzenie stawiając je po prostu blisko swojej głowy. Jednak kiedy obudził się pewnego ranka garnek był pusty. Następnej nocy, chcąc przyłapać złodzieja, postanowił tylko udawać że śpi, gdy tymczasem zamierzał pozostać przez całą noc czujny. Minęło kilka godzin a żaden złodziej nie pojawił się w mantapamie. Nie będąc w stanie dłużej bronić się przed snem sadhu w końcu zasnął w środku nocy. Jednak wkrótce został obudzony przez jakiś chlupot; otwierając oczy zobaczył pasa wylizującego jego garnek - natychmiast podniósł głowę co widząc pies rzucił się do ucieczki. Kolejnej nocy sadhu okazał się bardziej czujny i kiedy pies po cichu wszedł do mantapamu i zakradał się do garnka od razu podniósł głowę z posłania – pies natychmiast uciekł nie ruszając jedzenia. Trzeciej nocy pies podszedł tylko do wejścia do mantapamu; zaglądając do środka zobaczył, że sadhu czujnie go obserwuje więc od razu uciekł. Czwartej nocy pies zatrzymał się na drodze kawałek od mantapamu lecz widząc, że sadhu czuwa i obserwuje go odszedł nigdy więcej już nie wracając.


3.
Jaki jest pożytek z poznania czegokolwiek bez poznania Jaźni? Jeżeli ktoś poznał Jaźń, co [jeszcze] pozostaje mu do poznania? Kiedy ta Jaźń, która bez różnicy [jako „ja jestem”] jaśnieje we [wszystkich licznych] istotach żyjących, zostaje poznana w sobie, światłość Jaźni rozbłyska wewnątrz [jako „ja jestem, który jestem”]. [To doświadczenie Jaźni] jest jaśnieniem Łaski, zniweczeniem „ja” [ego] i rozkwitem szczęśliwości.
[Zatem poznanie Jaźni jest tak bardzo łatwe! Oh, jakże łatwe!]




Komentarz: Wszystkie obiekty drugiej i trzeciej osoby są zwykłymi myślami, które na pozór zaistniały lecz dopiero po pojawianiu się ego, pierwszoosobowej myśli „ja jestem tym ciałem”. Kiedy ego się nie pojawia, wszystkie inne obiekty nie posiadają istnienia [zobacz wers 14 i 26 z Czterdziestu wersów o Rzeczywistości oraz Sri Arunachala Ashtakam]. Ponieważ ego pojawia się tylko na skutek braku poznania samego siebie [Jaźni], poznawanie czegokolwiek innego [obiektów drugiej i trzeciej osoby] bez poznania Jaźni jest wyłącznie ignorancją [zobacz wers 11 i 13 z Czterdziestu wersów o Rzeczywistości]. Kiedy człowiek poznaje własną Jaźń, pojawianie się ego okazuję się być nierzeczywistym przejawieniem i w konsekwencji pozornie istnienie wszystkich innych obiektów okazuje się być tak samo nierealne. Dlatego w tym wersie Śri Bhagawan mówi: „Jaki jest pożytek z poznania czegokolwiek bez poznania Jaźni? Jeżeli ktoś poznał Jaźń, co [jeszcze] pozostaje mu do poznania?”.

Tym, co bez różnicy jaśnieje we wszystkich rozmaitych istotach żyjących, jest wyłącznie prawdziwa Jaźń, istnienie-świadomość „ja jestem”. Wszystkim, co należy zrobić, aby poznać prawdziwą naturę tej świadomości „ja jestem” jest uchwycenie i trzymanie się jej w naszym wnętrzu, a ponieważ świadomość ta istnieje i jaśnieje bez przerwy we wszystkich istotach, uchwycenie i trzymanie się jej nie jest nigdy dla nikogo trudnym. Zatem ta świadomość, która zawsze i każdemu czyni łatwym uchwycenie siebie w postaci boskiej Łaski i doświadczanie siebie taką, jaką jest, jest światłością Łaski.
Kiedy Łaska jaśnieje w ten sposób w formie prawdziwej wiedzy Jaźni [poznania Jaźni, świadomości Jaźni], ego zostaje zniweczone a najwyższa szczęśliwość osiągnięta.

Aby poznać jakikolwiek inny obiekt wymagane jest pośrednictwo pięciu zmysłów i umysłu. Jednak aby poznać Jaźń nie są potrzebne ani zmysły ani umysł ponieważ prawdziwa Jaźń w istocie zawsze poznaje samą siebie poprzez swoje własne światło świadomości. Ponieważ ta prawda zostaje poznana kiedy wygasa umysł, poznanie Jaźni okazuje się dużo bardziej naturalne i dużo łatwiejsze niż poznanie czegokolwiek innego.


4.
Aby zerwać więzy czynów [karmy] itd. i aby doprowadzić do zamknięcia koła narodzin itd. ta ścieżka [samobadania] – a nie jakakolwiek inna – jest bardzo łatwa! Oh jakże wielki cud się wydarza, kiedy człowiek po prostu pozostaje nieporuszony, bez najmniejszego nawet przejawu aktywności słowa, umysłu i ciała! Światło Jaźni w sercu staje się nieprzerwanym doświadczeniem, lęk nie istnieje a jedynym co pozostaje jest ocean szczęśliwości.
[Zatem poznanie Jaźni jest tak bardzo łatwe! Oh, jakże łatwe!]




Objaśnienie: Zgodnie z Wedantą „czyny itd.” [karmadi] oznaczają trzy rodzaje karmy: agami, prarabdha i sancita z wszystkimi ich dolegliwościami, podczas gdy Śiwa Sidhanta mówi, że karmandi to trzy nieczystości: ego [anava], czyn [karma] i iluzja [maja]. Narodziny itd. [janmadi] to nieszczęścia życia takie jak narodziny [janma], choroba [vyadhi], starość i śmierć [mrityu]. Zobacz wers 13.8 Bhagawadgity gdzie powyższa klasyfikacja została podana.

Komentarz: Wszystkie sadhany inne niż samobadanie obejmują jakieś działania do wykonania czy to za pomocą mowy, umysłu czy ciała i co za tym idzie człowiek może doświadczać pewnych trudności w używaniu tych instrumentów. Jednakże na ścieżce samobadania nauczanej przez Śri Bhagawana żadna akcja nie musi być podejmowania przez żaden z tych trzech instrumentów i dlatego ścieżka ta jest najłatwiejsza ze wszystkich.

Poznanie Jaźni nie jest działaniem. Ponieważ Jaźń w sposób naturalny zawsze poznaje samą siebie, poznanie Jaźni nie jest niczym innym niż byciem Jaźnią [zobacz: Istota Pouczenia, wers 26] i z tego powodu żadna aktywność ze strony umysłu, mowy ani ciała nie jest wymagana aby poznać Jaźń. Jeżeli człowiek po prostu pozostaje nieporuszony bez wykonywania żadnych działań przez te trzy instrumenty poznanie [wiedza, świadomość] Jaźni rozbłyska samoistnie.

Ponieważ wszystkie aktywności mowy, umysłu i ciała wynikają wyłącznie z pojawiania się myśli i ponieważ wszystkie inne myśli pojawiają się tylko na skutek pojawiania się pierwszej myśli „ja jestem tym ciałem” i ponieważ ta myśl [jak wyjaśniono w wersie 2] zniknie wraz ze wszystkimi innymi myślami jeśli tylko uwaga zostanie na nią skierowana, dlatego jedynym co musimy zrobić aby pozostać nieporuszonymi jest zwrócenie naszej uwagi na samo tylko poczucie „ja”.

Oto dlaczego poznanie Jaźni jest tak bardzo łatwe.(1)


___________
(1) Na naszych stronach można spotkać się z nazwaniem scieżki Atma-vichary [poznania Jaźni, samobadania, samouważności] zarówno łatwą lub prostą jak i trudną lub bardzo trudną. Nie ma w tym sprzeczności lub jest ona tylko pozorna.

Jeżeli spojrzymy na Atma-vicharę z obiektywnego puntu widzenia, to - jak to zostało wyjaśnione w tym utworze - okazuje się ona łatwą a wręcz ze wszystkich ścieżek najłatwiejszą, ponieważ nie wymaga od nas podejmowania żadnych działań ze strony ciała, mowy czy umysłu, jakich wymagają wszystkie inne ścieżki. Samouważność polega na trzymaniu się czystego poczucia „ja jestem”, które jest dla nas tak naturalne i oczywiste, że nie może być nic prostszego i bardziej przystępnego ponad to. Dlatego Bhagawan nazywa Atma-vicharę „prostą drogą dla wszystkich”.

Jednakże nasz umysł na skutek długotrwałego działania ukrytych nawyków i skłonności przejawia bardzo silne lgnięcie do obiektów drugiej i trzeciej osoby, dlatego nie poznajemy naszej Jaźni taką, jaką jest, lecz jedynie zmieszaną z dodatkami i utożsamieniami widzianą poprzez odbite światło umysłu. W ten sposób Jaźń zostaje „ukryta” pod "przysłonami" z których pierwsza i podstawowa to utożsamienie „ja jestem ty ciałem”. Dlatego chociaż Jaźń jest nam tak bliska, że nie może być nic bliższego i tak naturalna, że nie może być nic naturalniejeszego i tak prosta do poznania, że nie może być nic prostszego, to nie poznajemy jej taką, jaką naprawdę jest. Możnaby powiedzieć: „Masz na oczach a nie widzisz, masz na uszach a nie słyszysz”.

Jeżeli teraz spojrzymy na tę kwestię z punktu widzenia duchowego adepta to musimy najpierw zauważyć, że [o czym piszemy na podstronach Adwaita i Bhakti] istnieją różne kategorie duchowych adeptów: od tych w pełni dojrzałych, poprzez dojrzałych, średnio dojrzałych aż do mało dojrzałych i tych, którzy w ogóle nie kwalifikują się do bycia adeptem. Zgodnie ze słowami Śri Ramany praktyka Atma-Vichary jest ścieżką przeznaczoną dla duchowo dojrzałych adeptów ponieważ posiadają oni już wymaganą czystość umysłu i cechy pozwalające na prawidłowe wykonywanie tej praktyki. Dla takich adeptów ścieżka samouważności jest niewątpliwie łatwa lub przynajmniej stosunkowo łatwa.
Jednakże jeżeli spojrzeć na nią z perspektywy początkującego adepta próbującego stawiać na niej pierwsze kroki, którego umysł nawykły jest kierować się na obiekty drugiej i trzeciej osoby a poczucie "ja jestem" silnie związane z dodatkiem "tym ciałem/umysłem", będzie ona praktyką bardzo trudną lub trudną, co wynika z siły jego nawyków nie pozwalających mu na uchwycenie czystego poczucia „ja jestem”.

Tak więc możliwe jest zarówno nazwanie Atma-vichary prostą czy łatwą jak i trudną czy bardzo trudną – wszystko zależy od przyjętego punktu widzenia. Podkreślamy jednakże, że obiektywnie – z uwagi na to, że bycie jest znacznie łatwiejsze, mniej wymagające i naturalniejsze niż działanie – jest ona praktyką prostą i łatwą, o czym w powyższym utworze zapewnia Śri Ramana słowami "[...] poznanie Jaźni jest tak bardzo łatwe! Oh, jakże łatwe!".